Co to za film ?
Przy okazji zakupow w Hit'cie widzialem dzis na jednym z telewizorkow na
wystawie dosc ciekawy film. Akcja sie dziala w szpitalu, gdzie z nozem w
reku uciekal ( przy okazji podcinajac gardziolka pielegniarkom i nie tylko)
gosc z kajdankami na nogach.... W tej roli byl Michael Keaton. Wie ktos moze
co to za film ?? Jaki tytul ?? Bo akcja byla calkiem niezla - mysle, ze to
niezly thriller. Tylko to co jest ?

     

  Co to za film ?

Przy okazji zakupow w Hit'cie widzialem dzis na jednym z telewizorkow na
wystawie dosc ciekawy film. Akcja sie dziala w szpitalu, gdzie z nozem w
reku uciekal ( przy okazji podcinajac gardziolka pielegniarkom i nie
tylko)
gosc z kajdankami na nogach.... W tej roli byl Michael Keaton. Wie ktos
moze
co to za film ?? Jaki tytul ?? Bo akcja byla calkiem niezla - mysle, ze to
niezly thriller. Tylko to co jest ?



"W akcie desperacji" (Desperate Measures) z 1998r.

pozd

WiRAHA


  Praca w Danii

| W prawdzie doswiadczenie z tutejszym rynkiem mam niewielkie ale chetnie
| odpowiem na wszelkie pytania jezeli jakies sie pojawia :-)

W jaki sposob udalo Ci sie dostac tam prace?



Generalnie mozna powiedziec, ze praca w Danii dla Polakow jest.
Posrednicza w tym mniej lub bardziej powazne firmy werbujace pracownikow
w Polsce i oglaszajace sie w mediach dunskich.
Najpopularniejszymi obszarami pracy sa wszelkie fachy
zwiazane z budownictwem, ogrodnictwem. I tu naprawde brakuje rak do pracy
Spotkalem Polakow pracujacych w stoczni.
Ale brakuje rowniez lekarzy, pielegniarek w szpitalach. Czytalem w prasie
dunskiej
o przygotowaniu grupy polskich lekarzy do pracy w Dunskiej Armii.
Posrednicy scieraja sie caly czas z dunskimi zwiazkami zawodowymi
(szczegolnie w branzy budowlanej), gdzie zwiazki zawodowe chca, zeby
pracownicy z Europy Wschodniej dostawali takie same stawki godzinowe jak
pracownicy dunscy (czyli ok 150 - 250 kr/godz - 75-125 zl/godz).
Posrednicy kombinuja natomiast jak z Polakow wyrwac jak najwiecej,
bo oni i tak beda zadowoleni z wyplat.
Czyli - wynajmowane sa jakies puste Domy Starcow, gdzie za miejsce w
pokoiku 4-osobowym popbierane sa oplaty 3.500 kr/miesiac. Do tego
dochodza jakies mniej, czy bardziej wymyslone podatki. Koszty dla posrednika
8.000 koron/mies. itd.
Pewnie nie ma takich "obozow pracy" jak wykryto we Wloszech, ale wielu
Polakow
obdzieranych jest "na zywca".

Pozdrawiam

manior


  smutek i bezsilnosc

| Tak BTW to nie wiesz jeszcze ze pocieszycielki/opiekunki to gatunek
ktorego
| trzeba sie wystrzegac jak ognia? :

Dlaczego?



Dlaczego? Bo takie kobiety uwielbiaja chodzace nieszczescia... Jak facet
jest np chory, zalamany, nie moze sobie z czyms poradzic, wtedy sa w swoim
zywiole... Moga sie nim opiekowac, nianczyc, pocieszac do woli... Wtedy
czuja ze sa potrzebne i sa szczesliwe. Ale co sie dzieje kiedy facet staje
na nogi?  Same traca grunt pod nogami, boja sie ze teraz nie beda mu juz
potrzebne i zaczynaja wariowac. Albo zaczna sie czepiac byle czego, wszedzie
dopatrywac sie zagrozenia dla swojej pozycji, albo same zaczynaja "chorowac"
i potrzebowac opieki... To tak jakby z nadopiekuncza mamusia, mozna
powiedziec. Bedzie skakac przy synku, wszystko podtykac pod nos, ale jak
pojawi sie jakas inna kobieta, to bedzie sie we wszystko wtracac, do
wszystkiego czepiac albo sie rozchoruje i bedzie wymagac stalej opieki...
Jak moj brat byl jakis czas temu w szpitalu po wypadku, to takich opiekunek
znalazlo sie pare sztuk... tak same z siebie sie nagle pojawily... Na
szczescie jedna pielegniarka doradzila mu zeby sie takich wystrzegal i
posluchal ;)

Pozdrawiam
Dran


     

  pożegnanie...
siemka :)
piszę, żeby się z wami pożegnać - na czas bliżej nieokreślony. jutro jadę
do
szpitala, podobno mam być tam minimum tydzień. mam jednak [cichą :)]
nadzieję, że wyjdę wcześniej...



cut!
No k***a, ja tez mam GLOSNA nadzieje ze wyjdziesz jak najwczesniej ;)))
Trzym sie nogami i recami ;)) Wyrwij jkas pielegniarke! ;) hhehe
Powodzenia ;)
pozdr.
Fater

  pożegnanie...

:: No k***a, ja tez mam GLOSNA nadzieje ze wyjdziesz jak najwczesniej ;)))
:: Trzym sie nogami i recami ;)) Wyrwij jkas pielegniarke! ;) hhehe
:: Powodzenia ;)

ish... no.
najbardziej ssie w tym wszystkim ze walentynki spedze w szpitalu.
nnno.
ssie jak niewiemcon... ajjj... :(


  Jakie używane auto do 3000?



| Hue hue :) Przypomniało mi się, jak jeden z moich znajomych
| rozwiązał kiedyś skrót ZChN, w nawiązaniu do jednej takiej pani...
| Ale może najpierw poczytam trochę grupę, zanim zacznę wywoływać
| burze ;P

| No to fajnie ze Ci sie przypomnialo, ale my teraz sie zastanawiamy o
| co k*wa chodzi :) Dawaj rozwiniecie!

Napięcie rośnie... ;P



OK. Kiedyś leżałem sobie w szpitalu z uszkodzonym kręgosłupem. Mieliśmy
w miarę zgrane 7-osobowe towarzystwo w 6-osobowej sali. Nie było źle,
tylko jedna z pielęgniarek strasznie wredna była, do tego stara
panna ;) Znajomy skwitował ją krótko: Zespół Chronicznego
Niedopchnięcia.
:)


  Jestem Tatą !!!!!!

Arciszewskiego nie polecam.
Facet się dorobił na skrobankach, to nie tajemnica. U nie go bardzej ważne
są jakieś wodtryski na ścianach i kiczowaty przepych, niż dobra fachowa
usługa.



Na czym się dorobił to mnie nie interesuje szczerze powiedziawszy.
Lekarz mojej żony przyjmuje porody właśnie tam i wiemy już, że będzie to
cesarka.
A po pobycie i "standardzie obsługi" w państwowym szpitalu - wolę, żeby moja
Kicia poleżała w miłej atmosferze z pielęgniarką na gwiźnięcie.

Na Parkowej był ostatnio wypadek, umarło dziecko, za długo czekali z
cesarką.



Ja z kolei słyszałem ,że na Warszawskiej salowa wypuściła z ręki dziecko
przy myciu - takich opowieści krążą miliony.
Generalnie - publiczna służba zdrowia sux!!!!

Zdradź chociaż imię nowej białostoczanki
Pozdry
Andrzej


  Jestem Tatą !!!!!!




| Arciszewskiego nie polecam.
| Facet się dorobił na skrobankach, to nie tajemnica. U nie go bardzej
ważne
| są jakieś wodtryski na ścianach i kiczowaty przepych, niż dobra fachowa
| usługa.

Na czym się dorobił to mnie nie interesuje szczerze powiedziawszy.
Lekarz mojej żony przyjmuje porody właśnie tam i wiemy już, że będzie to
cesarka.
A po pobycie i "standardzie obsługi" w państwowym szpitalu - wolę, żeby
moja
Kicia poleżała w miłej atmosferze z pielęgniarką na gwiźnięcie.

| Na Parkowej był ostatnio wypadek, umarło dziecko, za długo czekali z
| cesarką.

Ja z kolei słyszałem ,że na Warszawskiej salowa wypuściła z ręki dziecko
przy myciu - takich opowieści krążą miliony.
Generalnie - publiczna służba zdrowia sux!!!!

Zdradź chociaż imię nowej białostoczanki
Pozdry
Andrzej



Najprawdopodobniej Anna.
Też bym w to nie wierzył, gdybym nie zobaczył ale tam pielęgniarki też są na
zawołanie.
A propos, skoro wydajesz gazetę o naszym mieście, to wypadałoby tam wykonać
jakąś dobrą dziennikarską robotę.

Andrzej


  Paaaanie Soltysik....
Z rzepy:
Q:Jest w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych.

Herr Soltysik: Bo dzięki temu będziemy mieli pełną wiedzę. Dlaczego
puls ma mu badać pielęgniarka, skoro mogą to zrobić specjali ci?

Czyli jednak wszystko jest ok. Nic sie nie stalo. Kwiatki cwierkaja,
ptaszki swieca, sloneczko sobie pachnie.

FUT lepsza grupa o BB i nie tylko a raczej odwrotnie.


  juÂż nie Âżale

No, teraz konkrety - jednym z objawów jest tkzw. tężyczka - choroba
spowodowana przez niedobór jonów wapnia w organizmie. I pytanie (jeśli ktoś
dobrnął :) czym można uzupełnić wapno? Może wiecie.



na pewno, wbrew obiegowym opiniom, nie mlekiem. nadmiar bialka powoduje
wydalanie wapnia wraz z moczem.
zeby nie zapomniala: przyda sie tez przebywanie na sloneczku, poniewaz
witamina D jest niezbedna do prawidlowego wchlaniania wapsnia. wchlanianie
zaburzaja natomiast : zbyt wysokie sterzenie fosforu oraz kwas szczawiowy
(szpinak, rabarbar, owies).
a teraz zrodla: sezam (wiec rowniez tahini, duzo uzywa sie m.in. w
hummusie), pietruszka, figi suszone, migdaly, maka sojowa, orzechy, cytryny
(o, to chyba nie zawsze jest wymieniane), brokuly, jarmuz, fasola.

jakby co to niech ktos uzupelni :)

a asce powrotu do zdrowia zycze! :)

Poza tym, mile się zdziwiliśmy, gdy zaproponowano Asi (po przewiezieniu do
innego szpitala) wegetariańskie papu!!!



rewelacja! szkoda ze nie wszedzie tak jest... ale moze kiedys :)

Jest JEDYNĄ pacjentką, która dostaje jarskie jedzenie w całej klinice, i
nikt nie protestuje! To miłe. Od czasu do czasu przychodzą pielęgniarki i z
przejęciem wypytują, czy to "Pani jest tą wegetarianką? Bo ja bym też
chciała, ale mąż... A tu jest też taka lekarka, co nie je mięsa, i też tak
młodo wygląda. A Pani to ile ma lat? Oooo!? 26!? Nieeemożliwe!!!"



hi hi, tez mile :)

pat


  Opiekunka dla starszej osoby w Niemczech

Robert Majewski [15 Jun 2004 15:32:35 +0200]:

| Placa za wykonywana prace wynosi 700 Euro netto(na reke).

Nie znam stawek za taka prace wiec moze zadam glupie pytanie ale
mnie ono intryguje...

Rozumiem, ze te 700 to placa miesieczna. Rozumiem tez, ze opieka
ma byc pelna czyli jakies 12h/dobe non stop, mozliwe ze takze w
nocy. Pomijajac noc i zostawiajac te 12h/doba wychodzi mi za ta
meczaca jednak i wymagajaca duzej cierpliwosci i zaangazowania,
odpowiedzialna prace jakies 2 euro/h.



hmmm no to weź teraz pielęgniarkę ze szpitala i porównaj sobie  z tym co
ona tam zarabia 700 euro to wychodzi... 3346,35 a ile pielęgniarki
zarabiają ? Może któraś się wypowie ? ;)

Powaznie takie sa stawki?...



nie wiem


  Opiekunka dla starszej osoby w Niemczech

hmmm no to weź teraz pielęgniarkę ze szpitala i porównaj sobie
z tym co ona tam zarabia 700 euro to wychodzi... 3346,35 a ile
pielęgniarki zarabiają ? Może któraś się wypowie ? ;)



A wiesz, ze nad tym sie nie zastanawialam. Znaczy roznica tu jest
pewna, bo pielegniarki (chyba?) nie wykonuja pracy non-stop; nie
wyobrazam zas sobie zostawienia takiej potrzebujacej stalej opieki
starszej kobiety na wiecej niz powiedzmy te 2h.

| Powaznie takie sa stawki?...
nie wiem



pzdr. Nahia


  Opiekunka dla starszej osoby w Niemczech

| hmmm no to weź teraz pielęgniarkę ze szpitala i porównaj sobie
| z tym co ona tam zarabia 700 euro to wychodzi... 3346,35 a ile
| pielęgniarki zarabiają ? Może któraś się wypowie ? ;)

A wiesz, ze nad tym sie nie zastanawialam. Znaczy roznica tu jest
pewna, bo pielegniarki (chyba?) nie wykonuja pracy non-stop; nie
wyobrazam zas sobie zostawienia takiej potrzebujacej stalej opieki
starszej kobiety na wiecej niz powiedzmy te 2h.

Ale fakt ze dales mi do myslenia, te stawki sa na pewno jeszcze
nizsze. W tym kraju w ogole nie ceni sie ich pracy?...



  Nahia a pomyslalas ile osob zyje w polsce za przyslowiowe minimum.A ile
jeszcze nie posiada tego minimum.Jestes jak Leper wytykasz tylko wszystko
wszystkim.Wybacz ale to nie OK,dawaj dobre rady a nie sie czepiasz.Watpie zeby
grupowiczow interesowalo twoje narzekanie
Pozdrwiam Ghost


  Bluzgi oraz Re: protest pielęgniarek

hehe jak tak sygnaturka swietnie "lezy" ;)
ciekawe czy zalapal?;



Nie sadze, gdyby nie to ze jest z Gdanska a nie z Katowic, to bym experta o
kolejne wcielenie podejrzewal, ale kto wie, moze wlasnie szykuje sie temat
do tokszola o blizniakach rozdzielonych w szpitalu przez pielegniarke z
sadystycznymi sklonnosciami?

Poki co z niecierpliwoscia czekam na merytoryczne wypowiedzi gwiazdy
_kilkanascie_ popelnionych prac powinno umozliwic ich formuowanie :-)

szomiz


  onanizm

Owszem kazdy to robi, ale tak trudo sie do tego przyznac?



nie kazdy!!!!

moj znajomy tego nie robi,
...bo lezy w szpitalu w gipsie na obu rekach
i nie bylby w stanie,
zreszta nie jest w stanie prawie nic robic
i we wszystkim pomagaja mu pielegniarki
a nie sadze by i w tym mu pomagaly.
zreszta nawet jesli,
to nie wiem czy to bylby jeszcze onanizm?

h.


