czy jest jakas grupa od roslin doniczkowych?
Witam! Pytanie jak w temacie, bo nie wiem gdzie zadawac pytania dotyczace
uprawy i pielegnacji roslin. A moze ktos tu wie czy da sie uratowac juke (2
metry wzrostu i 4 pioropusze na czubku pnia), ktora po wymyciu pod
prysznicem zaczela wykazywac tendencje do wiedniecia. Prosze hodowcow o
ewentualna pomoc.

     

  linux




:| Zdaje Ci się. Polski to język. Tam go rozwijasz. Na biologii też
:| uczono mnie budowy człowieka a nie np. marsjanina.
:Na języku polskim nie przerabia się Harlekinów ani kryminałów.
: I źle.

Przeciętny Harekin i przeciętny "kryminał" to dno i szmira.
Przeciw omawianiu arcydzieł różnych gatunków niczego nie
mam - ale "Przeminęło z wiadrem" czy "Love story" niekoniecznie
podpadają pod nazwę "harlequin".

:Na biologii nie uczą cię strzyżenia trawników ani pielęgnacji roslin
:doniczkowych.
: Jak to nie? Mnie uczyli chodowania rzeżuchy

Serio? :))) Miałeś lekcje na temat "Hodowla rzeżuchy"? :)))

: 2) co z tego, że Twoi uczniowie potrafią znaleźć w pamięci najkrótszą
: dorgę w grafie, skoro nie napiszą prostego podania? Ilu z nich będzie
: liczyć algorytmy, a ilu pracować w biurze?!

Szkoła ma uczyć myśleć czy wyposażać w gotowce?


  Witam

Użytkownik "Mr. G" ;

Dzien dobry albo dobry wieczór... Jak kto woli...



Witaj Mr. G!

Jestem tutaj nowy. Podobno to najnudniejsza i najbardziej monotematyczna
grupa w calym usenecie...



Można z łaski swojej wiedzieć gdzie to słyszałeś?
Moze dlatego, ze do tej pory mnie tutaj nie
bylo...?



Brzmi obiecująco, jak deklaracja.;-)

Wlasciwie o czym jest ta grupa?



O pielęgnacji i przesadzaniu roślin doniczkowych jak sama nazwa wskazuje,
przepraszam, nie chciałem zapeszyć.
Kto tu rządzi?
Diabli wiedzą kto.
Jest tu jakies TWA?



Towarzystwo Wzajemnej Adoracji?
Pozdr.
zebron


  Witam

| Jestem tutaj nowy. Podobno to najnudniejsza i najbardziej
| monotematyczna grupa w calym usenecie...
Można z łaski swojej wiedzieć gdzie to słyszałeś?



Wszedzie sie o tym mowi, nie wiedziales? ;-)

Moze dlatego, ze do tej pory mnie tutaj nie
| bylo...?
Brzmi obiecująco, jak deklaracja.;-)



Raczej jak prowokacja...
Nie obiecuj sobie zbyt wiele ;-D

| Wlasciwie o czym jest ta grupa?
O pielęgnacji i przesadzaniu roślin doniczkowych jak sama nazwa
wskazuje, przepraszam, nie chciałem zapeszyć.



Faktycznie, przesadziles ;-)

| Kto tu rządzi?
Diabli wiedzą kto.



Ktorzy to ci diabli? Mozesz wskazac palcem ;-)

| Jest tu jakies TWA?
Towarzystwo Wzajemnej Adoracji?



A moze GTW? ;-)


     

  My i kwiaty.
A mówienie do roślinek też nie jest takie głupie. Bo one potrzebują wydychanego przez nas dwutlenku węgla. więc właściwie powinniśmy na nie dmuchać, chuchać... no i mówić do nich!


O mówieniu do kwiatków słyszałam ale sama jakoś nie praktykuję tej formy kontaktu z roślinkami raczej skupiam się na zapewnieniu im maksimum komfortu i staram się zdobyć jak najwięcej informacji w jakim otoczeniu kwiatek najlepiej egzystuje.

Wipsania
Mój jeszcze nie chce zakwitnąć...


Stefanotis jest niezwykle wrażliwy na zmianę miejsca u mnie po przeprowadzce dwa lata nie mógł się zdecydować aż w końcu zakwitł. Poza tym istotną rolę przy pielęgnacji wszelkich roślin doniczkowych odgrywa umiejętne nawadnianie, jak również jakość wody, okres grzewczy , gdy zmienia się wilgotność w pomieszczeniach, poza tym liczne pasożyty i grzyby które atakują kwiaty. Wystarczy bacznie obserwować i w porę reagować by uchronić kwiaty przed zniszczeniem.

  Moj cyklamen padl :(
Czy Twój fiołek miał stan spoczynku? to okres od kwietnia do sierpnia.
Prawidłową pielęgnację cyklamena perskiego przeczytaj na tej stronce i stosuj:
http://www.owiplant.com.pl/porady.htm
OWIPLANT Sp. z o.o. - rośliny rabatowe, doniczkowe, byliny, owinema
a tu cyklamena alpejskiego:
http://www.kwiaty.com.pl/kwiaty/kwiaty1.asp?ID=1
KWIATY.COM.PL - kwiaty. Ogłoszenia.

  Róże miniaturowe
Nazywa się je również chińskimi,karłowatymi,bengalskimi.

Róże miniaturowe przy odpowiedniej pielęgnacji to rośliny wieloletnie,
nadają się do uprawy na słonecznym balkonie.
Mogą rosnąć w skrzynkach, donicach lub innych pojemnikach.
Kwitną całe lato,wiele z nich ma pachnące kwiaty.
POdlewać należy je obficie od wiosny do jesieni.
Zimą należy przechowywać je w temperaturze ok.8-10*C i ograniczyć podlewanie.
W okresie wzrostu nawozimy 1x w tygodniu nawozem do roślin kwitnących.
Wiosną przsadzamy do zwykłej doniczkowej ziemi kompostowej z domieszką odrobiny piasku.
Użycie zbyt dużych donic- hamuje wzrost roślin!
Podczas przesadzania przycinamy delikatnie pędy.
Odcinamy również przekwitłe kwiaty około 5-10 cm nad liściem,ponieważ u jego nasady znajduje się zalążek nowego pędu.
Róże możemy rozmnażać z sadzonek w sierpniu lub z nasion wiosną.

Może w nadchodzącym sezonie skusimy się na takie róże?

  Ogród Jovanki
Witam

Tak skrótowo oczku:

Oczko nie jest duże,ale takie tylko było możliwe.
Wymiary trudne do określenia-ma kształt nerki ale w wąskim miejscu
to 2m x 3.20m - wewnątrz oczka/lustra wody/w szerszym 2,8x3,0m.
Głębokość zróżnicowana w najgłębszym miejscu 80cm ze względu na
lilie wodne.
Wykopano -ustalone są poziomy wewnątrz,całość wyłożona czarną folią
Oczko ma już pewnie 8-10 lat nie było zmian roślinności ani wymiany wody.Jest kryształ bez chemi -rybek nie mam.Ubytki wody uzupełniam wodą bieżącą, ale jest system zasilania z rynny szklarenki doprowadzający deszczówkę=mniam mniam- w sposób ciągły/hiiiii ,jak pada/

W oczku wytworzył się fantastyczny biotop i rónowaga dla samooczyszczania.Mam wiele ,nawet za wiele roślin-wiele odmian kosaćców,bobrek trójlistny wiele mięty,moczarkę tatarak lisymachię
mech,trawy,kaczyńce .Niektóre rośliny siedzą na wyższym poziomie, w doniczkach -ale po tylu latach ruszanie czegokolwiek jest prawie niemożliwe.Splątanie,obrośnięcie korzeniami jest niewyobrażalne.