  To smutne
- to smutne
powiedział lekarz odwracając głowę
- to smutne
odrzekła pielęgniarka chyląc się nad pacjentem

sekundy urodzenia
minuty do dzwonka
godziny dyskotek
dni kolejnych zjazdów
i tygodnie pracy
(popołudnia sobót)
lata oczekiwań
na rodzinę z miasta
i wieczność w szpitalu

- to smutne
odrzekł pośmiertny
uderzając astralnie
w jarzeniówkę w holu

---------------------------------
Mr.V
Testujący nowy serwer grup


  # KontemPlujący
byłem ostatnio na stronie zespołu muzycznego
'Akurat' natrafiłem na ową perełkę... :)

kontemplujący

Całuję w dupę kulturę masową
Awangarda poetycka poruszyła moją głową
Wiec siedzę, owijam własny stolec w papier
Palcem wskazującym za uchem się drapię
Palcem serdecznym dłubię sobie w nosie
Czasem coś wynajdę, czasem coś wyniosę
Potem turlam to sobie w kółko po blacie
Pokażę to mamie, pokażę to tacie
Pytam się co robić, gdy turlanie zbrzydnie
A tata do mnie na to - zjadaj bo wystygnie

Teraz przyszła pora na fakt autentyczny
W naszej służbie zdrowia panuje stan krytyczny
Kiedy byłem w szpitalu, pielęgniarki z pragnienia
Wysysały swym pacjentom zapasy nasienia
Laborantki gdy wiedzą, że nikt się nie zbliży
Popijają sobie cicho mocz do analizy
Trochę kału zjeść na niestrawność nie zaszkodzi
Zdrowe ciało, zdrowy duch - zdrowe tez odchody
Kończę tę opowieść, czas upływa pomału
Bo jak długo można siedzieć kontemplując zwały kału

Piotr Wróbel


  informacja nieinformująca
Behalf Of RT
Sent: Friday, July 20, 2001 12:10 PM

| TVP (jak ma się ów skrót do polszczyzny?)
[może być ;-)]
| podała, że:
| 'katowicki szpital, jako jeden z pierwszych w Polsce południowej,
| wyposażony został w...'

... w co, Rafale?



W śliczne, młode pielęgniarki (dla panów) i przystojnych lekarzy (dla pań).
Grażyna


  health care provider > PL PILNE
Witam

Najczesciej 'healthcare provider' to wykwalifikowany personel medyczny -
lekarze, stomatolodzy, pielegniarki/rze, rehabilitanci, polozne itp.
W szerszym znaczeniu to rowniez szpitale, przychodnie, laboratoria, praktyki
lekarskie i pielegniarskie, dostawcy sprzetu medycznego, ambulansy i in.

Primary care physician - lekarz podstawowej opieki zdrowotnej.

Hej!

Przekopalam archiwum grupy, znalazlam jakies odnosniki, ale nie znalazlam
odpowiedzi na pytanie, jak tlumaczyc "health-care provider" :)
A jak jeszcze ktos pomoglby mi w odnalezieniu roznicy miedzy owym
"health-care provider" a "primary care physician", to bym byla bardzo
wdzieczna :)

Pozdrawiam



  health care provider > PL PILNE

Witam

Najczesciej 'healthcare provider' to wykwalifikowany personel medyczny -
lekarze, stomatolodzy, pielegniarki/rze, rehabilitanci, polozne itp.
W szerszym znaczeniu to rowniez szpitale, przychodnie, laboratoria,
praktyki
lekarskie i pielegniarskie, dostawcy sprzetu medycznego, ambulansy i in.



Ale jesli jest to określenie jednego człowieka, to jak go nazwac? I z tego,

care provider, a potem z primary care physician.

Primary care physician - lekarz podstawowej opieki zdrowotnej.



Tak wlasnie myslalam.

Dzięki.


  EN > PL failure to thrive
Niedawno bylem w szpitalu i jednemu z pacjentow wpisano wlasnie w karte
choroby 'failure to thrive'. Wedlug pielegniarki oznacza to, ze osoba ta
zaniedbala sie, nie odzywia sie wlasciwie, nie dba o ubior i o wyglad
zewnetrzny, nie przejmuje sie radami lekarzy, etc... i rzeczywiscie,
pasowalo to w 100% do pacjenta.  Rowniez powidziano mi, ze ta definicje
stosuje sie tez w odniesieniu do ludzi bezdomnych lub uzaleznionych.

Pozdrawiam,

Jack





Mam to jako hasło w słowniczku.




  EN > PL failure to thrive

Niedawno bylem w szpitalu i jednemu z pacjentow wpisano wlasnie w
karte choroby 'failure to thrive'. Wedlug pielegniarki oznacza to, ze
osoba ta zaniedbala sie, nie odzywia sie wlasciwie, nie dba o ubior i
o wyglad zewnetrzny, nie przejmuje sie radami lekarzy, etc... i
rzeczywiscie, pasowalo to w 100% do pacjenta.  Rowniez powidziano mi,
ze ta definicje stosuje sie tez w odniesieniu do ludzi bezdomnych lub
uzaleznionych.



Nigdy nie spotkałam się z takim znaczeniem tego terminu i nigdzie w sieci
nie mogę znaleźć potwierdzenia, wszystkie słowniki odnoszą FTT do dzieci
(zwłaszcza niemowląt), które zbyt wolno rosną i przybierają na wadze. W
każdym razie w moim przypadku na pewno o to chodzi, tłumaczę słowniczek,
więc na szczęście nie mam takich wątpliwości.

Hania


  ZOZ > en >de

Nie sprzeczam sie, a tym bardziej nie polemizuje z mama.
Moja znajoma jest lekarzem w pewnej wiosce. Jest jedynym lekarzem i
jednoczesnie kierownikiem tego Zakladu Opieki Zdrowotnej. Ma pod soba pania
od rejestracji i pielegniarke srodowiskowa. I to juz caly ZOZ (3 sztuki)
Ale moze pozwolmy sie wypowiedziec Grandsonowi, czego tak naprawde
potrzebuje.



nie potrzebuje na pewno terminow typu poliklinika, szpital czy inna
przychodnia.
zaklad opieki zdrowotnej to przedsiębiorstwo (panstwowe lub prywatne)
ktore wykonuje uslugi medyczne za posrednictwem sieci placowek:
przychodni, szpitali itp. Moj kolega stomatolog ktory ma trzy gabinety
(czyli przychodnie) jest wlasnie takim ZOZem.

  en->pl: Self-medication
Racja. IMO self-medication (czynność) to stosowanie leków na własną rękę, bez
zalecenia lekarza.



Tez. Ale rowniez po prostu branie lekow. Np. przed wypisaniem ze
szpitala osoby starszej czy chorej psychicznie, sprawdza sie czy
bedzie ona umiala sama brac leki, bez przypominania. Daje sie im
pudelka z lekami, oni je biora przez kilka dni (they self-medicate)i
sprawdza sie pudelka, czy dobrze wzieli.

A jesli pacjent w szpitalu podjada swoj paracetamol spod materaca, bo
na kazda tabletke czeka 2 godziny, to pielegniarki mowia, ze on
self-medicates, zeby byc politically correct i nie krytykowac, a
jednoczesnie wytlumaczyc lekarzowi dlaczego nie boli. Albo skad te
wysokie transaminazy:)).

Monika


  en->pl: Self-medication
Monika:

| Racja. IMO self-medication (czynność) to stosowanie leków na własną rękę,
bez
| zalecenia lekarza.
Tez. Ale rowniez po prostu branie lekow. Np. przed wypisaniem ze
szpitala osoby starszej czy chorej psychicznie, sprawdza sie czy
bedzie ona umiala sama brac leki, bez przypominania. Daje sie im
pudelka z lekami, oni je biora przez kilka dni (they self-medicate)i
sprawdza sie pudelka, czy dobrze wzieli.



Warto wiedzieć, że na to też tak się mówi - przyda się, dzięki.

A jesli pacjent w szpitalu podjada swoj paracetamol spod materaca, bo
na kazda tabletke czeka 2 godziny, to pielegniarki mowia, ze on
self-medicates, zeby byc politically correct i nie krytykowac, a
jednoczesnie wytlumaczyc lekarzowi dlaczego nie boli. Albo skad te
wysokie transaminazy:)).



Samo życie...

Pozdrawiam
Adam Skalski


  FR>PL cadre superieur
Ktoś (Joanna, a któżby!) wyklepał:

witam,
Kto to jest "cadre superieur" w szpitalu?
Dokładnie chodzi o "cadre superieur en reeducation"
Zawsze "cadre s." kojarzylo mi sie z administracja...



Mnie się bardziej kojarzy za stanowiskiem kierowniczym... Wstępne
wyszukiwanie pokazuje jednak, że cadre sup. w szpitalu może być nawet
infirmier, wtedy będzie to zapewne przełożona pielęgniarek. Potrzebny
szerszy kontekst...

Co do reedukacji, znaczenie wybitnie medyczne, chyba, żeby chodziło o
aspekt ekonomiczno-społeczny: "Action qui consiste pour un salarié
diminué physiquement à la suite d'un accident ou d'une maladie à
acquérir de nouveau une capacité professionnelle qui lui permettra de
fonctionner normalement dans son milieu de travail. "

Pozdrawiam
M.


  FR>PL cadre superieur

Ktoś (Joanna, a któżby!) wyklepał:
| witam,
| Kto to jest "cadre superieur" w szpitalu?
| Dokładnie chodzi o "cadre superieur en reeducation"
| Zawsze "cadre s." kojarzylo mi sie z administracja...

Mnie się bardziej kojarzy za stanowiskiem kierowniczym... Wstępne
wyszukiwanie pokazuje jednak, że cadre sup. w szpitalu może być nawet
infirmier, wtedy będzie to zapewne przełożona pielęgniarek. Potrzebny
szerszy kontekst...

Co do reedukacji, znaczenie wybitnie medyczne, chyba, żeby chodziło o
aspekt ekonomiczno-społeczny: "Action qui consiste pour un salarié diminué
physiquement a la suite d'un accident ou d'une maladie a acquérir de
nouveau une capacité professionnelle qui lui permettra de fonctionner
normalement dans son milieu de travail. "



Wlasnie, reeducation znalazlam w medycznym, ze to "rehabilitacja", ale co z
"cadre superieur"?

Joanna


  FR>PL cadre superieur

Le lundi 17 janvier 2005 ŕ 20:41:29, vous écriviez :

W szpitalu francuskim cadre infirmiere jest zawsze odpowiednikiem
przelozonej pielegniarek na danym oddziale. Cadre  infirmere superieur
albo jest odpowiedzialna za prace kilku przlozonych na tym samym odcinku
pracy (odziale, albo i w calym szpitalu - to zalerzy od wielkosci danej
placowki zdrowia). We Francji, normalnie, trzba skonczyc studia
uniwersyteckie (wyzsze studia pielegnarskie)zeby stac sie cadre
infirmiere superieur.



Héhé, dziekuje Aniu :)

Ewcia


  Memento - krotka uwaga i !YRELIOPS

Mam! Full service - nie dosc, ze jest, to jeszcze z tekstem po polsku,
rodzimego autora i na rodzimym sajcie :)
http://www.film.warka.pl/prace/memento2.html



Fiu, fiu, rzeczywiście jest scena z przejściem pielęgniarki, gdy Sammy
siedzi w szpitalu (nie na testach, tylko już po śmierci żony). Zamienia
się w Pearce'a. Tak jak pisza na stronie: ciekawostka. :)

Natomiast co do drugiej sceny, w której bohater przypomina sobie żonę i
tatuaż "I've done it" to zrozumiałem to tak, że on marzy o takiej
sytuacji, wykonaniu zemsty, uczuciu ulgi. Takie zwidy maniaka.

Jednak w przypadku sceny szpitalowej muszę cofnąć swoją pewność ze
wcześniejszej interpretacji. Cel tej sceny zamiany postaci pozostaje dla
mnie niezrozumiały, a sam zabieg nieczytelny (nie zauważyłem tego, ani
na dużym ekranie, ani na małym). Może to smaczek dla oglądających film
przez lupę, a może coś więcej. To już każdy musi sobie dopowiedzieć sam.


  jak spalić dowcip - metoda na ckm

Jak dotad nie zuważyłem tego kawału, więc chyba mozna....



Ja poniższego też nie słyszałem/czytałem tutaj więc spróbuję.

Maszeruje Apacz przez prerię. Rozgląda się po swoich pieknych terenach i
nagle natyka się na tory kolejowe. Pierwszy raz je widzi, więc zatrzymał się
przy nich i duma do czego też mogą służyć. Nagle z daleka nadjeżdża pociąg.
Apacz widząc otencjalne zagrożenie wykopuje topór wojenny (akurat miał w
pobliżu zakopany), maluje twarz w barwy wojenne i staje na torach gotowy do
walki. Pociąg gwiżdże raz i drugi. Apacz nic. Niestety maszynista nie zdążył
zatrzymać pociągu i grzmotnął Apacza. Pozbierali go do kupy i wywieźli do
szpitala. Biedny Apacz leży na łóżku z połamanymi wszystkimi możliwymi
członkami. Podchodzi pielęgniarka i pyta:
-Wodzu, czy potrzebujesz czegoś?
-Jeżeli mogłabyś zaparzyć mi ziółek...
Ta nastawia czajnik z wodą. Wkrótce woda zaczyna się gotować, czajnik
gwiżdże. Apacz zrywa się na równe nogi (pomimo gipsu), chwyta za swój
tomahawk (wciąż miał go w ręce) i zaczyna tłóć ten czajnik.
Wpada do pokoju pielęgniarka i z przerażeniem pyta:
-Wodzu! Co ty robisz?!?
-Zajebać go póki młody!!!

Niech ktoś mi powie, że spalone to podzieli los czajnika! ;-)))


  zajrzyjcie! padlam!

- I to ma być dobra wiadomość? Przecież ja umieram, czy Pan się nie
pomylił?
A jaka jest zła wiadomość?
Doktor:
- Miałem zadzwonić wczoraj.



Pacjent budzi się w szpitalu po wypadku. Nad nim stoi lekarz

- To może niech pan zacznie od tej złej...
- Niestety, musieliśmy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?
- Widzi pan tę rudą pielęgniarkę z wielkimi piersiami?
- Widzę
- Miałem ją wczoraj!

tax

Dwóch studentów przy flaszce. Jeden wyciąga fajki
- Te, ile palisz na setkę?

pozdrawiam
Jakub


  Wrzucmy Gdynię i Szczecin na Monopoly

Aa i jeszcze pare informatycznych, na zaś, żeby jakiś pajac znowu się nie
czepiał jak zapomnę przypadkiem.



Błąd logiczny. Nie potrzebnie użyłeś słowa "znowu".

tax:
Pewna kobieta zapadła w śpiączkę. Leżała tak sobie w szpitalu, aż po
pewnym czasie pielęgniarki zaobserwowały ciekawą rzecz. Mianowicie
podczas mycia intymnych miejsc pacjentki wykresy na monitorach jakby
przyspieszały, czyli serce biło szybciej, fale mózgowe byłe "lepsze".
Wzięto więc na rozmowę męża kobiety i przedstawiono całą sytuację. Padła
propozycja seksu oralnego, bo być może to wyrwie żonę z fatalnej
śpiączki. Mąż dosyć niechętnie, ale się zgodził prosząc o trochę
intymności. Pielęgniarki zastawiły parawany i oddaliły się. Po kilku
minutach wracają a na monitorach proste linie. Serce nie bije, żadnych
oznak życia. Pytają więc męża:
-Co się stało?
-Chyba się zakrztusiła...