Ale i tak wiosną z siekierą :scratch: idziemy na pielęgnację roślin.

W oczku mam wiele cudów natury-lęgowisko ważek,jętek,ślimaków,nartników.....itp.Część z nich już gdzieś prezentowałam- na naszej stronie tez wkleję.
Właśnie te cuda wstrzymują nas przed zmianami czegokolwiek.

pozdrawiam Jovanka

  Co ciekawego kupic na prezent dla poczatkujacego ogrodnika?
Dostałam w prezencie gwiazdkowym bardzo przydatna książkę,która możesłużyć pomocą zarówno zaawansowanym jak i początkującym,

-Wielka Encyklopedia Roślin wydawnictwa MUZA SA
jest to nowe wydanie zawierające opisy ponad 8000 roślin.

Korzystam również z:

-Katalogu Roślin ZSP
-350 roślin ogrodowych R.Herwiga iC.Riou
-Ogród w pojemnikjach D.Joycea
-Encyklopedii ROŚLINY DONICZKOWE
-Kwiaciarstwo dwa wydania

Warto mieć choćby jedną z nich, więc każdą możesz podarować czy polecić.


Moja pierwsza ksiazka, ktora ciagle czytam, ciagle do niej zagladam..to:
-1001 sposobów na piekny ogród-Przeglad reader's digest (podarowana , lubie do niej wracac)
- Leksykon daumonta-odmiany, pochodzenie, uzytkowanie , pielegnacja róż..( bardzo pomocna)
- Ogrodnictwo-poradnik OBI-( prezent , nieczytana jeszcze)
-Katalog roslin-drzewa, krzewy, byliny-polecane przez ZSP ( prezent-nieczytana, bogato ilustrowana, fotki bdb )

Wszystkie ksiazki w/w polecam)
Osobiscie na prezent chciałabym otrzymac...roslinki, roslinki i jeszcze raz roslinki)))

  Niech mi ktoś pomoże!!!
Jeśli chodzi o ten kwiat to jest to Dracena dermańska deremensis jest to roślina która nie ma wielkich wymagań Wszystkie draceny są odporne na niesprzyjające warunki i są łatwe w uprawie. Dracaena lubi jasne miejsca jednak bez bezpośrednio padających promieni słonecznych. Ta piękna roślina idealnie czuje się w temperaturze pokojowe, czyli w ok. 20 st. C, zimą nie niższa niż 15-18 st. C. Lubi wilgotne powietrze. Pielęgnacja: Podlewamy obficie pamiętając jednak o tym, żeby kwiat nie stał w wodzie – latem również zraszamy. Młode osobniki przesadzamy co rok wiosną, starsze rzadziej. Dracaena jest rozmnażana poprzez sadzonki wierzchołkowe lub z fragmentów łodygi, przy temperaturze ok. 25 st. C i dużej wilgotności powietrza. Od marca do września co dwa tygodnie roślinę nawozimy preparatami do kwiatów doniczkowych.

  kwiatki doniczkowe
Nie jestem pewna czy to dobre miejsce na zamieszczenie tego typu problemu Wink
Chodzi mi o pielegnacje Cyklamenu. Dosatalam ta rosline doniczkowa od mojej ukochanej,ale niestety nigdy nie mialam reki do pielegnacji kwiatow no i w tym wypadku nie jest lepiej. Czy ktos moze mi poradzic?
Bo jak narazie,mimo podlewania i szukania odpowiedniego naswietlenia,to liscie zolkna,niektore tak jakby gnily a inne usychaja

Moja babcia mówi, że z kwiatkami trzeba rozmawiać Smile i wtedy pięknie rosną Smile

Też mam problem z kwiatkami ciągle
sprawdź tu http://www.owiplant.com.pl/porady.htm lub tu http://www.kwiaty.com.pl/kwiaty/kwiaty1.asp?ID=1
___



  R jak Rośliny - zbiór stron internetowych
www.epietron.webpark.pl - rośliny doniczkowe i ich pielęgnacja
www.fotograf.civ.pl/kwiaty - symbolika kwiatów, ich opis
www.atlas-roslin.com - opisy roślin wraz z fotografiami
www.botanicy.pl - serwis botaniczny o roślinach z całego świata
www.drzewa.org - atlas drzew i krzewów polskich i zagranicznych
www.holenderskie.aip.pl - charakterystyka roślin wodnych
www.kwiaty.com.pl - kwiaty, ich uprawa i rodzaje, ciekawostki
www.liliowce.csl.pl - wszystko o liliowcach, historia i rodzaje
www.multiflora.pl - opis różnych rodzajów roślin, porady
www.pnacza.pl - pnącza i ich uprawa, praktyczne porady, rodzaje
www.rhododendron.org.pl - wszystko o roślinach wrzosowatych
www.trawy.info - strona dla miłośników i znawców traw
www.winogrona.org - winorośla, uprawa i rodzaje, forum
www.zielnik.za.pl strona o roli roślin w kulturze ludowej, katalog

  ISMENA
Moja ulubiona roślina doniczkowa, z którą związane są zresztą osobiste wspomnienia z zamierzchłej (chlip) młodości - Hymenocallis littoralis, w skrócie błonczatka. W donicy są obecnie dwie wielkie cebule, pióropusz pięknych liści. Właśnie znów przekwitła i to było już czwarte kwitnienie w tym roku. Kwiat wytworny, o miłym zapachu. I o wiele lepiej rośnie w hydroponice, niż kiedyś rosła normalnie w ziemi. Raz na jakiś czas podlewam Florowitem rozcieńczonym (nie bawię się w ekstra nawozy do hydroponiki) i na tym kończy się pielęgnacja.



Pozdrawiam, Basia.

  ISMENA
Moja ulubiona roślina doniczkowa, z którą związane są zresztą osobiste wspomnienia z zamierzchłej (chlip) młodości - Hymenocallis littoralis, w skrócie błonczatka. W donicy są obecnie dwie wielkie cebule, pióropusz pięknych liści. Właśnie znów przekwitła i to było już czwarte kwitnienie w tym roku. Kwiat wytworny, o miłym zapachu. I o wiele lepiej rośnie w hydroponice, niż kiedyś rosła normalnie w ziemi. Raz na jakiś czas podlewam Florowitem rozcieńczonym (nie bawię się w ekstra nawozy do hydroponiki) i na tym kończy się pielęgnacja.

Pozdrawiam, Basia.



Nigdy jeszcze jej nie sadziłam, ale wygląda tak zdrowo i zachęcająco na Twoim zdjęciu, że na pewno posadzę. Są w sprzedaży tylko takie, czy różne odmiany?

  hobby
PROGRAM KURSU:

- Kompozycje okolicznościowe
- Kompozycje w naczyniach
- Florystyka ślubna
- Florystyka żałobna
- Pielęgnacja roślin ciętych i doniczkowych

zrezygnuję z żałobnych...i dłonie uratowane...a kompozycje w naczyniach...miskach
a może wannach ??? pielęgnacja roślin i dłoni...

  Żółte listki wiązu chińskiego
Cóż, jestem w tym temacie dość zielony, więc nie ma co się dziwić...

Nie wiem, może to kwestia doniczki (zbyt mała? wysokie są na mniej więcej 10 cm, średnica ok. 15 cm), albo odpowiedniej pielęgnacji... Może to też sprawa ziemi, nic specjalnego, zwykła ziemia do roślin doniczkowych. Od początku roślinki były codziennie zraszane i lekko podlewane, czasem trochę nawozu.

Jeśli masz do tego jakieś uwagi to pisz, jestem otwarty na dobre rady

Pozdrawiam

Jan

  Saddam Husajn blogerem?
Były dyktator Iraku przejawia duże zainteresowanie działalnością pisarską. Co wieczór na więziennej pryczy pisze wiersze, ale strażnikom wyznał, że chciałby pisać bloga...

Jak spędza czas człowiek, któremu ze względów bezpieczeństwa nie zezwolono na pisanie bloga? Głównie leży na pryczy. Je dużo chipsów i batoników. Podobno z utęsknieniem czeka codziennie na godz. 10, gdy dostaje ulubionego snickersa.

"To pedant, gdy zanosimy mu posiłek, przez kilka minut wyciera sztućce. Godzinę dziennie poświęca na pielęgnację rośliny doniczkowej, którą ma w celi. Po obiedzie spaceruje od ściany do ściany, psiocząc pod nosem na Busha" - tak o Saddamie opowiada jeden ze strażników, który pilnował go przez 9 miesięcy.

Niestety. Władze tajnego więzienia nie zgodziły się na udostępnienie Husajnowi komputera i internetu. Ich zdaniem umożliwienie dyktatorowi kontaktu ze światem mogłoby być niebezpieczne.

Szkoda. Zapewne blog Saddama cieszyłby się dużą popularnością. A może internet nie jest konieczny? Saddam mógłby nagrywać artykuły na dyskietkę, a potem odpowiedni oficer udostępniałby materiał światu... ale kto wie? Może dyktator używając jakiegoś szyfru ujawniłby położenie tajnego więzienia?

Źródło: Dziennik Interneutów

  chore rośliny w sklepie?
Odkąd doświadczyłam problemów z chorobami grzybowymi u moich roślin oglądam kwiaty doniczkowe w sklepach pod kątem ich zdrowia i mam wrażenie że bardzo często jest z nimi coś nie tak.Większość roślin w sklepach ma na liściach różne plamy,dziury,liście są jakieś zbrunatniałe lub sczerniałe itp.Czy wszelkie tego typu objawy świadczą o jakiejś chorobie?Wiem że często mizerny wygląd roślin może być wynikiem złej pielęgnacji-wiadomo,że nie jest się w stanie zapewnić w supermarkecie dobrych warunków każdemu egzemplarzowi rośliny dlatego rozumiem,że kwiaty mogą mieć np. pożółkłe liście czy ogołocone łodygi.Ale czy te wcześniej wymienione przeze mnie objawy nie świadczą o chorobie grzybowej?

  cos dla wielbicieli roslin-AKWARIUM
Rosliny i akwarium towarzysza mi od dawna.Chciałabym zachecic wielbicieli roslin doniczkowych do załozenia akwarium bo na to same plusy.O ile to lubimy
Zachecam do załozenia przynajmniej sredniego akwa,ok 80-150 litro.Minimum do 63l.Moim zdaniem.Oczywiscie pare roslinek dla dekoracji,niewielkie stadko ryb jednego gatunku.Dobra fitracja i mozemy czerpac korzysci z posiadania akwa:

-zwieksza sie wilgotnosc powietrza w mieszkaniu
-wiadomo akwa wymaga wymiany wody co dwa tygodnie ok 15-25% (ja podmieniam co tydzien bo potrzebuje wody do kwiatów )
-mamy przefiltrowana,bogata w składniki odzywcze,odchlorowana i przewaznie mieksza wode niz w kranie,gotowa do uzycia dla roslin,poza tym podgrzana co wiele roslin bardzo lubi
-ja uzywam filtra kubełkowego (stoi poza akwarium,ma pare wkładow,woda do niego wpływa,przelpływa przez wkłady i poprzez deszczownie wpływa do akwa)Jak jestem w domu podnosze deszczownie by woda spadała na lustro wody z wiekszej wysokosci,powstaje cudowny szmer strumyka,fontanny,po kilku minutach czuc ze powietrze jest wilgotniejsze.
Naprawde wszystkim polecam,mitem jest wymiana całkowita wody i całkowite czyszczenie co kilka tygodni,teraz jest taka technika,takie filtry ze przy minimalnej pielegnacji woda jest czysta,rosliny pieknie rosna. A nasze doniczkowe tylko na tym skorzystaja


  Paprotki
Mam taką samą paprotkę, i podobny problem. U mnie usychają końcóweczki liści Kierując się pewną encyklopedią roslin doniczkowych zidentyfikowałam roslinę jako NEFROLEPSIS WYSOKI. W encyklopedii owej piszą, że wbrew pozorom nefrolepsis jest trudny w pielęgnacji, co w pewien sposób tłumaczy popyt na te paprocie. Nowe egzemplarze mają zastapić obumarłe. Największym wrogiem nefrolepsisa jest suche powietrze i centralne ogrzewanie. Roślinka powinna być często podlewana, nawożona i niewystawiona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych oraz kaloryfera. Gdy to przeczytałam, zaczęłam szczególnie często podlewać swego kwiatka, zraszać i myślę, że w moim wypadku słaby wygląd rośliny jest skutkiem zbytniego o nią dbania. Może u Ciebie jest podobnie? Postanowiłam odsunąć ją w jeszcze bardziej niż dotąd cieniste miejsce i przystopować z podlewaniem.

  czy to dobry początek?
Zastanawiam sie czemu tak od razu - ciecie i giecie. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale wydaje mi ze w kazdej części Polski znajdziesz kogos doswiadczonego w sztuce bonsai, kto powie jak stawiac pierwsze kroki aby uniknac niepotzrebnych bledow. Proponuje chociaz jedna z ksiazek o bonsai - pocztasz o stylach, o roslinach in- i outdoor, o pielegnacji, doniczkach, cieciu i gieciu i .... plataniu pni

  figowiec
Figowce to bardzo pospolite rosliny stosowane w sztuce bonsai. Wpisujac w forumowa wyszukiwarkę hasło fikus znajdziesz kilka tematów szerzej o pielegnacji i wlasciwosciach tej rosliny przeczytasz wpisując to samo hasło w googlu.
Jesli chodzi o utrzymanie bonsai z fikusa jest ono podobne jak utrzymywanie rosliny doniczkowej tego samego gatunku. Na predce roslina nie znosi przeciagow duzych skokow temperatury. Lubi wilgoc (ale bez przesady) zraszanie duzo slonca.

  Drzewa i ich energia
Drzewa reagują inaczej na bodźce niż by, jednak maja podobne "odczucia".
Posiadają świadomość bólu...


I nie tylko... Myślę, że drzewa, tak samo jak inne rośliny czują. Przykładem niech będą rośliny doniczkowe. Pielęgnowane z sercem pięknie się rozwijają, rosną do niespotykanych rozmiarów, a traktowane byle jak giną, albo są słabe, rachityczne. Często się słyszy, że ktoś ma "rękę do kwiatów", a ktoś inny nie... A to po prostu kwestia serca włożonego w ich pielęgnację.
W tym samym mieszkaniu, rośliny pielęgnowane jedną ręką są piękne, a inną - marnieją.
Zawsze z podziwem patrzę na rośliny u mojej mamy, ale ona nawet do nich przemawia... Ja, pomimo tego, że rośliny są mi potrzebne do życia i dobrego samopoczucia, niestety nie mam tego daru

A drzewa kocham, jak jadę na wakacje i okazuje się, że na kempingu, który sobie wcześniej upatrzyłam, nie ma drzew, to po prostu tam nie zostaję. Jak wypoczynek, to tylko pod drzewami.
Na szczęście, w miejscu w którym mieszkam też jest bardzo dużo drzew

  PROPOZYCJA: pl.rec.ogrody

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------
Nazwa grupy: pl.rec.ogrody
Krotki opis: przydomowe, ozdobne, warzywne, wodne

Moderowana:nie
Moderator:nie dotyczy

Opis: Grupa ma pomóc w tym aby nasz ogrodek był ładniejszy niż u sąsiadki.