  Cos po weekendzie (plik)
Dnia 2005-01-29 13:27 :

| [...] Jeśli niepełnosprawni chcą być między pełnosprawnymi i być
| traktowani
|  na równi, to nie należy się dziwić, że były gwizdy i śmiechy.

Mniej więcej się zgadzam, poza jedną uwagą. Tu nie ma czegoś takiego
jak "tylko czarne" i "tylko białe". Znam 2 osoby, które mają problemy
z rozumowaniem i wyrażaniem się, ale są wybitnie utalentowane
muzycznie. Jedna z nich robi oszałamiające postępy i jeśli coś się nie
"zatrze" po drodze, może zostać wspaniałą pianistką. Tu nie widzę
przeszkód, aby traktować ją na równi z innymi. A jeśli robi przy tym
niemądre miny - to już tylko od kultury widzów zależy, czy podczas
występów będą gwizdy.



Oczywiście, że tak. Ale tutaj był stadion i chyba było tylko widać
sylwetki na murawie i "śpiew". Za to były śmiechy, a przynajmniej ja z
tego się śmiałem. Ale ja nie wiedziałem, że to niepełnosprawni i mam ich
traktować ulgowo...
w.

W nocy pielęgniarka w szpitalu budzi pacjenta.
- Co się stało?- pyta zaspany chory.
- Nie wziął pan tabletki nasennej...


  troche czytania ale warto :)

tax:
Nowy ordynator szpitala robi obchód po swoich wlosciach. Wchodzi
do jednej z sal, a tam facet zawziecie trzepie kapucyna.
- Co to ma znaczyc do cholery? - pyta ordynator swojej asysty.
- Ooo.. panie doktorze, to jest bardzo ciezki przypadek. Sperma
tego mezczyzny tak szybko sie odnawia, ze on musi sie onanizowac
non-stop, inaczej exploduje!
Ordynator ze zrozumieniem pokiwal lepetyna i ida dalej. W
nastepnej sali - szok - pielegniarka bez krepacji robi pacjentowi
laske.
- No, tego juz za wiele! Co to jest?!
- To ten sam przypadek panie doktorze, lecz zastosowalismy inny
rodzaj kuracji...



Raaaany ale przypalone:(

"Ordynator ze zrozumieniem pokiwal lepetyna i ida dalej. W
nastepnej sali - szok - pielegniarka bez krepacji robi pacjentowi laske.
- No, tego juz za wiele! Co to jest?!
- To ten sam przypadek panie doktorze, ale tamten gosc jest z kasy chorych,
a te ten pan lezy u nas prywatnie...

tax inc


  Zdjecie
W dniu 9 Jun 2001 15:54:54 +0200,
przez Andrzej zostało popełnione co następuje:
kolega rosyła nagąLopez.jpg.vbs - czyli ma virusa - smutne 22%



buuu :(
I co mam teraz zrobić? Nie ma żadnego ratunku?

buuu :((

:)



;)
Tax:
Pacjent w szpitalu do pielegniarki:
- Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwosc!
- To nie lekarstwo. To obiad.

Andrzej



--
Ogłoszenie: Pilnie szukam niezajętego szczęścia.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie proszony o kontakt.

begin  JenniferLopez_Naked.JPG.vbs
.


  Jesli wiecie wszystko, to kolejne pytanie :)

skleroza

Rozmawia dwóch ginekologów i jeden mówi do drugiego:
- Miałem dziś dziwny przypadek, moja pacjentka miała łechtaczkę jak
cytrynę...
Drugi na to:
- Taką dużą?!
- Nie, taką kwaśną

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto miał analizy robione dwudziestego?
- Ja! - jeden pacjent podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem

W szpitalu:
lekarz obserwuje mlodziutką, piękną pielęgniarke, przyglada się jej, w
końcu kiwa na nią palcem wolajc ja do siebie. Ida przez hol, uśmiechają sie
do siebie, wchodzą do pokoju lekarza, sytuacja zaczyna robic się coraz
bardziej gorąca. W końcu pielęgniarka nieśmialo mówi:
-pan doktor to chyba anestezjolog?
-tak, a skąd panienka wie?
-a bo nic nie czuje


  Maciek jest chory...

takie rozne tu szpitalne wycztlama i przypomnial mi sie moj kumpel.
majac 16 lat wylodawal w szpitalu na wyrostek. oddzial byl dzieciecy,
ale u niego jajka juz mchem porastaly i rankami laska koldre podnosila.
pilelegniarki dupy niesamowite i co sie zblizaly i nachylaly to mu na
widok wychylajacych sie zza dekoltu cyckow dech zapieralo. i zeby one
nie widzialy, ze na niego dzialaja to ten se w myslach caly czas mowil:
"rzygi, gwona, rzygi, gowna" a gdy to nie pomagalo wyobrazal sobie
wiadra rzygow i gowien i ze musi je zjesc. w ten sposob z wielkim
wysilkiem zmuszal swoj interes do zlozenia broni.:))))



za 20-30 lat, pochyli sie nad nim zona, a on bedzie powtarzal w
myslach "pielegniarki, wyrostek, pielegniarki, wyrostek"

  glupie zabawy komorkami

w ktorej sieci? prepaid/abonament?



Teraz mam prepaid (Heyah) i na stronie w opcjach usług włączam domyślnie
widoczny. Dzięki temu wszyscy widzą mój numer, a osoby, którym dam w
książce (tudzież przed zadzwonieniem) #31# widzą, że dzwoni numer
prywatny. Można też włączyć domyślnie ukryty i wtedy wszyscy widzą,
że dzwoni zastrzeżony, a jeśli danej osobie chcesz pokazać swój numer,
to dajesz *31# przed jej numerem.
Wcześniej miałem Erę przez sporo czasu i tam działa to identycznie
- zaloguj się do BOK na necie i sprawdź jak to wygląda u Twojego
operatora. Nie wiem jak jest w Orange i Plusie, ale podejrzewam,
że podobnie.

TAX sucharek:

Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta,
kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.
Wchodzi pielęgniarka i pyta:
- Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochaniutka i od chuja frytek!!!!


  czarny humor rodem z Allegro

Więcej takich buraków a na komendzie dostanę stałą przepustkę chyba... :)



Niekoniecznie to on. Wyglada to tak jakby ktos mu sie wlamal. Gosc od
pazdziernika nie mial ruchu na koncie a tu w okolicach grudnia nagle
robi walki?

Krzysztof
no SiG

Frycowe

Podchodzi facet do saturatora:
- Poprosze wode bez soku malinowego.
- Nie ma soku malinowego!
- A... jaki jest?
- Cytrynowy!
- To poprosze wode bez soku cytrynowego.

- Chcialem sie rozwiesc!
- Z jakiego powodu?
- Jestem zonaty

Pielegniarka do pacjeta lezacego w szpitalu:
- Czy podac panu kaczka?
- Tak , z frytkami i buraczkami

W tancu hrabia zbyt mocno przyciska partnerke:
- Alez panie hrabio boli!
- W rzeczy samej?
- Nie , tuz obok!

- Wiesz moja zona odstawila mnie od loza i od stolu!
- To ty i jesc juz nie umiesz?


  Dupa

| Dworcow - nie wiadomo co wynalazł ale w każdym wiekszym mieście ma swoją
| ulice

mUSZE CVIE ZMARTWIC. W wARSZAWIE ULICA DWORCOWA ZNALAZLA SIE DOPIERO W
LATACH 70-TYCH, KEIDY W GRANICACH STOLICY ZNALazlo sie Miedzylesie.



No przecież wyraźnie stoi, że w "wiekszym mieście" a nie, że w każdej
wiosze :)

[TAX] - w temacie :)

W szpitalu położniczym urodził się mały krakowiak,  położono go obok
dziacka warszawiaka i małego murzynka. Traf chciał, że pielęgniarki
pomieszały karteczki na rekach niemowląt tak, że nie można było rozponać
czyje dziecko czyje.

Przyszedł ojciec-krakowiak po odbiór dziecka. No i pielęgniarki mu
tłumaczą, że stał się pech i teraz nie można rozpoznać które dziecko
jest które i że praktycznie pozostaje ojcu wybrać które dziecko jest
jego. Ojciec patrzy na dzieci, patrzy... i bierze murzynka.

- Ale jak to? - dziwi się pielęgniarka.- jest pan pewien?
- Ja pier#$%, nie będę ryzykował warszawiaka, nie?


  Ojciec, wuj i stryjo (stare)

Kawal zaszlyszany od jednego z kolesiow (staralem sie przytoczyc jak
najwierniej):

Dziadek kona w szpitalu. Lekarz zdejmuje mu maske tlenowa:
- Zle z panem. To juz pana ostatnie chwile. Ma pan jakies ostatnie
zyczenie.
- Eeech, tak, panie doktorze, chcialbym przed smiercia wyruchac jakas
mloda dupe.

Doktor pomyslal i poszedl do pokoju pielegniarek. Mowi jak sprawa
wyglada i mowi do jednej:
- Anka, wez daj mu dupy.
- Nie moge, jestem mezatka.
- A ty, Goska - zwraca sie do drugiej - mozesz?
- W sumie jestem panna, ale mam ciote.
- No to co. On i tak nic nie poczuje. Zrozum, to jego ostatnie
zyczenie, trzeba to uszanowac.
- No dobra.

Poszla i dziadek wyruchal ja w ciote.
Na drugi dzien lekarz przychodzi na oddzial i sluszy jak ktos spiewa z
radosci. Wchodzi do sali, patrzy, a tam ten dziadek skacze na lozku i
cieszy sie, wyglada jak nowonarodzony.
- Co sie stalo? - pyta zdumiony lekarz.
- Panie doktorze, jeszcze jedna taka transfuzja i moge wracac do domu!

Pozdrawiam
Jarecki
                                "Lepiej sie zuzyc, niz zardzewiec"
                                                        (G.Whitefield)
___________________________________________

  Jaroslaw Mazurek

___________________________________________


  NK-1

Zona przychodzi do szpitala odwiedzic chorego meza.
Przerazona widzi, ze na lozku lezy tylko zakrwawiona koszula
meza. Biegnie oburzona do dyrektora szpitala i mowi do
niego:



1.

- Panie doktorze, co sie stalo z moim mezem ???
- Zacial sie przy goleniu ...
=============

2.

- Panie doktorze, odnosze niejasne wrazenie, ze ze zniknieciem mojego meza
ma cos wspolnego pielegniarka z pila lancuchowa ...

------------- [POLBOX - REKLAMA] ---------------
    Szukasz firmy? Kliknij http://www.pkt.pl
           Polskie Ksiazki Telefoniczne
------------------------------------------------


  kobiety vs. mezczyzni

nie! Piekara, nie przegiela. Ja osobiscie caly czas czekam na jakies
przegiecie z jej strony.



to wy panowie macie instrumenty do przeginania. ja moge conajwyzej pomoc
w przeginaniu! byc dla was jak siostra milosierdzia.

tax: (mojego syna lat 7)
lezy anemik w szpitalu i wola:
- siostro! pajak! czemu mi rece wykrecasz?
i wersja z:
- siostro! pigulka! noge mi miazdzy!

i cos co jest ponad tym kawalem!
mackowi sie to przypomnialo dzisiaj jak wiozlam go do szkoly, a w radio
nadawali o strajkach pielegniarek...
- biedne malo zarabiaja. A w szpitalu to ciagle cos sie dzieje. albo
chorego pigulka gniecie albo go pajak gdzies ciagnie!

pozdrawiam - malgorzata


  Najlepszy dowcip jaki słyszałem w życiu
W szpitalu do łóżka chorego podchodzi lekarz:

zacząć ?
C: Od tej złej.
L: No więc operacja się całkowicie nieudała, wyniki badań są fatalne, już
nigdy nie będzie pan chodzić.
C: A ta dobra ?
L: Niech się pan nachyli, widzi pan tam w korytarzu tą blondyneczkę laseczkę
pielęgniarkę ?
C: Tak.
L: Posuwam ją.

KR


  Law mi tender
LAW MI TENDER -LAW MI CZIU
Śmialiśmy się z Burkiem chyba godzinę.
P.S. Jeśli ktoś się spotkał z czymś podobnym to dawajcie!!!



NIezłe :)

Szkoda że dopiero dziś to przeczytałem bo w sobote byłem na weselu i kapela
dawała po angielsq (a biorąc pod uwagę jak dawała
to pewnie mieli coś podobnego) to mogłem przylookać.

Kawał (był tysiąc razy ale mi się podoba :) )  :

W szpitalu do łóżka chorego podchodzi lekarz:

zacząć ?
C: Od tej złej.
L: No więc operacja się całkowicie nieudała, wyniki badań są fatalne, już
nigdy nie będzie pan chodzić.
C: A ta dobra ?
L: Niech się pan nachyli, widzi pan tam w korytarzu tą blondyneczkę laseczkę
pielęgniarkę ?
C: Tak.
L: Posuwam ją.

GMB


  Law mi tender

W szpitalu do łóżka chorego podchodzi lekarz:

zacząć ?
C: Od tej złej.
L: No więc operacja się całkowicie nieudała, wyniki badań są fatalne, już
nigdy nie będzie pan chodzić.
C: A ta dobra ?
L: Niech się pan nachyli, widzi pan tam w korytarzu tą blondyneczkę laseczkę
pielęgniarkę ?
C: Tak.
L: Posuwam ją.



Podobnie j.w. lekarz mowi do pacjenta:

nazwisko wejdzie na stale do historii medycyny...

Irek.


  Pytanie
Jestem nowy na grupie i chcialbym sie spytac o co chodzi z tax ?:)))

Pewien troche stary kawal wtedy gdy przenoszono stolice do Warszawy.

W pewnym szpitalu na dziecko czekaja 3 rodziny : Krakowianie, Warszawiacy
oraz Afrykanie.
Po porodzie pielegniarki maja pewien problem bo nie wiedza ktore jest czyje
a dokladniej maja problem pomiedzy bialymi dziecmi bo przeciez brazowe
bedzie na 100% dzieckiem Afrykan. Pomyslaly wiec ze rodzice poznaja swoje
dziecko i zawolali Krakowian i pytaja sie ktore dziecko jest ich.
-Ktore dziecko jest panskie?
-To brazowe
-Jak to przeciez panstwo sa biali i logicznie myslac powinniscie miec biale
dziecko
-Ale ja jestem pewien ze to brazowe jest moje!
-A skad ta pewnosc?
-A stad ze wybierajac brazowe nie podejmuje ryzyka ze bedzie ono
Warszawiakiem!


  Różne
Kurwa! nawet nie dodałeś nic od siebie! Zwyczajnie skopiowałeś post, który jest kilka linijek wczesniej! Chyba zaczne używac kill file'a...

Niepozdrawiam
kszychu

aha, i coś dla grupowiczów:

Szpital, oddział położniczy. Trzy kobiety (Murzynka z Sudanu, obywatelka Krakowa i mieszkanka Warszawy) urodziły synów. Niestety pielęgniarki pomyliły dzieci. Jako że matki nie doszły jeszcze do siebie po porodzie, postanowiono aby to ojcowie rozpoznali swoich synów.
Przychodzi Krakus, lekarz się pyta:
- Który to może być pański syn?
Świeżo upieczony ojciec wskazuje Murzynka. Lekarz pyta się z niedowierzaniem:
- Czy jest pan pewien?
Na to Krakus:
- Tak. Nie będę ryzykował Warszawiaka!


  moja rozmowa na GG

bosh... na kazda grupe to wysylasz???
pierwszy raz przez gg gadasz, czy co?



moim zdaniem to ta kolesiowa przegiela ...
aha a gdzie twoj tax ?? nie rozumie ludzi ... wysylaja posty a zero taxa
daja ;/ pierwszy raz na tej grupie piszesz, czy co ?

Tax:

Szpital psychiatryczny. Do gabinetu lekarskiego wbiega pielęgniarka:
- Panie doktorze, ten symulant z pokoju 123 przed chwilą umarł...
- No, to tym razem przesadził!


  poszukiwania pana sułka

| Jak piszemy "nie" z przymiotnikami?
| Oczywiscie razem. Na przyklad "niebieski".

   No i wtopa! "bieski" to przecież rzeczownik!



Hmmm, jak dla mnie "bieski" to analogia od "diabelski", "piekielny" a
wiec 'jaki?'

tax (copy/paste):

Do szpitala trafił pacjent na amputacje nogi. Po operacji przychodzi do
niego lekarz i mówi:

- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... - odpowiedział doktor.


  test gimnazjalny

<ciach

u mnie : gosc od sztuki siedzac w komisji na duzej sali [bylo cicho] wyjal
komorke i zaczal grac :P [zapomnial wylaczyc glosu i oderwal wszystkich od
kartek =]



U nas podczas pisania włączyło się radio :-) (pisaliśmy na hali sportowej) i
też wszyscy oderwali się od kartek. Ale najlepszy był mój kolega: w ostatnim
zadaniu na teście humanistycznym (wybierz postać literacką i ją
scharakteryzuj) opisał....... KSIĘDZA ROBAKA z QUO VADIS !!!! LOL LOL LOL
:D.

TAX

Do szpitala trafił pacjent na amputacje nogi. Po operacji przychodzi do
niego lekarz i mówi:

- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... - odpowiedział doktor

Pozdro MP


  test gimnazjalny

Do szpitala trafił pacjent na amputacje nogi. Po operacji przychodzi do
niego lekarz i mówi:

- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... - odpowiedział doktor



 Do szpitala trafił pacjent na amputacje nogi. Po operacji przychodzi do
 niego lekarz i mówi:

 - Złą, panie doktorze.
 - Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
 - ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?


  Prośba o Matiza :)

Witam!
Potrzebuje tego klasycznego kawału o Matizie, czytałem go jakiś czas temu
i
już zapomniałem jak to dokładnie było. Żeby nie drażnić innych grupowiczów
może być na priv'a.



Jak udalo Ci sie skonfigurowac czytnik news, skoro nie umiesz nawet
korzystac z google'a?

Loki
tax
Mezczyzna przychodzi odwiedzic swojego 85-letniego dziadka w szpitalu.
 - Witaj dziadku jak sie czujesz? - zaczyna rozmowe.
 - A dobrze, dziekuje. - odpowiada dziadek.
 - Jakie tu macie jedzienie.
 - Wyobraz sobie ze naprawde niezle.
 - A jak pielegniarki?
 - Fantastyczne dziewczyny, mlode, sliczne i uczynne.
 - A jak sypiasz?
 - Nie mam z tym problemow. Po 9 godzin kazdej nocy. Zawsze o 22 przynosza
mi
kubek goracej czekolady i Viagre a potem spie doskonale do 7 rano.
Wnuka zaintrygowala ta Viagra wiec poszedl wypytac pielegniarke.
 - Czy to prawda, ze mojemu 85-letniemu dziadkowi dajecie co noc viagre?
Pewnie dziadek cos sobie ubzdural.
 - Alez nie - Odpowiada pielegniarka. - Codziennie o 22 dpstaje goraca
czekolade i Viagre. W polaczeniu dzialaja idealnie. Czekolada go uspakaja i
usypia, a Viagra sprawia ze nie przekreci sie na bok i nie wypadnie z lozka.

Q. I'm two months pregnant now. When will my baby move?
A. With any luck, right after he finishes college.


  szybkie pytanie szybka odpowiedź

Miałem kiedyś taki soft...  z dwóch zdjęć jedno przechodziło w drugie...
z jpeg robił się gif - pamiętam, że był szybki i wygodny
Mam nadzieję, że ktoś to pamięta... zresztą jest tego w cholerę, ja
chciałbym ten konkretny jeden mieć ...




interpolację liniową - przykład możesz zobaczyć np. tutaj:
http://www.gophi.rotfl.pl/images/gophi.jpg

Prostsza wersja interpoluje dwa obrazki ze stałym przyrostem, tak że
wygląda jakby jeden nałożył się na drugi. Chodzi tylko pod uniksami,
jeśli to nie problem to mogę poszukać.

Blondynka siedzi z koleżanką w domu. Nagle dzwoni telefon.
Dziewczyna rozmawia przez chwilę, a po odłożeniu słuchawki
zaczyna histerycznie płakać.
- Co się stało? - pyta koleżanka.
- Zmarł mój ojciec... - ryczy blondynka.
Po chwili znów dzwoni telefon. Po rozmowie blondynka zanosi
się płaczem powtórnie.
- Dzwonił mój brat, jego ojciec też nie żyje...

Pani pyta Jasia na lekcji:
-Gdzie jest wieża Eiffla??
- Ja nie brałem - odpowiada.
Zdziwiona nauczycielka każe mu przyprowadzić ojca do szkoły.
- Pański syn na pytanie "Gdzie jest wieża Eiffla?"
odpowiada, że jej nie brał.
- Ja też nie widziałem, żeby on coś do domu wnosił.
Nauczycielka poszła do dyrektora, objaśnia mu sprawę, a on na to:
- Co mi tu pani głowę zawraca?! Kupimy nową.

W szpitalu położniczym lekarz pyta pielęgniarkę:
- Czyżby to te czworaczki, które dziś przyszły na świat, tak
głośno płakały?
- Nie, panie doktorze, to ich ojciec!


  duszek

| Przeczytal w jakiejs madrej ksiazce o "super zajebistym triku na
outlooka"
| i nie do konca umie go uzywac

O wypraszam sobie - umiem go doskonale używać i wiem na czym on polega.



ROTFL :D
'doskonale' - gdyby tak było to czytając przez swego opanowanego w 100%
ałtluka tę grupę (jak i wiele innych) wiedziabyś że się nie daje
załączników.
taki folklor zostaw na maile do swoich kolesi.
aha, płaci się też podatki do tresci zamieszczonych nie w celach
humorystycznych.
chociaż mozna twoje 'doskonale' przyjąc na tace ;

podacina (gdzieś to ostatnio widziałem):
Pacjent budzi się w szpitalu po wypadku. Nad nim stoi lekarz

- To może niech pan zacznie od tej złej...
- Niestety, musieliśmy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?
- Widzi pan tę rudą pielęgniarkę z wielkimi piersiami?
- Widzę
- Miałem ją wczoraj!


  z nudow

[ciach]

http://www.userfriendly.pl/strip/2000/08/20.gif

a co do sluzby zdrowia to sie zgadza. tak sie zklada ze mieszkam w
pomorskim a studiuje w szczecinie i ostatnio mialem problemy ze zdjeciem
szwow, bo w przychodni nie wiedzieli co to RUMowska ksiazeczka zdrowia i
mimo ze jest na niej nr. ubezpieczenia i teoretycznie powinni mnie z nia
przyjac odeslali mnie do domu. na szczecie w szpitalu gdzie mi wycieli
wyrostek nie robili problemow. pielegniarce zajelo to jakies 3 min. co
prawda po operacji tez mialem problemy z wytlumaczeniem ze u nas na
podstawie tej ksiazeczki mozna u nas miec normalnie zabiegi i ze nie
chce placic sam za operacje, ale do nich przynajmniej dotarlo.

a ze chistoria raczej smutna niz wesola to dam taxa jeszzce (puenta z
mojego ulubionego kawalu):

- lezal na podlodze i charczal.


  mieszanka firmowa

przyszedl facet do salonu tatuazu i mowi, ze chcialby sobie wytatuowac swoje
imie (willy) na penisie.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^
- ok - odpowiada gosc - ale to musi byc robione w czasie wzwodu i tylko
wtedy bedzie widac caly napis a tak normalnie tylko pierwsza i ostatnia
literke.
facet sie zgodzil i tatuaz zostal wykonany.
kiedys facet byl na jamajce i traf chcial, ze musial skorzystac z toalety.
obok niego stal murzyn i tez sie odlewal. facet patrzy a murzyn tez ma 'w' i
'y' na penisie, no to sie pyta:
- co, pan tez wytatuowal sobie willy?
- nie, 'welcome to jamaica everybody'



Znam podobny
Szpital. Przychodzi pielęgniarka, starsza wiekiem, do dyżurki i mówi:
- Ten spod szóstki to ma wytatuowane swoje imie na penisie, Adam
Młodsza pobiegła sprawdzic, wraca i mówi

pozdr.
WILLY

ps. nie wytatuowane :-)


  mieszanka firmowa

| Znam podobny
| Szpital. Przychodzi pielęgniarka, starsza wiekiem, do dyżurki i mówi:
| - Ten spod szóstki to ma wytatuowane swoje imie na penisie, Adam
| Młodsza pobiegła sprawdzic, wraca i mówi

To ja znam wersję z wytatuowanym imieniem 'Pola', które okazało
się być (jak relacjonowała młoda pielęgniarka) 'Pozdrowieniami z
Konstantynopola' ;-)

Andrzej



  Historia ponoc prawdziwa.

Opowiedzial mi wczoraj kumpel ponoc prawdziwa historie z maja (czas jest
tu niezwykle wazny). W akademiku w Rzeszowie paru studentow dobrze sie
bawilo. Na tyle dobrze, ze jeden z nich nazul narty kolegi i postanowil
poszusowac po akademickich schodach. Szlo mu calkiem niezle do czasu
pojawienia sie portierki zaciekawionej niezwyklymi dzwiekami. Doszlo do
kolizji, biedna kobiete (nieprzytomna) zabralo pogotowie. Na drugi dzien
narciaz dreczony wyrzutami sumienia i kacem udal sie do szpitala by
dowiedziec sie o stan swej ofiary.
-dzien dobry w nocy przywieziono z akademika poturbowana kobiete, gdzie
mozna ja znalesc - skierowal zapytanie do pielegniarki.
-jest na obserwacji na psychiatrii- odpowiedz
-EEEE....????-konsternacja
-twierdzila, ze ja narciarz potracil.

Patton


  Za rodinuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu..

| Taaa... Poczytaj najpierw posty na news://pl.rec.motocykle na ten temat,
a
| potem wydawaj sądy :( Łatwo uwierzyć w to, co w Polsacie mówią, nie?
| A to, że dziennikarze najczęściej gonią za sensacją i przeinaczają
| fakty, to kompletnie bez znaczenia, tak?

Czyli grupa pl.rec.motocykle jest dla Ciebie bardziej wiarygodnym źródłem
informacji niż taki np. polsat?



W przypadku, gdy na grupie wypowiada się naoczny świadek wypadku - to tak.
Reporterzy g..o widzieli, popytali ludzi którzy też nic nie widzieli, tylko
coś tam słyszeli a resztę sobie sami dopowiedzieli. Zresztą świadek ów
wysłał oficjalny protest do agencji prasowych przeciw przeinaczaniu
faktów.

Na grupach news to dopiero plotki chodzą.



Czy to dowodzi tego, że w polzacie mówili prawdę?

Tax:

Do szpitala wchodzi osobnik z kompletnie zabandażowaną głową. Podchodzi
do okienka rejestracji, wsuwa tam głowę i chce się zarejestrować.
Pielęgniarka nie może rozpoznać nawet płci pacjenta, więc pyta:
- Kobieta?
- Nie, tym razem motocykl.

Y (C)


  Czym wprawilismy rodzicow w zaklopotanie

w szpitalu na zywcabardzo nierpzyjemny zabieg. wrzeszcze wyrywam sie itp.
lekarz chce mnie uspokoic i mowi:



Heh, w sumie miałem coś podobnego :)) Miałem z pięć latek, jak mi pobierali
krew: jakieś malutkie dziabnięcie w palec. Wszedłem z mamą do lekarza. Gdy
pan wyciągnął igłę, to dostałem szału (nie cierpiałem igły z powodu
chronicznych chorób w tym wieku). Próbowali mnie pochwycić za ręce: lekarz,
pielęgniarka i moja mama.  Heh, przez pół godziny się ze mną użerali :)) A
wrzaski to było słychać w całej przychodni. Gdzie ja nie wsadzałem palców...
Pod parapet, pod fotel, potem wyrywałem i zabawa od nowa. A tak szybko nimi
machałem, ze nie mogli złapać. Po pół godzinie udało im się mnie
obezwładnić. Zdyszani, zmęczeni, pobrali w końcu ta krew. A ja na to : Heh,
wcale nie bolało :)))) Jednak dziwne, ile w tym wieku miało się siły : trzy
dorosłe osoby nie mogły mi dać rady :))


  Kabaret Ani Mru Mru

Nie jestem pewien ale tu: ftp://ftp.icm.edu.pl/pub/music/kabaret/video/
powinno być. Dla niepojętnych: ani_mru_mru.avi ;).



Jednak nie, sorx to nie ten kabaret... Ale jest tam też sporo innego stuffu.
W ramach przeprosin 2 TAXy.

Panie grają w golfa. Jedna z nich uderzyła piłeczkę - chciała prosto, poszło
w lewo. Z obserwujących je panów jeden zgiął się w pól, wsadził dłonie
pomiędzy uda i wrzasnął.
Pani podeszła do niego:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale to było niechcący.
Pan dalej jęczy.
- Jestem fizykoterapeutką, może będę w stanie panu pomóc. Pan nadal jęczy.
Pani rozpięła mu rozporek i zaczęła masować. Po 5 minutach pyta:
- No i jak?
- Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli...

Do szpitala trafił pacjent na amputacje nogi. Po operacji przychodzi do
niego lekarz i mówi:

- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... - odpowiedział doktor.

Pozdro MP


  tax od FAQ
Z dedykacja dla malkontentow, ktorzy narzekaja, ze przy FAQ nie ma taxa,
umieszczam go tutaj.
Loki
Mezczyzna przychodzi odwiedzic swojego 85-letniego dziadka w szpitalu.
 - Witaj dziadku jak sie czujesz? - zaczyna rozmowe.
 - A dobrze, dziekuje. - odpowiada dziadek.
 - Jakie tu macie jedzienie.
 - Wyobraz sobie ze naprawde niezle.
 - A jak pielegniarki?
 - Fantastyczne dziewczyny, mlode, sliczne i uczynne.
 - A jak sypiasz?
 - Nie mam z tym problemow. Po 9 godzin kazdej nocy. Zawsze o 22 przynosza
mi
kubek goracej czekolady i Viagre a potem spie doskonale do 7 rano.
Wnuka zaintrygowala ta Viagra wiec poszedl wypytac pielegniarke.
 - Czy to prawda, ze mojemu 85-letniemu dziadkowi dajecie co noc viagre?
Pewnie dziadek cos sobie ubzdural.
 - Alez nie - Odpowiada pielegniarka. - Codziennie o 22 dpstaje goraca
czekolade i Viagre. W polaczeniu dzialaja idealnie. Czekolada go uspakaja i
usypia, a Viagra sprawia ze nie przekreci sie na bok i nie wypadnie z lozka.

  zadanie

pomysl logiczenie!!!!!!!!
z matmy to ty moze i jestes dobry ale z biologii beznadziejny!!!!!!!
jak sie domyslisz o co chodzi to dobrze a jak nie to napisz moze ci
wytlumacze!!!!