Forum służyć powinno wymianie doświadczeń na temat pielęgnacji  krzewów,
drzewek, kwiatów i warzyw. Tu dowiemy się jaka firma rozprowadza nasiona
które nie wschodzą. Które rośliny wymarzły ostatniej zimy na Mazurach. Ile
kilo nawozu wsypać pod krzak, aby jeszcze w tym roku można było schować się
za nim. Można zamieszczać tu informacje o nowych stronach i reklamy -
ściśle
związane z tematyką.
Pasjonaci ogrodów ozdobnych, działkowcy nie cały czas spędzają przy swoich
roślinach. Wymiana doświadczeń w grupie dyskusyjnej wzmocniłaby ich
zainteresowania co uwidoczniłoby się w estetyce np wokół naszych domów.
Niektórych z nas częściej odrywałaby od komputerów, co będzie wskazane dla
ludzi  i sprzętu. Grupy nie polskojęzyczne o takiej tematyce cieszą się
dużym zainteresowaniem. Obawiam się jedynie czy średnia wieku spotykających
się w grupach niusowych pokrywa się ze średnią wieku działkowców. Pewnym
jest że każdy z nas dojrzeje kiedyś do swojej działki. Może założenie
takiej grupy wzbudzi zainteresowanie internetem naszych ojców. Może
zasponsorują nam szybszy modem....
W przyszłości możliwe podgrupy: ozdobne, warzywne, domowe (rośliny
doniczkowe), wodne (ogródki wodne, oczka, sadzawki), kwiaty iitp.

Ogłoszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.ogloszenia.rozne
pl.internet.nowosci
pl.soc.inwalidzi
de.rec.garten
rec.gardens

Czas trwania: 10 dni

 -----------------RFD-KONIEC-------------------------
Pozdrawiam
Krzysztof Marusiński


  linux

| Zdaje Ci się. Polski to język. Tam go rozwijasz. Na biologii też
| uczono mnie budowy człowieka a nie np. marsjanina.
Na języku polskim nie przerabia się Harlekinów ani kryminałów.



I źle. Na szczęście coraz więcej polonistów włącza do programu
literaturę współczesną. Takim Ojcem Goriotem to my rzygali, dziady
wywoływały torsje. Ale już Sienkiewicza przyjemniej się czyta...

Na biologii
nie uczą cię strzyżenia trawników ani pielęgnacji roslin doniczkowych.



Jak to nie? Mnie uczyli chodowania rzeżuchy

| Na matematyce uczyli podstawowych działań, tych właśnie
| wykorzystywanych w życiu.
Na matematyce nie uczą cię obliczać zaznanie podatkowe ani sprawdzać
rachunków. Takie całkowanie, badanie zmienności funkcji, granice,
geometria mają dużą szansę nigdy się nie przydać (w _dosłownym_
rozumieniu).



Tak, ale jak pisałem -- to etap po wielu latach. Poza tym -- wcale nie
wiem czy to takie dobre jest, że tak uczą...

| Na studiach -- owszem, miałem jakieś dziwne
| przestrzenie, nietypowe algebry i gość robił kulę z kwadratu oraz
| różne takie śmichy-chichy. Ale na poziomie technikum wszystko to są
| kursy zastosowań. Rozwinięte, ale to dlatego, że lecą już od 1 kl.
| szkoły podstawowej. A Informatyka rozpoczyna swój bieg właśnie w
| technikum/liceum.
I dlaczego informatyka ma byc inna? U mnie na informatyce po podstawach
(co to jet komputer, obługa systemu operacyjnego) leciała algorytmika
(rozwiązywanie zadań programistycznych typu o fladze holenderskiej z
Dijikstry).



1) W jakiej grupie wiekowej?

2) co z tego, że Twoi uczniowie potrafią znaleźć w pamięci najkrótszą
dorgę w grafie, skoro nie napiszą prostego podania? Ilu z nich będzie
liczyć algorytmy, a ilu pracować w biurze?!

| Nie jest wszędzie (ja np. nie
| mam Outlooka; do poczty używam pine ;). PC Pine jest chyba free,
| Pine? Nie rozśmieszaj mnie. Już wolę mutta.
Jest mutt pod Windows?



Mówiłem o Linuksie... Nie wiem...

Zresztą, co masz do Pine? Całkiem przyjemny jest.



 A tam... Toporny straszliwie.

| A najlepiej kazać się zapisać do jakieś mailowej listy dyskusyjnej
| (odpowiedniej do zainteresowań): już tam ich nauczą zgodności z RFC ;)
| Jasne. w trzy spotkania po 90 minut...
A to rzeczywiście "trochę" krótko (aby czegokolwiek nauczyć).



Ale takie są realia kursów. Biuro pracy tym ludziom tyle płaci i już.


  Rośliny doniczkowe i ich pielęgnacja
Rośliny doniczkowe i ich pielęgnacja

  Rośliny - zbiór stron internetowych
www.epietron.webpark.pl - rośliny doniczkowe i ich pielęgnacja
www.fotograf.civ.pl/kwiaty - symbolika kwiatów, ich opis
www.atlas-roslin.com - opisy roślin wraz z fotografiami
www.botanicy.pl - serwis botaniczny o roślinach z całego świata
www.drzewa.org - atlas drzew i krzewów polskich i zagranicznych
www.holenderskie.aip.pl - charakterystyka roślin wodnych
www.kwiaty.com.pl - kwiaty, ich uprawa i rodzaje, ciekawostki
www.liliowce.csl.pl - wszystko o liliowcach, historia i rodzaje
www.multiflora.pl - opis różnych rodzajów roślin, porady
www.pnacza.pl - pnącza i ich uprawa, praktyczne porady, rodzaje
www.rhododendron.org.pl - wszystko o roślinach wrzosowatych
www.trawy.info - strona dla miłośników i znawców traw
www.winogrona.org - winorośa, uprawa i rodzaje, forum
www.zielnik.za.pl strona o roli roślin w kulturze ludowej, katalog
www.nepenti.pl-strona z galerią i opisami roślin owadożernych

  Roślinki w naszym domku
Kwiaty w dobrej formie podczas Twojego urlopu

Najlepszym sposobem na zachowanie roślin w dobrej formie jest pomoc sąsiadki, która je podleje. Jeśli jednak nie możemy na nią liczyć, pozostają nam inne metody.



Rośliny pozostawione nawet na 4-5 dni bez opieki marnieją i bardzo często nie można ich już uratować. Warto zatem spróbować zapomnianych sposobów babuni, aby pomóc przetrwać im naszą nieobecność.

Zwykłą butelkę napełnij wodą, odwróć do góry dnem i wbij szyjką w ziemię. Zadziała jak automatyczne poidło. Woda będzie się z niej wydobywać stopniowo, w miarę wysychania ziemi. Ten sposób polecamy szczególnie dla roślin starszych, w dużych pojemnikach, z których woda szybciej paruje niż z innych, a rośliny zużywają jej więcej.

Bawełnianą lub lnianą tkaninę potnij na paski (ok. 1,5 cm szer.). Między roślinami ustaw naczynie z wodą, tak aby znajdowało się wyżej niż górne brzegi doniczek. Każdy pasek umieść jednym końcem w wodzie, a drugim w ziemi. W sklepach ogrodniczych można kupić urządzenie działające podobnie jak bawełniane pasemka. Składa się ono z gumowej rurki, którą zanurzamy w naczyniu z wodą i "marchewki” z wypalanej glinki, którą wbijamy w ziemię w doniczce. W miarę wysychania ziemi z naczynia wpływa woda przez rurkę do glinianego zbiorniczka i przez jego porowate ścianki dociera do korzeni roślin.

Grubą, dobrze chłonącą wodę ścierkę zanurz jednym końcem w dużym naczyniu z wodą (np. w misce), a pozostałą część rozłóż na powierzchni zabezpieczonej przed wilgocią. Na tak przygotowanym podłożu ustaw doniczki z roślinami, oczywiście bez podstawek. W sklepach ogrodniczych możesz także kupić specjalny żwirek, który umieszczasz w dużym naczyniu, obficie podlewasz wodą i ustawiasz na nim doniczki.

Jeśli wyjeżdżasz na dłużej niż miesiąc, przenieś rośliny do ogrodu (własnego lub przyjaciół). Latem niemal wszystkie rośliny doniczkowe dobrze to zniosą. Wybierz dla nich półcieniste, osłonięte od wiatru miejsce. Wkop doniczki tak, by całkowicie przykryła je ziemia i obficie podlej. Powierzchnię ziemi przykryj ściółką z kompostu lub kory, która zmniejszy parowanie i uchroni rośliny przed wahaniami wilgotności.

*******************************************

Przy okazji... Maczku, czy Ty może wiesz coś na temat pielęgnacji pokrzywy brazylijskiej? właśnie sobie kupiłam i nie wiem, co z nią robić...
Pamiętam, że dawno temu miałam te kwiaty, ale nie pamiętam, jak się je uprawiało.

  Roślinki w naszym domku


Czy już czas zabrać kwiaty z balkonu?

Wielu roślinom doniczkowym letni pobyt na balkonie poprawia kondycję na cały rok. Jednak we wrześniu trzeba je wnieść do domu i poddać specjalnej pielęgnacji.



Rośliny takie jak: fikus, dracena, oleander, mirt, klonik pokojowy, azalia, lipka afrykańska, szparagi ozdobne, zielistka, cytrusy doniczkowe, fatsjobluszcz, niecierpki, bluszcz i inne, powinny wrócić z balkonowych wakacji, zanim nadejdą pierwsze przymrozki, a w mieszkaniu zaczną grzać kaloryfery.

Przez kilka pierwszych dni po powrocie rośliny, które spędziły lato na balkonie, lepiej trzymać z dala od roślin stojących przez cały czas w domu. Należy je też uważnie obserwować i sprawdzać, czy nie ma na nich szkodników (mszyce, przędziorki) lub objawów chorób (plamy albo nalot na liściach).

Jeśli plamy lub nalot na liściach (sygnalizujące zwykle chorobę grzybową) zauważymy jeszcze na balkonie, należy usunąć wszystkie chore części rośliny i (na balkonie) opryskać odpowiednim preparatem chemicznym. Gdy porażenie jest duże, lepiej całą roślinę wyrzucić, niż narażać na chorobę wszystkie pozostałe kwiaty znajdujące się w domu.

Roślinom wracającym z balkonu warto zrobić (w miarę możliwości) powitalną kąpiel w letniej wodzie. Myjemy je łagodnym strumieniem prysznica, skierowanym od dołu do góry rośliny. Taki zabieg oczyści ją z kurzu, pyłu, odświeży liście i usunie szkodliwe żyjątka, które chciałyby spędzić zimę na naszych kwiatach. Aby w czasie kąpieli nie wypłukać ziemi z doniczek, można je osłonić foliową torbą. lKwitnące pelargonie, daturę, czyli trąby anielskie, a także mniej popularną, ale bardzo dekoracyjną bugenwilę przenosimy z balkonu lub tarasu do widnego i najchłodniejszego pomieszczenia w mieszkaniu.

Gdy po kilku tygodniach rośliny zakończą kwitnienie, wszystkie pędy przycinamy "a jeża" a wysokość 10-15 centymetrów) i wstawiamy do chłodnej piwnicy (10-15 stopni Celsjusza). Podlewamy je od czasu do czasu, tylko tyle, aby ziemia w doniczkach całkiem nie wyschła. Daturę można też umieścić na oszklonej werandzie albo zabudowanym balkonie, gdzie zimą utrzymuje się temperatura kilka stopni powyżej zera - wówczas przycinanie rośliny odkładamy do marca.

  Karta Ginger
Imię:Ran
Nazwisko:Uta
Wiek:18
Data urodzenia (bez roku) :12.12
Typ:uke
Wzrost:176
Oczy:Fiołkowe,mało kto o tym wie gdyż nosi czerwone soczewki kontaktowe
Włosy:długie do kolan,bardzo jasne,zdają się być białe
Zapach:zielonej herbaty

Wygląd (ogólny) :Wysoki i smukły.Lekko umięśniony.Ma bardzo
jasną karnacje.Na plecach wytatuowany ma kwiat orchidei,który ciągnie się od
lewej łopatki do prawego pośladka.

Charakter:Ironiczny i wygadany masochista.Odznaczający się wyjątkową złośliwością.
Opanowany i zimny podczas pracy.W życiu prywatnym bywa różnie.
Zmienny jak pogoda.

Zainteresowania:hodowla i pielęgnacja roślin doniczkowych

Lubi:roślinki,landrynki,partnerów którzy wiedzą czego chcą,książki fantasy i poezje
Nie Lubi:różu(co z tego że po domu chodzi w różowych kapciach-króliczkach)
upierdliwych dziewczyn,niezdecydowania
Słabości/Uczulenia:W jego obecności nie warto deptać kwiatków.
Grozi to utratą palców...w najlepszym wypadku.Jest zagorzałym obrońcą roślin.
Miłość : landrynki malinowe ^^
Przyjaciele:był,ale się zmył...
Wrogowie:zostali usunięci
Przedmioty:dwa sztylety przy pasku
Ubiór : zwykle czarna skóra lub białe spodnie i koszula,
lubi nosić czapki a`la pieczarka z daszkiem xD

Historia* :Jego rodzice wplatali się w aferę z mafią.
Zabito ich na oczach wówczas 7 letniego chłopca.
Rana zabrano z rodzinnego domu do pewnej akademii.
Oprócz zwykłych lekcji chłopak miał tam też "zajęcia pozalekcyjne".
By mógł w przyszłości przysłużyć się mafii, uczono go
posługiwania się bronią białą i palną.
Szkolono go jak torturować swe "ofiary" i jak samemu
tortury znosić.
Uczył sie walki w ręcz.Poznawał tajniki
tak zwanego "cichego zabijania",by móc w miejscach
publicznych kogoś "sprzątnąć".
Po długich latach treningu,w czasie którego często
doszlifowywał swe umiejętności w terenie,Ran
mógł wreszcie zacząć działać na swoją ręke,w połowie...
Opuścił akademie i zaczął sam na siebie zarabiać
jako płatny zabójca,lecz Zlecenia przekazywała mu mafia, czerpiąc z tego pewne zyski zyski.