Ludzie geniusz!! ;))))
Troche dystansu proponuje
Pisz pod cytatem - jak sie domyslisz o co chodzi to dobrze a jak nie to
napisz moze ci wytlumacze

TAX
Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi.
Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:

- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ja...odpowiedział doktor.


  kawal nr 45603

fantastycznie :))))



Maszeruje Apacz przez prerię. Rozgląda się po swoich pieknych terenach i
nagle natyka się na tory kolejowe. Pierwszy raz je widzi, więc zatrzymał się
przy nich i duma do czego też mogą służyć. Nagle z daleka nadjeżdża pociąg.
Apacz widząc otencjalne zagrożenie wykopuje topór wojenny (akurat miał w
pobliżu zakopany), maluje twarz w barwy wojenne i staje na torach gotowy do
walki. Pociąg gwiżdże raz i drugi. Apacz nic. Niestety maszynista nie zdążył
zatrzymać pociągu i grzmotnął Apacza. Pozbierali go do kupy i wywie li do
szpitala. Biedny Apacz leży na łóżku z połamanymi wszystkimi możliwymi
członkami. Podchodzi pielęgniarka i pyta:
-Wodzu, czy potrzebujesz czego ?
-Jeżeli mogłaby  zaparzyć mi ziółek...
Ta nastawia czajnik z wodą. Wkrótce woda zaczyna się gotować, czajnik
gwiżdże. Apacz zrywa się na równe nogi (pomimo gipsu), chwyta za swój
tomahawk (wciąż miał go w ręce) i zaczyna tłuć ten czajnik.
Wpada do pokoju pielęgniarka i z przerażeniem pyta:
-Wodzu! Co ty robisz?!?
-Zaj.... go póki młody!!!


  kawal nr 45603
No!!!!!! Ten się waści udał !!!!!!!!

-----Oryginalna wiadomość-----

Wysłano:       30 sierpnia 2000 11:16

Temat:  Re: kawal nr 45603

fantastycznie :))))



Maszeruje Apacz przez prerię. Rozgląda się po swoich pieknych terenach i
nagle natyka się na tory kolejowe. Pierwszy raz je widzi, więc zatrzymał się
przy nich i duma do czego też mogą służyć. Nagle z daleka nadjeżdża pociąg.
Apacz widząc otencjalne zagrożenie wykopuje topór wojenny (akurat miał w
pobliżu zakopany), maluje twarz w barwy wojenne i staje na torach gotowy do
walki. Pociąg gwiżdże raz i drugi. Apacz nic. Niestety maszynista nie zdążył
zatrzymać pociągu i grzmotnął Apacza. Pozbierali go do kupy i wywie?li do
szpitala. Biedny Apacz leży na łóżku z połamanymi wszystkimi możliwymi
członkami. Podchodzi pielęgniarka i pyta:
-Wodzu, czy potrzebujesz czego??
-Jeżeli mogłaby? zaparzyć mi ziółek...
Ta nastawia czajnik z wodą. Wkrótce woda zaczyna się gotować, czajnik
gwiżdże. Apacz zrywa się na równe nogi (pomimo gipsu), chwyta za swój
tomahawk (wciąż miał go w ręce) i zaczyna tłuć ten czajnik.
Wpada do pokoju pielęgniarka i z przerażeniem pyta:
-Wodzu! Co ty robisz?!?
-Zaj.... go póki młody!!!


  Optymalce wypieraja sie swoich ofiar

| Ty sam jesteś ofiarą wyniszczającej diety, w dodatku połączonej z
| okresowymi głodówkami w celu oczyszczania. Pytałam Cię wielokrotnie
| z
| czego się oczyszczasz, skoro żywisz się zdrowo (wegetariańsko)?
| Ale jakoś nie chcesz mi odpowiedzieć, na to proste pytanie.

Kryśka, weźże Ty sie wreszcie do nauki. Chyba sama nie zaprzeczysz,
ze jestes chhyba najbardziej tepa osoba na tej grupie.



A ty najbardziej chamski.

Jak potrafisz sprzatac w

szpitalach to sprzataj w szpitalach a nie wlocz sie po grupach
dyskusyjnych.



Pielęgniarki nie sprzątają w szpitalach.

A takie pytanie to moze zadac tylko totalny niedorozwoj i nawet
szkoda mi czasu zeby Ci to tlumaczyc (a i tak nie zrozumiesz
przeciez).
JAZDA DO NAUKI !!!
OK, przyznam ze jak widze Twoj arcyinteligentny spam na psw



Jaki spam? Co ty wygadujesz? Chyba nie wiesz, co to spam.

przeciw wegetarianom to mi nerwy puszczaja.



Chyba TOBIE puszczają nerwy, a że masz słabe nerwy to mnie nie dziwi.

Po prostu jak chcesz "wysmiewac"

wegetarian to urosnij troche w rozumek. Wtedy nikt ani ja zlego slowa
Ci nie powie.



No i cały are.

Krystyna


  Sąsiad z rozrusznikiem i okablowanie -zakłócenia EMC

| nic nie odczuwając.
| Znaczy wyłączyłeś dzwonki i ten człowiek przestał odczuwać wpływ
| komórki?

Tak; p)



O ty niespoleczny typie - a mogles zabic :-)

W szpitalach to nie tylko rozruszniki, ale sporo sprzetu sie moze
zdarzyc. Jesli od komorki wariuje monitor czy glosniki .. to moze
pielegniarka wlasnie biegnie do pacjenta za sciana, bo mu EKG
zglasza arytmie ..

J.


  Sąsiad z rozrusznikiem i okablowanie -zakłócenia EMC

W szpitalach to nie tylko rozruszniki, ale sporo sprzetu sie moze
zdarzyc. Jesli od komorki wariuje monitor czy glosniki .. to moze
pielegniarka wlasnie biegnie do pacjenta za sciana, bo mu EKG
zglasza arytmie ..



Bo piętro niżej chodzi terapuls :P


  Serwis sprzętu medycznego

Ja uwazam ze to ciekawe zajecie i dobrze platne.
Ale musisz znac sie na wszystkim. Z samych monitorow satysfakcji
finansowych
mozesz nie miec.



Witam
Ja wcale nie negowałem faktu, iż zajęcie jest baardzo interesujące-
(szczególnie jak jedziesz na drugi koniec Polski coś naprawić i nocujesz w
szpitalu z pielęgniarkami).
Natomiast jeśli idzie o twoje drugie stwierdzenie to nie do końca się z tobą
zgodzę. Albo powiedzmy inaczej: jeśli chcesz pracować w tzw. Zakładzie
Techniki Medycznej, to rzeczywiście musisz znać się na wszystkim. Co do ZTM
to mam jednak na temat fachowości i znania się na wszystkim swoje zdanie,
które zresztą słyszało już wielu "fachowców", którzy ostrzyli trepany
automatyczne (dokładnosc frezu do trzpienia 0,001mm ) na szlifierce lub
naprawiali sprzęt HF przy pomocy kolby lutowniczej. Jeśli o takim znaniu się
na wszystkim myślisz to bardzo źle.
Nie musisz się znać na wszystkim a im mniej ci się wydaje, że się znasz- tym
później lepiej dla pacjenta. Serwisant powinien zająć się konkretną linią
urządzeń, najlepiej jednej lub max kilku firm i tylko na tym się skupić, bo
tylko wówczas jest w stanie wykonywać swą pracę profesjonalnie.
pozdrawiam
Mirek


  CHINY - import z Polski
Ćwiartka moich znajomych zamiast rozglądać się za studiami "uciekła" z kraju.
Kumple, którzy kończą gimnazjum zamiast iść do liceum (nawet zawodówy) jadą
na pracę do Niemiec (nie będę ukrywał, że są to typowe mendy). I teraz gdy
taki młody inteligenty człowiek kończy studia i nie ma pracy to krew go
zalewa, widząc, że gnoje, które ledwo kończą gimnazjum zbijają fortunę na
sprowadzaniu samochodów zza zachodniej granicy:((((  Nie dziwię się, że
ludzie tonami uciekają do USA, płacą fortunę za "fałszywe śluby" byle zdobyć
tylko obywatelstwo USA (ba, niektórzy to nawet biorą obywatelstwo żydowskie!).
Obawiam się, że może w Polsce dojść do sytuacji do której doszło w RFN, kiedy
zabrakło siły roboczej-naściągano róznego rodzaju Turków, Serbów, Ukraińców,
z którymi mają teraz ogromny problem (przestępczość, "wojny" religijne na
przedmieściach, ściąganie swoich rodzin). Mam nadzieję że w Polsce nie
dojdzie do sytuacji że cały personel szpitala ledwo będzie mówił po polsku
(no bo pielęgniarki uciekają). Swoją drogą za robotę na winnicy w Niemczech
(12h) można zarobić 85 EUR, a za roznoszenie ulotek 4 h w RP - 10 zł. Wiadomo
co młodzi wybiorą...

  Ciekawy serial o tematyce kolejowej

Zrobilibyśmy reklamówkę taką, jak w tych serialach o szpitalach: [czarne
obraz]
"Serial poruszający bardzo ciekawą w dzisiejszych czasach grupę zawodową
jak
[chwila milczenia] Kolejarze !"
I w tym miejscu pojawiają się urywki serialu.



Pomysl ciekawy i godny uwagi :-) Jesli byly juz seriale o gornikach,
lekarzach i pielegniarkach oraz wielu innych grupach zawodowych to dlaczego
Kolejarze maja byc gorsi? Pytanie jednak kto podejmie sie rezyserowania tego
serialu, ktora stacja TV to wyemituje i kto za to wszystko zaplaci.. ;- To
bedzie produkcja nisko-budzetowa.. Za scenariusz ew. moze posluzyc powiesc
kolejowa, ktora kilka osob namietnie tworzy, chociaz ja bym wolal zeby byl
to program dokumentalny, albo jakis publicystczny ;-)

Pozdrawiam,


  Ciekawy serial o tematyce kolejowej

| Zrobilibyśmy reklamówkę taką, jak w tych serialach o szpitalach: [czarne
| obraz]
| "Serial poruszający bardzo ciekawą w dzisiejszych czasach grupę zawodową
jak
| [chwila milczenia] Kolejarze !"
| I w tym miejscu pojawiają się urywki serialu.

Pomysl ciekawy i godny uwagi :-) Jesli byly juz seriale o gornikach,
lekarzach i pielegniarkach oraz wielu innych grupach zawodowych to
dlaczego
Kolejarze maja byc gorsi? Pytanie jednak kto podejmie sie rezyserowania
tego
serialu, ktora stacja TV to wyemituje i kto za to wszystko zaplaci.. ;-
To
bedzie produkcja nisko-budzetowa.. Za scenariusz ew. moze posluzyc powiesc
kolejowa, ktora kilka osob namietnie tworzy, chociaz ja bym wolal zeby byl
to program dokumentalny, albo jakis publicystczny ;-)



Powieść kolejowa to raczej do filmu. Scenariusz nie pasowałby do serialu
pokroju "Ostry dyżur". W końcu nie opowiada o zwykłym ex-dróżniku - obecnie
torowym...

Pozdrawiam, Tomek


  Marnowanie pieniędzy wg. związków zawodowych

W skrócie:

Związek zawodowy uważa że 6mld zł przekazanych na służbę zdrowia
zostanie _zmarnowany_, bo dyrektorzy szpitali wydadzą je na sprzęt i
leczenie pacjentów zamiast na pensje dla pielęgniarek.

Myślę że to najlepiej obrazuje cele, zasady działania i szkodliwość
wszelakich organizacji mających w nazwie "związek zawodowy".
Bo nie chciałbym urągać godności pielęgniarek twierdząc że prezentowany
pogląd jest ich poglądem. Chociaż jednak związek je reprezentuje.

Zresztą czy może mi ktoś jakoś sensownie wytłumaczyć dlaczego
pielęgniarki po podwyżkę poszły do premiera, a nie do własnych szefów?
Przecież premier nawet jak całe swoje 14 tys (czy ile on tam zarabia),
przeznaczy dla pielęgniarek, to i tak wielkiej podwyżki z tego nie będzie.

Przecież pielęgniarka to nie nauczyciel który ma ustaloną pensje w
karcie nauczyciela i nie ma żadnej dyskusji co do wysokości uposażenia.
Pielęgniarka jak chce wyższą pensję idzie do swojego szefa, a jak ten
nie chce jej dać wyższej pensji, to idzie do szefa innej placówki
któremu być może pielęgniarek brakuje i jest gotów zapłacić jej więcej.

Jeżeli faktycznie szefowie nie mają pieniędzy, to te 6mld więcej dla
służby zdrowia wpłynie na konta szpitali (za zrealizowane usługi) z
których szefowie opłacą również podwyżki dla personelu (o ile oczywiście
jest taka potrzeba - czyli gotowość odejścia personelu z pracy w
przypadku braku podwyżek i tym samym likwidacja placówki).

Czy może się mylę?


  Marnowanie pieniędzy wg. związków zawodowych

Związek zawodowy uważa że 6mld zł przekazanych na służbę zdrowia
zostanie _zmarnowany_, bo dyrektorzy szpitali wydadzą je na sprzęt i
leczenie pacjentów zamiast na pensje dla pielęgniarek.



Z punktu widzenia lekarzy i pielegniarek, ktorzy negocjuja swoje
wynagrodzenie to tak, zostanie zmarnowany.

biedna jest sluzba zdrowia (bezplatna).

Myślę że to najlepiej obrazuje cele, zasady działania i szkodliwość
wszelakich organizacji mających w nazwie "związek zawodowy".



??

Nie, nie masz racji. Oni dzialaja w pewnym interesie (swoim) i walcza o
pewne sprawy, scisle okreslone - czyli akurat teraz o swoje pensje.

Bo nie chciałbym urągać godności pielęgniarek twierdząc że prezentowany
pogląd jest ich poglądem. Chociaż jednak związek je reprezentuje.



Czy bedac w pracy i negocjujac podwyzke, ni ebylbys zdziwiony czy wrecz
zly, gdyby sie okazalo,z e dostales 500 zlotych podwyzki, ktora dyrektor
przeznaczyl na dowolny cel, np. kupil ci stolek do biura, szafe, drukarke.


  Marnowanie pieniędzy wg. związków zawodowych

| Zresztą czy może mi ktoś jakoś sensownie wytłumaczyć dlaczego
| pielęgniarki po podwyżkę poszły do premiera, a nie do własnych szefów?

Teraz skup się: do kogo należą szpitale?



Czyli szeregowy pracownik polskiego oddziału Microsoftu powinien po podwyżkę
do Billa G. pojechać? ;-)

Agnieszka


  Marnowanie pieniędzy wg. związków zawodowych

Z nadzieją patrzę jednak na pojawiające się z boku głosy (głównie
lekarzy - pielęgniarek chyba mniej) ciągnące ku prywatyzacji. Pomysły
masowego zwolnienia się z pracy i założenia np. spółdzielni lekarskich.