  Wiwarium - czyli akwarium z nadbudówką. Na sprzedaż!!!
A nie jest to przypadkiem Marantha 'Black'? (strona lewa w połowie wysokości tuz nad selaginellą)


Jest to gatunek o krótkiej dekoracyjności, w celu utrzymania walorów estetycznych nalezy co najwyzej pól roku pobierac sadzonki wierzchołkowe i ukorzeniac je, a stara rosline wyrzucać, dotyczy to takze trzykrotek, peperomi i pilei orak jescze kilku gatunków

Jest to dość duzy gatunek, który z łatwościa sie rozsiewa przez zarodniki i powoduje straszne "zachwaszczenie", w szklarniach jest praktycznie nie do usunięcia

Selaginella jest gatunkiem wrażliwym i krótkowiecznym, jako kwait doniczkowy produkuje sie ja tylko na jesieni i na wiosne z zaleceniem wyrzucenia jak zacznie marnieć.
U mnie rekordowo wytrzymała 2 mi-ce

Co do nefrolepisu to tawiał bym na jakąś mniejszą domiane N.exaltata 'Corditas' ewentualnie 'Pati' (ostatnio modne w handlu), minusem tych odmian jest obsychanie i pleśnienie listeczków wewnatrz rosliny co strasznie pogarsza jej wyglą, wymaga dośc dokładnej pielęgnacji

Pilea to chyba nie paproć

Jak u ciebie wygląda sprawa z kwitnieniem ananasowatych? czy ci zakwitły, czy zakwitły ponownie?
Ja kupiłem małe odmiany guzmani, vrizey i tilandsi juz kwitnace, kwiaty przekwitły, rosliny strasznie sie rozkrzewiły ale żaden z odrostów nie zakwitł (kazda roslina kwitnie tylko raz)

Czy nak kozeniach i korku po którym płynie woda nie rozwijaja ci sie glony, sinice?
U mnie mata kokosowa sięga wody, zaczyna ja zarastac wgłębka ale pojawiaja sie tez glony

Czy nie przyniosłaś z roslinami nieproszonych gości? Ja zauwazyłem u siebie kilka pajaków (pewnie same sie wprowadziły bo lubia wilgoć), mszyce i kilka slmaków bezskorupkowych - pomrowików (ok 2cm dł)



Tak dużych gości nie miałam Choć mało brakowało, a miałabym inwazję wełnowców. Zniszczyły kompletnie piękną Haederę helix, którą kupiłam do budowanego paludarium i nie pomogło nawet zamknięcie jej w foliowym worku (a czytałam, że to najlepszy sposób). Usuwałam mechanicznie wełnowce, które znajdowałam sporadycznie na roślinkach w wiwarium i (odpukać) chyba mi się udało.
A jak Ty zwalczałeś u siebie insekty? Znasz może jakieś niegroźne dla ryb preparaty?

  Pomoc w organizacji.
Witam,
są jeszcze innni b. ważni profesjonaliści, o których Beciu nie wspomniałaś.

Stylista potrafi najlepiej doradzić co na siebie założyć, aby wyglądać modnie i pięknie zarazem, jak zatuszować mankamenty, a podkreślić atuty. Nawet największe gwiazdy nie decydują same o swoim wyglądzie. Mają od tego zaufanych i doświadczonych ludzi, którzy w świecie mody poruszają się jak ryba w wodzie.

Wizażysta to osoba, której zadaniem jest umiejętna aranżacja twarzy, przez co trzeba rozumieć stosowanie makijażu, zabiegi pielęgnacyjne włosów, brwi, ust, oczu, uszu itd. Zwykle to określenie nie funkcjonuje samo, ale w zestawieniu ze stylizacją. Mówi się: wizażystka-stylistka. Zadaniem stylisty jest dodatkowo tworzenie wizerunku, co oznacza, że pomaga on określić, w jaki sposób dana osoba powinna się ubierać i jakie fasony ubiorów są dla niej najlepsze. Często nazwy "wizażysta" używa się na określenie tej samej profesji, co stylista.

Florysta - tworzy dekoracje roślinne, od niewielkich kompozycji do rozwiązań przestrzennych, podnoszących estetykę otoczenia; zajmuje się wizualną oprawą uroczystości i imprez oraz kompleksową dekoracją wnętrz, stosując rośliny ozdobne cięte i doniczkowe; wykorzystuje w swojej pracy zasady kompozycji plastycznej oraz wiedzę dotyczącą sposobów zagospodarowania przestrzeni oraz dekoracji wnętrz.

To jest spora grupa fachowców i większość Młodych gubi się w przygotowaniach, kogo wybrać, jaki rodzaj muzyki, jakie menu, jaki rodzaj dekoracji, bukietu, fryzury itd. Koordynator jest fachowym doradcą, on pierwszy ma kontakt z Młodymi i potrafi dobrać odpowiednich fachowców, negocjować warunki i egzekwować, jest kordynatorem i świetnym organizatorem.

Młodzi zawsze pragną pięknego ślubu i wesela, oryginalnej oprawy ślubu, który głęboko zapadnie w pamięć ich i osób zaproszonych - koordynator
ma wiedzę i wyczucie, jak zrealizować oczekiwania, podsuwa pomysły ...

Nie będę tu wymieniać zwykłych prostych rzeczy, jakich Młodzi poszukują.
Nie wspomnę też o oszczędności czasu i o tym, że mogą uczestniczyć w tych przygotowaniach.

Dalej uważam , że są potrzebni i z czasem staną się wręcz nieodzowni. Myślę, że moje wizje odbiegają od rzeczywistości na dzień dzisiejszy, ale to kwestia wiedzy i dobrego przygotowania, pewno już są jakieś kursy i szkolenia.

Becia, bo Ty pewno wiesz, czego chcesz, masz wizję swego ślubu, jesteś konkretna (wnioskuję z Twoich wypowiedzi) - sama sobie jesteś doradcą, ale takich jest mało. Poczytaj na forach, jak poruszają się Młodzi w gąszczu problemów przedślubnych, jakie mają cudaczne dylematy.

Pozdrawiam Cię sedecznie - Jola D.

  Zanurzone w kolorze.
Jak dodać barw roślinom?
Jest na to nowy sposób – ozdobne granulki, które odżywiają i dekorują kwiaty doniczkowe. One zastąpią ziemię.

To nie tylko niecodzienna dekoracja,to praktyczne rozwiązanie ułatwiające hodowlę i pielęgnację roślin doniczkowych. Preparat dobrze sprawdza się także w przezroczystych wazonach z kwiatami ciętym - zastępuje wodę. Można go także używać zamiast ziemi, sadząc rośliny, które lubią wilgoć (np. azalia, dracena, kalatea, papirus, paproć).


Granulat jest wzbogacony nawozem i minerałami. Zatrzymuje wodę i składniki odżywcze oraz dzień po dniu dostarcza je roślinom, dlatego można je podlewać nie częściej niż co dwa tygodnie. Brak ziemi oznacza również brak szkodników i drobnoustrojów, które mogą wywoływać alergię u domowników. Granulat jest bardzo trwały, można go używać przez pięć lat. Ulega całkowitej biodegradacji.

Barwna alternatywa
Kolorowa "ziemia", którą pokazaliśmy w nowoczesnym szkle, prezentuje się równie atrakcyjnie w przezroczystych naczyniach o kształtach bardziej klasycznych, na przykład w wazonach i ozdobnych słojach. Z dołączonych do granulatu barwników w kolorach: żółtym, niebieskim i czerwonym, dowolnie mieszanych i dodawanych w różnych proporcjach do galaretki, można uzyskać wiele odcieni dopasowanych do barwy roślin i stylu wnętrza.

Trzy kolory - niebieski Ascetyczna, pełna mroźnego uroku kompozycja z roślin zwanych Mikado (Syngonanthus Chrysantus). Zostały zasadzone w dekoracyjnym granulacie zabarwionym w trzech odcieniach błękitu, od najjaśniejszego do najciemniejszego.



W rozmiarze maksi Zamiast umieszczać okazałą paproć (Nephrolepis) i ciborę (Cyperus) w dużych, masywnych donicach, można wykorzystać szklane wazony i wypełnić je pastelowym granulatem, co stworzy we wnętrzu wrażenie lekkości i świetlistości.

Z energią oranżu
Kwiatowa galaretka w mocnych kolorach: pomarańczowym i słonecznie żółtym to recepta na zmianę zimowej aury wnętrza i jednocześnie znakomite tło dla zieleni roślin doniczkowych. Na zdjęciu u góry: granulat barwiony na dwa kolory i ułożony warstwami w podłużnym naczyniu rozświetlił dwie widliczki (Selanginella); na dole, po lewej: odcienie dekoracyjnych granulek dopasowane do kwiatów begonii podkreślą ich kolory; po prawej: roślinę można wkładać do galaretki bezpośrednio lub, tak jak nerterę mającą delikatne korzenie, w doniczce z otworkiem, przez który korzenie będą pobierać składniki odżywcze.



  Kursy florystyczne w Akademii Florystyki
Witam ponownie,
kursy prowdazone są na najwyższym poziomie. Wykłada pani botanik, pani plastyk i oczywiście pani florystka: Katarzyna Wójcik, która ukończyła liczne kursy florystyczne, ciągle się doszkala dlatego zajęcia przez nią prowadzone nie są nudne i zawsze uczy nie tylko tradycyjnego układania kwiatów ale i pokazuje wszelkie nowości.

Kurs bukieciarstwa podstawowy obejmuje:

-Botanikę - wprowadzenie - teoria
-Materiałoznastwo
-Teorię barw i kompozycji
-Wiązanki okolicznościowe i techniki ich układania
-Florystykę ślubną
-Florystykę żałobną
-Artystyczne pakowanie prezentów metodą floralną
-Dekoracje kwiatów doniczkowych
-Stroiki świąteczne
-Dekoracje stołów i wnętrz

Kurs bukieciarstwa zaawansowany obejmuje:

-Botanika - teoria
-Fizjologia roślin.
-Pielęgnacja roślin.
-Techniki suszenia i inne metody utrwalania kwiatów.
-Teoria florystyki - kwiaciarnia - obsługa klienta
-Sztuka układania kwiatów w naczyniach
-Dekoracje witryn sklepowych
-Zasady komponowania i zagospodarowania przestrzeni witryny sklepowej.
-Florystyka ślubna
--wyszukane kompozycje wiązanek z florystki ślubnej
--dekoracje samochodów
--dekoracje kościołów
-Florystyka żałobna
--wyszukane kompozycje z florystyki żałobnej
--dekoracja urny
--dekoracje trumny
--dekoracja znicza - kompozycja
-Kolaże - floralne obrazy

W cenie kursu zawarty jest wszelki materiał florystyczny, ubezpieczenie uczestnika. Zdradzamy tajemnice prowadzenia dobrze prosperującej kwiaciarni. Zajęcia z botanikiem systematyzują wiedzę teoretyczną. Artysta plastyk zdradza tajniki prawidłowego wykorzystania przestrzeni, zarówno w kompozycjach floralnych, jak i przy dekoracji witryn sklepowych, Florystka wprowadza do tajnej wiedzy użycia technik floralnych, niezbędnych przy tworzeniu wyszukanych kompozycji z florystyki ślubnej i żałobnej.

  Historyjka
...Chińczyk dowiedział się, że nie kupił bonsai, tylko penjing, bo niby z kąd w 200r. p.n.e. w Chinach bonsai. Tak więc zawiedziony Chińczyk postanowił udać sie w podróż do Japonii, by tam nauczać pielęgnacji i technik formowania roślin doniczkowych...

  uschnięty wiąz...POMOCY!!!
Nie pamietam ale chyba dotyczyla ogolnej pielegnacji roslin doniczkowych dorwalam w bibliotece. Przewertuje jeszcze swoja ksiazke zobacze czy to nie tam

  ODPOWIEDZI; LISTA PUNKTÓW SPRZEDAŻY
POZNAŃ

http://www.przyjacielebonsai.pl

Przyjaciele Bonsai
ul.Bolkowicka 15
60-301 Poznań
tel.511843887

UWAGA: Sprzedaż głównie interentowa, zakupy na miejscu wyłącznie po wczesniejszym telefonicznym ustaleniu konkretnego terminu.

ASORTYMENT: drzewka, donice, druty, narzędzia, nawozy, stoliki, płyn do jin, literaturę i wiele więcej...

KRAKÓW

http://www.studiobonsai.pl

Studio Bonsai
ul. Piastowska 20
Krakow
tel: (012) 637-74-41
ASORTYMENT: drzewka, donice, ziemia, nawozy, akcesoria, literatura

OPOLE
Sklep Bonsai
ul. Ksiazat Opolskich 48-50
Opole

ASORTYMENT: unikalne rosliny doniczkowe w tym rózne gatunki i odmiany drzewek bonsai, akcesoria do pielegnacji i formowania.
UWAGA! Mam sygnały że sklep zamknięto. Jeśli ktoś wie coś więcej (totalna likwidacja, przeniesienie, itp) - niech napisze post z informacją w tym wątku !

WAŁBRZYCH
Galeria Sztuki Bonsai
Palmiarnia - Lubiechów
ul.Wroclawska 158
Walbrzych

ASORTYMENT: sprzedaz bonsai do mieszkan i ogrodu, stala wystawe, narzedzia, donice, druty, filmy, lampy ogrodowe, warsztaty i szkolenia.

WARSZAWA

http://www.ogrodybonsai.com.pl

Studio Bonsai
ul. Połczyńska 120a
01-304 Warszawa
tel: (022) 664-12-82

ASORTYMENT: drzewka, ziemia, nawozy, narzedzia, akcesoria, literatura, warsztaty, projektowanie ogrodow, porady, klinika bonsai

WROCŁAW

http://www.bonsai.com.pl

Akademia Bonsai
ul.Kurpiów 14
52-214 Wrocław
tel: (071) 368-11-93, 368-70-27

ASORTYMENT: rosliny bonsai do mieszkań i ogrodów, doniczki, narzędzia, literatura i filmy, japońskie lampy ogrodowe, kursy i szkolenia, doradztwo

  domowe rośliny Mirabilis
Jedna ze starszych roślin na świecie, znana od co najmniej 200 mln lat, relikt ery mezozoicznej;

Jest to roślina przypominająca palmę, o ciekawej fakturze pnia i liści, niesłychanie wolno rosnąca (ok. 3 cm rocznie),. Dorasta do 2 m i więcej po bardzo wielu latach. U nas wyłącznie doniczkowa, przy właściwej pielęgnacji bardzo długowieczna;

Liście zebrane są w okółki, pierzaste, skórzaste, sztywne, ciemnozielone, pokryte wartwą wosku. Cecha istotna to, że im więcej światła, tym liście krótsze, liść 0,75 m długości i więcej, nowy okółek liści wypuszczany jest raz na dwa-trzy lata, ogonki liściowe są pokryte ostrymi haczykowatymi kolcami;

Pień po bardzo wielu latach dorasta do 30 cm średnicy; idealnie walcowaty, o ciemnobrązowej korze.
Roślina dwupienna, egzemplarze męskie tworzą duże (nawet do 40 cm długości), wełniste, pachnące i ozdobne żółte szyszki, wydłużone i jajowate, rośliny żeńskie mniejsze, kapustokształtne, do 20 cm długości.
W naturze kwitnie w maju, w mieszkaniach praktycznie nigdy.
Owoce są jajowate, żółte, 3-4 cm długości.
Ich nasiona dojrzewają po pół roku od kwitnienia; wymagają jeszcze kilku (2-3) miesięcy dojrzewania posprzętnego w chłodnym miejscu.

Roślina nie powinna rosnąć w obszernej doniczce, woli mieć korzenie stłoczone; nie wymaga wilgotnego powietrza ze względu na wosk na liściach i nie wolno tej warstwy ścierać, miejsce powinno być jasne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione; zimą przydatne miejsce chłodniejsze, ok. 15 st.C, podlewanie zimą ograniczyć, najbardziej niebezpieczne dla rośliny jest przelanie, brak wody przez kilka-kilkanaście dni wytrzyma.
Podłoże uniwersalne z dużą ilością piaskiu można dodać też obornik w małęj ilości, koniecznie doskonale zdrenowane, można lekko wyściółkować.
I uwaga źle reaguje na środki owadobójcze.