Oczywiście nie będzie to nigdy głos związku zawodowego, dla którego
najlepszym rozwiązaniem będzie wpisanie pensji minimalnej dla danej grupy
zawodowej, najlepiej do samej Konstytucji.



Akurat postulat prywatyzacji jest najmocniej podnoszony właśnie przez OZZL,
głównie ustami jego szefa, czyli Bukiela.
Nie jest on wpisany dosłownie w postulaty strajkowe, bo nie może być- strajk
jest przeciw dyrektorowi szpitala i żadania muszą dotyczyć spraw od niego
zależnych.
Myślę że prywatyzacja, przynajmniej płatnika, jest bardzo prawdopodobna, ale
przestrzegał bym przed wiarą w jej cudowną naprawczą moc.
Zainteresowanym polecam arytkul z GW na temat Ochrony Zdrowia w USA:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4228652.html


  Taa...

"... W Polsce jeszcze kilka lat temu zarejestrowanych było 250 tys.
pielęgniarek i 30 tys. położnych. Dziś - 164 tys. pielęgniarek i 20 tys.
położnych. A brakuje drugie tyle. ..."

Jest szansa, ze SLuzba Zdrowia sama sie zreformuje - bo jak nie bedzi
eani lekarzy ani pielegniarek, to NFZ nie bedzie musial wydawac grubej
kasyna kontrakty... I beda oszczednosci...

Cóż, w ciekawychczasach przyszlo nam "rzyć" ;)



Religa ostatnio wspomniał o tym przy okazji zamknięcia szpitala
pediatrycznego w pabianicach (pod łodzią:P):

Z punktu widzenia pacjentów to źle, bo muszą dalej jechać.
Z punktu widzenia ministra zdrowia to dobrze, bo najmniej
opłacalne/dochodowe placówki same znikną.

Nie ma co na siłę trzymac trupów z PRLu - nie opłaca się? Rynek niech
to zweryfikuje...

PS: lekarze z tej placówki przeszli do prywatnych klinik, gdzie
zamiast zarabiac 1600zł zarabiaja 5000zł.

Jest to prawidłowy kierunek - wazelina dla Religi. Pietno jęśli będzie
dalej chciał mi zamknąć dopiero co otwarty nocny z piwem.

Przy okazji wazelina - w drugim sklepie obok też odkryłem nieźle
zaopatrzoną półkę z piwem - oprócz mojego belfasta wypróbowałem już
"1715" z lwowa - przepyszny lager:D
I jak tu nie popaść w alkoholizm, soro tyle gatunków do wypróbowania mam:D


  Czyste ręce...
On 24.09.2008, citizen Pomarszczona Mandarynka testified:

Ja pierdole.

Rusza akcja USWIADAMIANIA lekarzom i pielegniarkom, czemu ma sluzyc
mycie rak w szpitalach.



To wszystko wina pacjent w, kt rzy nie dezynfekuj kopert!

bart


  Może jednak w kamasze?

Szczygło o lekarzach: to jest hucpa!

To jest hucpa! - takimi słowami minister obrony, Aleksander Szczygło
określił działanie lekarzy ze szpitala przy ulicy Barskiej. Głodujący
lekarze postanowili zamknąć oddział internistyczny. 26 pacjentów
przewieziono do innych szpitali - informuje RMF FM.

Może by Pan, Panie Szczygło, zajął się morale naszego wojska a
Afganistanie czy Iranie. Pielęgniarkami zajmuje się już pański kolega z
Rządu wraz z neo-zomo, wojsko na razie nie będzie potrzebne.


  MIEJ NAS W OPIECE NAJJASNIEJSZY
W dzisiejszym dzienniku dowiedzialem sie , ze w Olsztynie człowiek zmarł 50
metrów od izby przyjęć jakiegos gównianego szpitala. Cłowiek zasłabł 50
metrów od tejże izby a pielegniarki wezwały pogotowie z drugiego końca
miasta ?????? Ja sie pytam czy to jakiś żart ? Co tu jest grane w tym dzikim
kraju? Gdzie jest prokurator? Jakis dyrektor powiedział, ze pielęgniarce nie
wolno wyjść z izby przyjęć (chyba, ze na papierosa) bo musi sie zajmowac
pacjentami tamże. na co ja wlasciwie place te cholerne skladki na
ubezpieczenie? co to za ludzie, którzy pełniąc obowiązki nie wywiązują się z
nich przyczyniająć się do smierci człowieka.
Gdzie jest etyka lekarska? Gdzie ZWYKŁE CZŁOWIECZEŃSTWO?
Tyle pytań, tyle pytań. Pietnuje, to horera za słabo powiedziane !

Solidnie oburzony


  chasydzkiego Żyda molestującego 72-letniego pacjenta

a$
27-letni Yahov Kramer, chasydzki Żyd ze Spring Valley w stanie Nowy Jork,
został aresztowany w środę, 13 listopada br. w nowojorskim szpitalu New
York-Presbiterian Hospital Columbia, po tym jak pielęgniarka nakryła go na
molestowaniu seksualnym jednego z leżących w łóżku pacjentów - stwierdziła
nowojorska policja.

Kramer, który przedostał się do szpitala bez zezwolenia, "odsłonił
szpitalną
piżamę pacjenta i dotykał jego genitalia" - stwierdziła pielęgniarka.



Czy takimi zdarzeniami w USA warto ludziom w Polsce zawracać głowę?
Czy następnym newsem będzie info, że żyd w NY przeszedł ulice na
czerwonym świetle?


  chasydzkiego Żyda molestującego 72-letniego pacjenta

| a$
| 27-letni Yahov Kramer, chasydzki Żyd ze Spring Valley w stanie Nowy Jork,
| został aresztowany w środę, 13 listopada br. w nowojorskim szpitalu New
| York-Presbiterian Hospital Columbia, po tym jak pielęgniarka nakryła go
| na
| molestowaniu seksualnym jednego z leżących w łóżku pacjentów -
| stwierdziła
| nowojorska policja.

| Kramer, który przedostał się do szpitala bez zezwolenia, "odsłonił
| szpitalną
| piżamę pacjenta i dotykał jego genitalia" - stwierdziła pielęgniarka.
Czy takimi zdarzeniami w USA warto ludziom w Polsce zawracać głowę?
Czy następnym newsem będzie info, że żyd w NY przeszedł ulice na czerwonym
świetle?



Przeczytaj komentarz do tego artykułu osoby, która podpisała się DagNabbit
http://www.nydailynews.com/news/ny_crime/2008/11/12/2008-11-12_new_yo...


  [TWA] Trzymajcie kciuki z Kondzia

Proszę Was, byście dziś o godzinie 11.00 trzymali kciuki za zdrowie Kondzia.
O tej właśnie porze będzie szedł pod nóż.
Choć, tak naprawdę to ważniejsze będzie później...



Kciuki trzymać będę. Kondzio zawsze spada na cztery łapy, więc nie
zdziwię się, jak za parę dni ukaże się wazeliniarski post Kondzia na
temat kusych fartuszków pielęgniarek i bardzo dobrej opieki w
szpitalach... ;-)

A wyniki i tak pewnie będą w porządku... Nie ma się co bać na wyrost.

Pozdrawiam
Lupus


  Dziure w drodze [blog] [chyba]
Witam.

Zakichaną dziurę zakichany poślizg i zakichane drzewo piętnuję!
Jechałem sobie samochodem, w terenie niezabudowanym, około 90-100km/h, kiedy
wpadłem w krater, erm, przepraszam `uszkodzoną nawierzchnię`. W dziurze się
uszkodziło koło w postaci opony i amortyzatora, pojazdem zarzuciło, polatałem
sobie po śliskiej nawierzchni i wylądowałem na drzewie. Piętno dla
skasowanego samochodu, piętno dla utraty przytomności. Wazelina dla
pielęgniarki, której dekold był pierwszą rzeczą, jaką ujrzałem po ocknięciu
się w karetce :D Piętno dla szpitala urazowego, ogólnie ok, tylko nuda
straszna i wstawać nie pozwolili przez 2 dni, jak tu palić? Wazelina dla
tomografii - 3 razy miałem, fajne to :) Wazelina dla szczęścia, że zarówno
mojej TŻ jak i mnie właściwie nic się nie stało. Wazelina dla PZU, że szybko
i całkiem sporo wypłaciło z AC. Wazelina dla kuzyna, dzięki któremu mam o
wiele lepszy pojazd niż ten skasowany. Piętno dla dołka finansowego, bo się
wypadek zbiegł z remontem domu i przeprowadzką doń.

Uff. Lepiej mi. Faktycznie pręgierz pomaga :D


  Na pal skurwysyna

Tymczasem szpital pada, bo brakuje mu pieniędzy. Ma 200 milionów złotych
długu i komornik zajął jego konta bankowe. Lekarze i pielęgniarki
zarabiają grosze. Brakuje na leki.

Tymczasem, zdaniem "Super Expressu", szpital wydaje lekką ręką pieniądze
na płace w pralni i administracji placówki. W dziale sprzedaży usług
można zarobić aż 26 tysięcy złotych, a od 5 do 10 tysięcy biorą
niektórzy pracownicy z księgowości i administracji. Pieniędzy oczywiście
nie żałują sobie szefowie szpitala. Dyrektor Zbigniew Krzywosiński miał
w jednym z miesięcy w 2006 roku zainkasować 15 tysięcy 602 złote brutto!



Dlatego trzeba to sprywatyzować w cholerę. Prywatny właściciel nie
będzie kasy rozdawał na lewo i prawo, a nawet jeśli, to jego kasa.

A w ogóle to NTG.


  Wysokosc podatkow

Witam i od razu przechodze do rzeczy.
Jak to mozliwe, zeby w demokratycznym kraju ludzie pracowali za darmo???
Moi rodzice musza zaplacic podatek w wysokosci rocznych dochodow mojej matki.
To chyba nie jest normalne, prawda???



Nie jest. I co...

Przy okazji: w zeszłym roku zapłaciliśmy na Kasę Chorych tyle, że
mógłbym chyba zamawiać sobie co rano pielęgniarkę żeby mi zmierzyła puls
i jeszcze by sporo zostało. Żona przez prawie cały rok próbowała zmusić
lekarza by ją wysłał na pewne badania, na razie bez skutku, gdy się
trochę poparzyła odsyłali nas między przychodnią, szpitalem i pogotowiem
aż się zniechęciliśmy. Dlaczego do ciężkiej cholery nie mogę dostać tych
pieniędzy do ręki i samemu płacić (tudzież ubezpieczyć się na
przyszłość)?

<hipoteza mode=on machiavelli=on
A może tak reforma służby zdrowia jest właśnie po to aż tak
beznadziejna, by większość Polaków doszła do powyższego wniosku? A
zarobki szefów Kas Chorych to łapówa za zgodę, by to przeszło?
</hipoteza

-- Marcin.Kasperski<atsoftax.com.pl, Marcin.Kasperski<atbigfoot.com
-- Moje poglądy są moimi poglądami, nikogo poza mną nie reprezentują.
-- ------------------------------------------------------------------
-- Osoba jest omegalizacją ewolucji uniwersalnej na określonym
-- odcinku etapowym  (Teilhard de Chardin)


  początek końca Tuska
wazelinuję:

Pieniądze albo paraliż kraju

Polskę zalewa fala żądań płacowych. Po lekarzach i pielęgniarkach do
kieszeni pracodawców zaglądają też nauczyciele, górnicy oraz kolejarze.
Do protestów dołączyli nawet sędziowie. Oni także twierdzą, że zarabiają
za mało - pisze DZIENNIK

Groźba paraliżu kraju jest coraz bardziej realna. Wrze w szpitalach,
pogotowiu, szkołach, kopalniach, na kolei i w sądach. Wszędzie tam
ludzie chcą jednego: więcej zarabiać. Grożą, że jeśli nie dostaną
podwyżek, będą strajkować.

Na styczeń wielką akcję protestacyjną zapowiada całe środowisko
medyczne. Możliwe odejście pielęgniarek od łóżek pacjentów (planowane na
21 stycznia) wyprzedzą o kilka dni pracownicy pogotowia. 11 stycznia w
Piotrkowie Trybunalskim odbędzie się zjazd Krajowego Związku Ratowników
Medycznych. Robert Szulc, przewodniczący związku, mówi krótko: - Chcemy
zarabiać 3 tys. netto, dostać obowiązkowe ubezpieczenia od
odpowiedzialności cywilnej i przechodzić na emerytury po 15 - 20 latach
pracy.

A jeśli nie dostaniecie? - pytamy. "Możemy narozrabiać! Zrzeszamy
ratowników, kierowców, pielęgniarki, dyspozytorki..." - wylicza Szulc i
dodaje, że forma protestu nie jest jeszcze uzgodniona. "Myślimy o
wstrzymaniu transportów. Nie będziemy przywozić ani odwozić pacjentów".

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article105956/Pieniadze_albo_parali...


  początek końca Tuska

| Polskę zalewa fala żądań płacowych. Po lekarzach i pielęgniarkach do
| kieszeni pracodawców zaglądają też nauczyciele, górnicy oraz kolejarze.
| Do protestów dołączyli nawet sędziowie. Oni także twierdzą, że zarabiają
| za mało - pisze DZIENNIK
W tysiącach małych, prywatnych sklepikach ekspedientki pracują
za mniej niż 1000 zł i co, są jakies strajki? Nie, bo nie ma
ogólnopolskiego związku zawodowego pań sklepowych z osiedlowych
warzywniaków a pracodawcą nie jest państwo, które można cyckać.
Odpowiedzią rządu powinna być błyskawiczna prywatyzacja
wszystkiego i po temacie.



Jaka prywatyzacja? Gdzie PO wspominał coś o prywatyzacji? Miały być podwyżki
dla lekarzy, specjaliści mieli zarabiać po 11 tysięcy w DOTYCHCZASOWYM
SYSTEMIE! A ty proponujesz żeby sprywatyzować służbę zdrowia, aby lekarze
nie mogli mieć pretensji o śmieszne zarobki do państwa, tylko do jakiegoś
prywatnego pracodawcy. To ma być rozwiązanie, przyjdzie Tusk i
powie "dobra, tu macie teraz prywatnego dyrektora prywatnego szpitala,
który kupił go w przetargu za pierdyliard złotych. Jak wam będzie płacić
tyle co ekspedientkom, to nie moja wina, pa pa". ? Przecież taka opcja
jedynie wkurwi lekarzy, że zrobiono ich w totalnego wała. Mogę się założyć
że doprowadziłoby to do strajków w służbie zdrowia w całym kraju i
totalnego paraliżu.

  Ciekawe co jeszcze...
Użytkownik "aL" <

Sam sobie przeczysz.



No nie. Odwołuję EOT, bo nie wytrzymam i pęknę ze śmiechu:-)

Gdyby nie ten brak, to nie podjetoby dzialan, ktore
ty uwazasz za krok ku normalnosci.



Dokładnie. Ten BRAK jest NIENORMALNOŚCIĄ,
a nie krokiem do normalności. Dopiero właśnie
DZIAŁANIA , które mają temu brakowi zapobiec
mogą być  KROKIEM DO NORMALNOŚCI.

Ale ja nie pisałem o działaniach, tylko o braku,
a ty ten brak nazwałeś idiotycznie krokiem
do normalności. Czy naprawdę nie rozumiesz?
Już bardziej łopatologicznie się nie da.

Z tego wynika, ze wczesniejszy stan
nie byl normalny.



Uffff. Nareszcie! Tak! Wcześniejszy,
a w tym wypadku obecny stan czyli
aktualny brak pielęgniarek nie jest normalny.
Dlatego nie pisz już, że to jest coś normalnego,
krok do normalności. Bo jest dokładnie na odwrót.

Emigracja pielegniarek nie jest przyczyna
nienormalnego stanu rzeczy, a jedynie jego skutkiem.



A ktoś mówi, że nie?
Emigracja jest skutkiem nienormalnej sytuacji.
I brak pielęgniarek w szpitalach jest też
taką nienormalną sytuacją (naczynia połączone),
a nie żadnym krokiem do normalności.
To jest krok do tyłu, bo pogłębia zapaść służby zdrowia.
I dopiero jakieś działania, by temu zaradzić
można będzie nazwać krokiem do normalności.

Jeszcze raz?


  ciekawe co Prawo i Samoobrona zrobią z tym [piętno dla bezkarności aparatu ścigania]

Czy to nie kaczyński wymusił na pracownikach szpitalu w Wawie ominięcie
kolejki oczekujących na zabieg itd dla swojej znajomej? było coś na
pl.regionalne.warszawa z rok temu już



A potem spowodował wywalenie z pracy pielęgniarki, która zareagowała
na to. 'Spowodował' w takim znaczeniu, w jakim Wachowski w 1994 roku
był 'wielokrotnym przestępcą'.


  ndziorl o eutanazji

jaja sobie robisz, zaczalem przegladac, i co? i nic, no to pokaz mi te
naduzycia bo walisz po rogach, nie pytalem o debaty tylko o fakty
naduzyc czyli konkretnie pozbawienie pacjenta zycia wbrew jego woli, nie
musi byc hurtem jak lodzkie pogotowie ale cos co wynika z ichniej ustawy
o eutanazji



http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020105/swiat/swiat_a_6.html

"Ofiara nie prosiła o śmierć

Grupa holenderskich lekarzy postanowiła stworzyć fundusz pomocy dla jednego
z kolegów. Doktor Wilfred van Ooijen został uznany przez sąd za winnego
dokonania eutanazji na kobiecie, która o nią nie prosiła.

W 1997 roku van Ooijen doprowadził do śmierci 84-letniej pensjonariuszki
domu pomocy. Kobieta była nieuleczalnie chora i nieprzytomna, ale nigdy nie
poprosiła o śmierć. Doktor zignorował więc najważniejszy warunek, jaki musi
być spełniony przy dokonywaniu eutanazji. Zlekceważył też następny punkt,
gdyż przed zaaplikowaniem pacjentce trucizny nie skonsultował się z innym
lekarzem - podała BBC. W ubiegłym roku sąd uznał go za winnego morderstwa,
ale nie wymierzył mu kary. Koledzy oskarżonego twierdzą jednak, że nastąpiła
pomyłka w klasyfikacji. Przypadek ten - ich zdaniem - jest zagadnieniem z
dziedziny etyki lekarskiej i jako taki powinien być rozpatrywany.[...]"

http://arch.rzeczpospolita.pl//a/rz/2000/12/20001220/200012200039.html

"- Jeśli lekarz dostanie prawo do zabijania pacjentów, wcale nie będzie
musiał pytać ich o zdanie. I tak pozostanie bezkarny. Świadczy o tym
praktyka w Holandii, gdzie ok. 20 proc. pacjentów poddawanych jest eutanazji
bez ich woli. Tam ludzie chorzy i starsi boją się lekarza i szpitala.
Powstają specjalne organizacje, które za opłatą pilnują lekarzy, aby nie
zabili pacjenta - utrzymuje Ewa Kowalewska.

O tym, że zdarzają się przypadki eutanazji niedobrowolnej, pisze też
holenderska prasa. "Kiedy moja ciotka umarła, wszyscy odetchnęliśmy z
ulgą" - opowiadała w tygodniku "Intermediair" siostrzenica chorej. Chora
leżała w szpitalu w Hadze. Bardzo cierpiała, nie mogła przełykać nawet
własnej śliny, ale bała się śmierci i nie chciała nawet rozmawiać o
eutanazji. Kiedyś 21-letnia pielęgniarka zapytała, czy podać jej większą
dawkę morfiny. Chora dała znak, że się zgadza. Dostała zastrzyk, ale ból nie
minął. Pół godziny później dostała kolejną, tym razem jeszcze większą, dawkę
i w ciągu 10 minut zmarła. Autorka tekstu nazywa pielęgniarkę bohaterką, a
lekarzy - tchórzami, którzy uciekli przed odpowiedzialnością. Zarzuca im też
brak profesjonalizmu."


  szpital
Wiem że to nie jest grupa na ten temat..
Ale ostanio jak cos mnie boli to lubie sie wam "wyżalic"
Nie musicie na to nic pisać, bo i co...
A poza tym ta grupa jest o miłości.

Chodzi o lekarzy, o to jak na codzien ludzie sie trktują.
Jestem rehabilitantką, i pracuje w duzym szpitalu.
Dziś poszłam na izbę przyjęć, i troche na siłe wepchnełam
sie do lekarza.
Poszłam i ja, bo od miesiąca ciagle boli mnie gardło.
Wchodze . pytam "Czy mozna?"
"O co chodzi!?" słysze.
Mówie co jest, i że lece z jednej pracy do drugiej i nie mam kiedy isć do
lekarza.
Lekarz machnoł reką i powiedział zebym sobie migdałki wycieła, i poszedł.
Potem wrócił i ogródkami mnie zbadał... i nie ważne.
Zza kotary wyszła kobieta którą badano, po zimnej uwadze pielęgniarki
"Moze sie pani ubrac"
Dziewczyna była blada jak ściana, kazali jej połozyc się na łóżku i zaczeli
podpinac do kroplówki.
Ona zaczeła płakać, jedyne co słyszała to "prosze sie połozyć, prosze sie
nie ruszać itp.
Podłączyli ją i odeszli, nawet nikt nie powiedział "niech sie pani nie
martwi"
albo niech pani nie płacze... no nie wiem.... cos co sie powinno pacjetowi
powiedzieć.
Żałuje że do niej nie podeszłam, widac było że była przerazona.
Ale lekarze działaja jak roboty, bez uczuć.
Ciekawe czy sami chcieli by byc tak potraktowani?
Na moim oddziale są rury, ale nie na mojej zmienie.
Na mojej zmienie pacjęci przychodzą pogadać, wiedza ze u nas mozna
powiedzieć
wszytsko, jak ktos płacze to z nim gadamy uspokajamy go, staramy sie cos na
to poradzić.
Mało kto jest w stanie przejść obojetnie i z zimna krwią obok kogos kto
płacze,
a lekarze mogą!
A to chyba właśnie oni powinni być przykładnie serdeczni?
Własciwie jedynymi pozytywnie do sprawy nastwionymi ludźmi w szpitalu są Ci
z powołaniem
i młodzi lekarze którym jeszcze zalezy.

myszka


  /* * */ chłodno jest

Użytkownik 'jazzusek psikusek' ucieszył się :
/  /

| Spojrzałam inaczej
| na Twój wiersz, a nawet zmieniłam zdanie co do jednego: ten tekst pasuje
| do Ciebie idealnie. To jawna prowokacja, zabawa słowem.
Oj, a jednak pasuje, jak miło ;))  zabawa słowem, fakt byc może troszkę
zbyt
"zakodowana".

| Czarujesz, piszesz o

znasz
| tylko Ty, Twoja kobieta i Wasi znajomi). Prowokujesz do mylnej
interpretacji
| i czujesz się usprawiedliwiony, bo przecież  żadnych , cytuję "śfiństf"
nie
| miałeś na myśli. To taki jazzusowy psikus.

Fakt mylna interpretacja miała być, ale miałem nadzieję, że czytając
wiersz,
czytelinek zastanowi się, że autor nie powiedział by tego co chce ot tak
sobie, że czytelinek wyczuje, że pierwszy obrany kierunek jest zły. Nie
udało się chyba. szkoda. Psikusik:)



wiesz, taka już jestem, że jak coś zalatuje nieprzyjemnym zapachem,  omijam
to z daleka i nie próbuję rozgrzebywać tego kijem w nadzieji, że mogłabym
znaleźć coś interesującego.

 /  /

| Swoją drogą,  wciąż się zastanawiam, który wiersz W.Szymborskiej miałeś
na
| maturze :))
| ( widzisz, jak się wbijają w pamięć Twoje zagadki )

Mam byc szczery zapomniałem tytuł ;))

Ale rzecz była o szpitalu, w którym bodajrze pielęgniarki ciągnęły
zapałki,
po to by wylosowac ta, która pójdzie powiedzieć pewnemu człowiekowi, ze
zostało mu kilka dni zycia.

ściskam pozdrawiam i amm nadzieję, że ktoś znajdzie ten wiersz ;)



Ja też bardzo proszę o ten wiersz, sama nie potrafię go znaleźć.
pozdrawiam
Szamanka

                                jazzusek psikusek




  Wojaczek

Dziś TVP2  22.15



Obejrzałam film "Wojaczek" Lecha Majewskiego.
Czarno-biały obraz.
Zbliżenie kamery - restauracja
- tłuczenie szyby - wypada pijany człowiek.
W górę po schodach.
Pokój , biurko, papieros, mucha /brzęczenie/.
W głębi piosenka "mały biały domek"
Pukanie do drzwi - kobieta , chyba matka
pakuje do kartonu prowiant / Tak się boję- mówi/.
Miednica- moczy nogi - pożegnanie.
Dotyka ścian uniesionymi rękami, kładzie się na biurku, to pochyla głowę nad
kuchenką z gazem, w końcu wkłada głowę do piekarnika.

Kolejny dzień - spotkanie z kolegami.Oni zachowują się "normalnie", on się
wygłupia - maszeruje , wydaje rozkazy, robi pompki w błotnistej wodzie.
Cmentarz - grób 6 letniej Kasi - "Tobie się udało"
W tle piosenka Laskowskiego "Beata"
Przygląda się kopiącemu grób.
Wchodzi do dołu-"niech mnie pan zakopie" - mówi.

Dworzec - pociągi - stacja - paczka - worek na ramieniu.
Z Wrocławia do Jeleniej Góry.
Szpital /oddział chorób nerwowych/- pielęgniarka - stosunek - lekarz-
badanie EEG - jest pan zdrowy." Z a to pan jest chory" - kwituje.
Katedra/kościół/ - spowiedź -wiersz do dziewczyny w konfesjonale /tej od
stosunku w szpitalu/,
całuje ją w stopy.Rozgrzeszenie.

Znowu szary blok - cztery okna - powrót.
Sceny w pokoju , w restauracji, u Wiktora , alkohol, alkoholizm, zapijaczony
dialog, zapijaczony Wojaczek, wylewa zupę na własną głowę, wchodzi na stół,
rozbiera się , deklamuje, kolejne próby samobójcze / wyskakuje z drugiego
piętra/.

 W końcu mu się udaje/ Z 10 na 11 maja 1971 roku - 15 tabletek kończy
tragiczne szamotanie się człowieka, któremu nikt nie potrafił / nie chciał/
pomóc.Pełna destrukcja.Skazany na bycie innym, czy zaplanowana metoda
pogardy do człowieka i do samego siebie?

Film tragiczny, wstrząsający, obrazowy, ostry, nagi, wyrafinowany, jeśli
chodzi o formę - super, jeśli chodzi o treść - bulwersujący.Czy prawdziwy?
Nie wiem.
Pozdrawiam
Halina


  Proszę o recenzje na krótkie opowiadanko

Recenzja: " krytyczna i objaśniająca ocena utworu literackiego, sztuki
teatralnej, filmu, koncertu, książki naukowej itp. Recenzja z wystawy
obrazów, recenzja powieści Gretkowskiej. Jeśli prosisz o recenzję "na"

zamiar zrobić "opowiadanko".
Recenzyjki nie nadają się na opowiadanka. :-)

Całe opowiadanko przypomina mi początek jakiegoś scenariusza filmowego.
Niedoszły samobójca budzi sie w szpitalu, bełkocze niezrozumiale i
dwujęzycznie do wrednej pielęgniarki, morduje ją w rezultacie nieporozumień
lingwistycznych, ucieka ścigany przez kilku lekarzy i wyskakuje przez
zamknięte
okno z bezczelnym uśmiechem na twarzy. Lekarze, zgodnie z przysięga
hipokratyczną, życzą mu szczęśliwej podróży:
" Niech go diabli porwą. A spadaj sobie, na zdrowie!"

Ostra satyra społeczna na szpitale polskie (?), zwłaszcza te, które zajmują
się niedoszłymi samobójcami. Opowiadanko można rozwinąć w krótki film
(fade out po wyskoczeniu z okna, fade in do początków wydarzeń, których
rezultatem było nieudane/udane samobójstwo) albo serial telewizyjny
(bohater wyskoczył przez okno na parterze i tylko złamał sobie nos, co
spowodowało, że miał operacje kosmetyczną i zakochał się
w kobiecie-chirurgu - c.d.n)

Autor pisze krótkimi zdaniami, co jest plusem. Francusko-angielsko-włoski
bełkot wskazuje, że bohater lubi popisywać się znajomością euro-wulgaryzmów.
Autor ma widocznie ambicje zabłyśnięcia na rynku europejskim. Wstęp do
scenariusza
jest nieco oklepany, ale takie usterki można wypolerować po dwudziestej
przeróbce. Ora et labora, a może kiedyś coś z tego wyjdzie. :-)

Wydaje mi się, że ta krótka recenzyjka łamie jakieś niepisane reguły php,
ale
że dziś niedziela i święto Trzech Króli, więc uważaj to za bonus
poświąteczny.
Normalnie, moje honorarium za recenzje jest 200 eurów. Poza tym, nie piszę
recenzji na php, bo tu nie płacą.

Pozdrawiam

Stefan

PS. tekst w html jest prawie nieczytelny.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

 Fuck fuckin&#8217; medical service."

zwykł mówić: &#8222;I&#8217;ve got no friends, exept One&#8221;.
- Tais toi! "Shut up you bitch or I&#8217;ll kill you."
które to piętro?"
Szelmowski uśmiech zagościł na jego twarzy.
- Arivederci amigos. &#8211; - Niech go diabli porwą. A spadaj sobie, na
zdrowie!
"Hell or heaven, where&#8217;s the difference?"




  nowe:-)
Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu-operacja, ścisła
dieta, kroplówka trzy dni, potem kleik-dopadł go straszny głód.
Wchodzi pielęgniarka i pyta:
- Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochana i od chuja frytek!

JO


  Potrzeba

Zwracam sie z ogromna prosba, o przesylanie wszystkich (nawet
najbardziej starych), ale cenzuralnych kawalow o lekarzach, szpitalach i
ogolnie medycynie.

Jesli ktos zna - bede wdzieczny.

--
Pozdrawiam

Marcin

http://eskadra.site.com.pl



Doktor do mlodej pielegniarki:
-Ma pani dzis wolny wieczor?
-Alez czywiscie, panie doktorze...
-To niech sie pani dobrze wyspi, i jutro nie spozni sie do pracy.

========================================================================================

No i jest jeszcze ogromny wybor o tym lekarzu, ktory przyjmowal ta
oslawiona babe.
Tak sie z nia zzyl, ze gdy ona zakonczyla swoj chorowity zywot, nie
wytrzymal i poszedl na jej grob, a tam z podziemi dobywa sie glos:
-Panie doktorze, ma pan cos na robaki???

Znalem jeszcze kilka ale nie moge w tej chwili sobie przypomniec...

Aha! moze ten:

 Rzecz dzieje sie w najblizszej przyszlosci, gdzie lekarza-czlowieka
zastapil lekarz-automat. Wystarczylo poprostu, wlac do odpowiedniego
otworu probke moczu i maszyna po kilku sekundach stawiala diagnoze.  
 Otoz pewnego razu Jasiu zwichnal sobie nadgarstek, poszedl wiec do tego
lekarza-automatu, wlal probke i po pewnym, krotkim czasie uzyskal
odpowiedz:
-Chory nadgarstek.
Jako, ze Jasiu podobnego cudu techniki w zyciu nie widzial, przyszlo mu
na mysl, ze moze by tak te maszyne wyprobowac na rozne sposoby, by
stwierdzic na ile jest ona nieomylna.
Poszedl do lazienki i zonanizowal sie, potem pobral probki moczu od
bardzo chorowitej babci oraz dziadka, takze nie w lepszym stanie,
zmieszal to wszystko razem i wlal do maszyny.
W maszynie zabuzowalo, zasyczalo, zatrzeslo i po chwili wydrukowalo:

-babcia - miazdzyca, chore nerki
-dziadek - reumatyzm, cukrzyca
-a ty sie nie onanizuj bo masz chory nadgarstek.

Pozdrowka

Jozwa


  GorÂącco POLECAM http://www.raus.de/crashme
Nierozumiem niektórych ludzi , jak nieumieją obsługiwać kompa, mosze
kosiarkę do trawy powinni sobie kupić i nauczyć się obsługi na pamięć , a
póżniej zaśiąść przed kompem ??



A moze zanim zaczna pisac powinni przeczytac netykiete i slownik
ortograficzny.
Co Ty na to?

Loki

Tax
The kindergarten class had a homework assignment
to find out about something exciting and relate
it to the class the next day. When the time came
for the little kids to give their reports, the
teacher was calling on them one at a time.

Eventually little Johnny's turn came. Little
Johnny walked up to the front of the class, and
with a piece of chalk, made a small white dot on
the blackboard, then sat back down. Well the
teacher couldn't figure out what Johnny had in
mind for his report, so she asked him just what
that was.

"It's a period," reported Johnny.

"Well I can see that," she said, "but what is so
exciting about a period."

"Damned if I know," said Johnny, "but this morning
my sister said she missed one. Then Daddy had a
heart attack, Mommy fainted, and the man next
door shot himself."

Przychodzi facet do szpitala na oddział położniczy.
- Chcę zobaczyć mojego synka.
- A jak pan się nazywa?
- Jan Kowalski.
- Na pewno chce pan go zobaczyć, on nie ma nóg.
- Tak to mój syn.
- Ale on nie ma też rąk.
- Trudno to mój syn.
- Nie ma też korpusu.
- Ale to wciąż mój syn.
- On nie ma też głowy.
- To co on ma?
- On ma oczka.
- To niech go pani w końcu przyniesie.
Babka przynosi dwa oczka połączone żyłką. Facet patrzy i zaczyna machać ręką
nad oczkami i woła:
- Synku to ja twój tatuś.
A pielęgniarka do niego:
- Niech pan nie macha on nie widzi.


  Czym wprawilismy rodzicow w zaklopotanie

Naciagnijcie rodzicow na wspomnienia, czym wprawiliscie ich przy ludziach
w
zaklopotanie!



moi nie zyja, ale ...

w wieku 3 lat
na wczasach w palacu w radziejowicach zesralam sie na stolowce w czasie
obiadu...

w wieku 4 lat
w tychze radziejowicach krecono film dokumentalny o tadeuszu fijewskim
(aktor jak ktos nie wie gral np. starego czeresniaka w 4 pancernych).
siedzial wiec fijewski pod milorzebem, ktory tam w parku rosnie. niestety
pies fijewskiego (czarny kudlaty kundel pudlopodobny, ale moze pamiec mnie
zawodzi) zajebal mi mojego ukochanego misia o dzwiecznym imieniu
"miamol-pacan" i zzarl mu kubraczek. wpadlam wiec na plan i wrzeszczlam do
fijewskiego "dupa, dupa, dupa a pana pies tez dupa" a fijewski prosil o
szybkie zabranie tego okropnego bachora!

w wieku 4 lat
a kiedys przyszli do starych znajomi, ktorzy byli 5 lat we wloszech.
chodzilam po domu i mowilam ciagle pizda, bo mi sie wydawalo, ze to jest po
wlosku!

w wieku 5 lat
zabrali mnie na imieniny do znajomych. przyszlismy, a ja caly czas pytalam
sie, keidy wreszcie bedzsie pdoane do stolu. a gdy podano podziobalam cos na
talerzyku i powiedzialam:
- no! juz sie najadlam! to mozemy juz isc!

w wieku 6 lat
do szalu ich doprowadzalam, gdy w czasie wizyt gosci u nas w domu zakladalam
stroj krakowski i spiewalam zmuszjac wszystkkiich do podziwiania moich
harcow!

w wieku 8 lat
w szpitalu na zywcabardzo nierpzyjemny zabieg. wrzeszcze wyrywam sie itp.
lekarz chce mnie uspokoic i mowi:
- mnie sie twoja mamusia podoba, ja sie z nia ozenie i bede twoim tatusiem.
- ja juz mam tatusia. ty DUPO!!!!
jak moj syn mial ilka miesiecy pojechalam do tego szitala na kontrole
bioderek.
byla tam ta pielegniarka, ktora wted wykrecala mi rece. spytalam czy mnie
pamieta. poplakala sie ze smiechu!

Przy okazji mala prosba do MKP: mozesz nam pokazac zdjecie twojego synka?
:-) Z
tego, co nam opisujesz, wynika, ze to niezle ziolko :)



jak ktos ciekaw to na priv moge mu podeslac. ale na grupe to lepiej nie, bo
to w koncu kilka mega ma... tak w ogole to ejst to blondynek z twarza
aniolka. bardzo ladne dziecko. nie dlatego tak pisze, ze moje, ale mowie tak
bo tak jest. naprawde ladny chlopczyk.


  POLACY BYLI JUZ TEZ ...

| niemieckie zarty ...

doskonały !



hehehe, rewelka :D

VVS, jako, że Cię skądś znam, nie powiem z jakiej grupy :) to będzie
warning, na końcu posta dajesz TAX z dowcipem

 byłem tydzień temu u SS Manów i powiem Wam, że jak widziałem tych ludzi w
różnych sytuacjach to przekonałem się, że oni pewnie traktują to jako żart a
nie jakiś uraz

TAX :
- Siostro Elizabeth! Tracimy go! Dwa kilobity amfetaminy, szybko!
- Kilobity?
- Przecież wiem, co mówię! Gdzie ta amfetamina?!
- To nie ja jestem lekarzem... Niech będzie! - Zwykła chwila w niezwykłym
szpitalu, jakim jest Szpital Złudnej Nadziei, położony na granicy z
Czechami. Tu codziennie lekarze, pielęgniarki, sprzątaczki, salowe i Bóg
jeden wie, kto jeszcze oddają swoje życie innym, poświęcając się i walcząc
ze zmęczeniem, głodem i nieustającym pragnieniem uratowania choć jednego
pacjenta. Tu nie ma czasu na odpoczynek. Tu każda chwila jest na wagę złota,
a nawet czegoś o niebo ważniejszego - życia.
- Pacjent zmarł. Godzina zgonu: 13:28.
- I tak nie mieliśmy szans, doktorze Zadman. On miał grypę.
- Wiem... Ale wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że śmierć zawsze wyprzedza
nas o krok, zawsze jesteśmy z tyłu. Człowiek nie jest w stanie pokonać woli
Boga. Nie mamy prawa zwyciężyć.
- Tak doktorze. Ale wciąż wierzę, że jednak nadzieja pozwoli nam wygrać, że
los tych ludzi leży po części w naszych rękach. - Siostra Elizabeth zawsze
pozytywnie patrzy w przyszłość. To właśnie dzięki takim ludziom jak ona, w
szpitalu panuje zawsze dobra atmosfera i trudne chwile często zamieniają się
w radosne, śmierć zamienia się w obiekt kpin, a życie staje się wartością
drugorzędną.

Jeśli ktoś narzeka na służbę zdrowia, nie był w Szpitalu Złudnej Nadziei. A
jeśli ktoś w nim był - nie narzeka już na nic.

Szpital ten jest wyjątkowy pod wieloma względami, ale najbardziej wyjątkowi
są ludzie w nim pracujący. Aby bowiem się tu znaleźć, nie trzeba kończyć
trudnych studiów medycznych, nie trzeba ukończyć nawet żadnego kursu.
Wystarczy chęć pomagania innym - to właśnie tacy ludzie są najlepszymi
lekarzami - lekarzami z powołania.


  dwa hamburgery i frytki (prosze)

Ale spaliles. Ciekawe po co absolwent politechniki mialby pracowac w
fastfoodzie? Jakos nie mialem na uczeli zajec z ekonomii.



Po pierwsze na Politechnice Gdanskiej jest wydzial zarzadzani i ekonomii
(zwany powszechnie wydzialem gier i zabaw) poza tym na innych wydzialach
jest przez semestr ekonomia. A zreszta jeden grzyb jakie studia skonczyles i
tak przy obecnym rynku pracy najpewniej w McDonaldzie skonczysz.

Loki

Mezczyzna przychodzi odwiedzic swojego 85-letniego dziadka w szpitalu.
 - Witaj dziadku jak sie czujesz? - zaczyna rozmowe.
 - A dobrze, dziekuje. - odpowiada dziadek.
 - Jakie tu macie jedzienie.
 - Wyobraz sobie ze naprawde niezle.
 - A jak pielegniarki?
 - Fantastyczne dziewczyny, mlode, sliczne i uczynne.
 - A jak sypiasz?
 - Nie mam z tym problemow. Po 9 godzin kazdej nocy. Zawsze o 22 przynosza
mi
kubek goracej czekolady i Viagre a potem spie doskonale do 7 rano.
Wnuka zaintrygowala ta Viagra wiec poszedl wypytac pielegniarke.
 - Czy to prawda, ze mojemu 85-letniemu dziadkowi dajecie co noc viagre?
Pewnie dziadek cos sobie ubzdural.
 - Alez nie - Odpowiada pielegniarka. - Codziennie o 22 dostaje goraca
czekolade i Viagre. W polaczeniu dzialaja idealnie. Czekolada go uspakaja i
usypia, a Viagra sprawia ze nie przekreci sie na bok i nie wypadnie z lozka.

Leaving the wedding reception the honeymoon couple
hailed a cab to take them to their romantic boutique
hotel in the hills. The driver wasn't too sure how
to get there and said he would ask directions when
they got closer. Meanwhile, the lovers couldn't wait
and got down to it on the back seat.
Seeing a fork in the road the driver said "I take
the next turn right?"
"No way, get your own," said the groom, "this one's
all mine."


  Eutanazja w polskim serialu telewizyjnym ?

Widac, ze nie wciagnales sie w serial :-)


W jednym z ostatnich odcinkow polskiej telenoweli jest taka scena:

Ciezko chora matka (bialaczka) lezy w szpitalu.
B.narzeczony przyprowadza do jej syna ( z zespolem Downa).



Nie byly narzeczony, a aktualny.

Synek rozmawia z mama, mowi, nie placz mamo .
Za chwile lekarka mowi, ze musicie juz isc. Wychodza.



Nie lekarka, ale pielegniarka - najblizsza przyjaciolka chorej.

Lekarka do pacjentki: musisz teraz wypoczac , jestes bardzo zmeczona
(nie zauwazylem tego na ekranie, gdyz chora swobodnie rozmawiala),
zrobie ci ZASTRZYK .
Pacjentka: chyba juz nie zobacze mojego dziecka ....

Scena na korytarzu, chwile potem.
Z pokoju chorej wybiega zaplakana lekarka i mowi do powracajacego
korytarzem b.narzeczonego pacjentki: wlasnie teraz zmarla....

Pytanie: czy ten zastrzyk mial charakter eutanazyjny ?



Nie. Znajac kontekst nie mozna bylo odniesc wrazenia, ze chodzi o eutanazje.

Jaki sens mialo szybkie rozdzielenie dziecka od matki, jezeli ta
ostatnia swobodnie rozmawiala z nim i nie wykazywala oznak zmeczenia ?



Zapytaj scenarzystow. Tez wydalo mi sie to niezreczne. Ale jak sie ten
serial uwaznie oglada, widac wiele potkniec - moze w rezyserii, a moze w
montazu.

Czy bylo to ostatnie pozegnanie przed eutanazja w zastrzyku ?



Nie, nigdy nie dano do zrozumienia, ze chora zyczyla sobie eutanazji.
Wprost przeciwnie, chciala wyzdrowiec, aby wrocic do syna i narzeczonego.

Prosze sie nie gniewac, ale ta scena przypomina mi pewna scene z
przeszlosci, w krorej podejrzewam, ze eutanazja mogla byc zastosowana
w sposob niby-nieswiadomy .

Chcialbym uslyszec opinie lekarza, studenta medycyny, chociaz nie wiem
czy jest grupa medycyna .



A ja nie jestem medyk, ale w serial sie wciagnalem :-).


  Marnowanie pieniędzy wg. związków zawodowych

Zresztą czy może mi ktoś jakoś sensownie wytłumaczyć dlaczego
pielęgniarki po podwyżkę poszły do premiera, a nie do własnych szefów?



Teraz skup się: do kogo należą szpitale?

Pozdrawiam,
Seoman


  Tydzień nowych rządów PO...
Znalazłem na Sieci...
"Tydzień z rządzenia PO"
-----------------------------

Poniedziałek

Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

Wtorek

Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

Środa

Donald Tusk obniżył podatki &#8212; od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą 1%,
jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia &#8212; pielęgniarka zarabia
średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy
8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące
lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by podjąć pracę w polskich szpitalach.

Czwartek

W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie &#8212; UE
ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z
Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do
Rosji. Tusk powołuje kolejne służby antykorupcyjne CBA2, wzmacnia obecne CBA i
CBŚ. PO walczy z przestępcami i odnosi wielkie sukcesy.

Piątek

W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni i 320
stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz &#8212; nowa minister infrastruktury - przecięła
6000 wstęg w ciągu 18 godzin. Tusk poślubił Marię Rokita.

Sobota

Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto wprowadził
poszóstne becikowe i ulgę na dziecko &#8212; bez kozery - pińcet tysięcy. Gospodarka
po kilku dniach ruszyła z kopyta. Rekordowy wzrost PKB - grubo ponad 300%.

Niedziela

Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.

PS
Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka
już nigdy nie drożały


  Czyste ręce...
Ja pierdole.

Rusza akcja USWIADAMIANIA lekarzom i pielegniarkom, czemu ma sluzyc
mycie rak w szpitalach.

Kurwa.