Gdyby komuś chciało się rozmnażać z nasion to nasiona wymoczyć w wodzie, zdjąć czerwoną okrywę, wysiać układając nasiono bokiem i zostawiając górną stronę odsłoniętą. Na kiełkowanie czekamy 3-9 miesięcy

  Przywitaj się...
Witam serdecznie wszystkich którzy lubią wszelkie rośliny od lat hoduję rośliny w domu mam okazałą kolekcję roślin doniczkowych chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami co do "leczenia" i pielęgnacji roś lin

  Sp cf
A policja przyjechala, kiedy "/\/\ichau Smoczyk" zaczal spiewac tak:

| Wyrazy szacunku za
| wlozona prace :) A czy skrot kl., ktory mi sie przewinal, tez moglby sie
| tam znalezc? :)
A co on oznacza? Nie spotkałem się dotąd... Przybliż chociaż, lub
podaj przykład.



Sorry za sianie zamieszania :( Mignelo mi to przed oczami, ale nie moge
teraz nigdzie znalezc. Grzebie caly czas w tych endemitach, wiec w koncu
pewnie wpadnie mi w lapy i sie przypomne.

We wszystkich publikacjach jakie spotkałem do tej pory było zawsze
nomen rejiciendum (nazwa odrzucona). W ten dokładnie sposób (z "jot")
jest to zapisane np. w Kodeksie Nomenklatury Fitosocjologicznej, więc
chyba nie ma mowy o pomyłce.
A litery "j" nie było bodajże w starołacińskim, w tej średniowiecznej
już była spotykana AFAIK. Choć ja się nie znam.



Touche. To ja nie skojarzylam, ze lacina taksonomiczna niekoniecznie
musi sie przejmowac starozytnymi klasykami ;) Ze szperania w notatkach
wyniklo mi, ze forma reiciendum tez istnieje, nazywa sie gerundium i
znaczy doslownie 'do odrzucenia'. Czyli wszystko ok, przepraszam za
czepialstwo :(

Pewnie tak samo dla ludzi anglojęzycznych jak od nazwisk Polaków, np.
Alchemilla zmudae (od botanika Żmudy). Gorzej jest z nazwami typu
Deschampsia flexuosa (śmiałek pogięty, Poaceae) - nie każdy wie że
nazwę rodzajową wymawia się jako "deszampsia". Lub inny przykład: Poa
chaixii ("poa szezii") - wiechlina Chaixa. A kolega mi opowiadał, że
co niektórzy anglojęzyczni naukowcy wymawiają np. Juncus (sit,
Juncaceae) jako "dżunkus"!



Wreszcie sie dowiedzialam, jak sie wymawia Deschampsia! :-Niebanalne
;) Z wymowa w ogole sa jaja, bo np. Saintpaulia w Encyklopedii
Biologicznej nazywa sie santpaulia, ale juz w poradnikach pielegnacji
roslin doniczkowych sępolia. To samo z haworcją czyli haworsją
(Havortia) ;-) Co więcej, ponieważ Rzymianie chyba nie przewidzieli
zapisu dzwieku 'dż', ci anglosasi moga miec racje! Gdyby mial byc
[iunkus], to ortodoksyjnie patrzac, powinno sie go pisac Iuncus, tudziez
Yuncus (analogicznie do Yucca, Yersinia etc). 'Ch' tez jest tricky, bo
wprawdzie chaixii, ale Kalanchoe, Chamaecypris, nie mowiac o smialku,
ktorego przeciec mozna by bylo zapisac tak, jak Gleditsia. Etc, etc.
Skoro juz tak marudze, zastanawia mnie zawsze, jak Ilex lub Quercus
(rzadziej) oznaczajacy dla Rzymian dab wyewoluowal w dzisiejszy Ilex,
ktory znaczy...
jednym slowem, Pisum cum Brassicae ;-)

Ja ze swojej strony mogę udostępnić miejsce (praktycznie
nieograniczona ilość na serwerze), ale pomysł pewnie przejdzie bez
większego echa, a tym bardziej efektów w postaci tekstu FAQ. Choć
szkoda. Pozdrawiam również,



Moze i dobrze, bo na razie poza lacina i zawisakami nie ma co tam wlozyc
;) Jak pomysl dojrzeje i okrzepnie, to moze kiedys sama pozbieram. Na
razie wessaly mnie endemity, co widac po proslizgu w odpowiadaniu na
posty :( Za ktory przepraszam i pozdrawiam :)

        e.

ps. A w ogole to wszyscy mowia [loczi] jako l.mn. od locus; lacinnicy
zapewniaja mnie, ze nieprawidlowo :o


  Sp cf

Touche. To ja nie skojarzylam, ze lacina taksonomiczna niekoniecznie
musi sie przejmowac starozytnymi klasykami



Dokładnie!

;) Ze szperania w notatkach
wyniklo mi, ze forma reiciendum tez istnieje, nazywa sie gerundium i
znaczy doslownie 'do odrzucenia'. Czyli wszystko ok, przepraszam za
czepialstwo :(



Tak, istnieje we wszystkich znanych mi słownikach łacińskich właśnie
jako reiciendum (od reicio - odrzucać, wzgardzić, potępić; reiectio -
odrzucenie, nieprzyjęcie). Pisownia przez "j" to forma
_uwspółcześnionej_ łaciny.

Wreszcie sie dowiedzialam, jak sie wymawia Deschampsia! :-Niebanalne
;)



Łacińska nazwa rodzajowa śmiałka pochodzi od nazwiska francuskiego
przyrodnika L.-A. Deschampsa.

Z wymowa w ogole sa jaja, bo np. Saintpaulia w Encyklopedii
Biologicznej nazywa sie santpaulia, ale juz w poradnikach pielegnacji
roslin doniczkowych sępolia.



Polskie _sępolia_ wzięło się właśnie z wymowy! Bo nazwę rodzajową
/Saintpaulia/ (St. Paul!) wymawia się właśnie jako [sępolia].
Natomiast polskie santpaulia, które jak piszesz podaje Encyklopedia
Biologiczna (jakie to wydawnictwo i rok?) jest moim zdaniem zupełnie
bez sensu. Bo nie jest odzwierciedleniem prawidłowej wymowy, jak
"sępolia" i tylko uczy błędnie wymawiać. Pewnie wprowadził ją ktoś,
kto nie wiedział jak się wymawia... ;-) To ja już bym uknuł lepszą
nazwę - *świętopietrze* ;-P
Ja osobiście jestem zwolennikiem wymawiania nazw zgodnie z regułami
języka narodowego "dawcy", ale równie dobrze można wymawiać zgodnie z
regułami łacińskimi i stąd ten cały galimatias.

 Gdyby mial byc

[iunkus], to ortodoksyjnie patrzac, powinno sie go pisac Iuncus, tudziez
Yuncus (analogicznie do Yucca, Yersinia etc).



Paradoksalnie /iuncus/ w łacinie było określeniem głównie trzciny, ale
także sitowia i tym podobnych roślin szuwarowych. A pochodzi to
prawdopodobnie od /iunctum/ - związany, połączony. Wiązki sitowia
używano do wyrobu różnych sprztów, okrycia dachów etc. i stąd to się
pewnie wzięło.

 'Ch' tez jest tricky, bo

wprawdzie chaixii, ale Kalanchoe, Chamaecypris, nie mowiac o smialku,
ktorego przeciec mozna by bylo zapisac tak, jak Gleditsia. Etc, etc.



Oj tricky, tricky... Głoski "ch" i "sch" w nazwach zlatynizowanych lub
wywodzących się z języka starogreckiego czyta się jak [ch] (c-cha ;-).
Niektóre można nawet jak "k", np. /Cheiranthus/ jako [keirantus]
(lak). Ale już /Schubertia/ można wymawiać jako [szubertia] oraz jako
[schubertia], bo to od nazwiska.

Skoro juz tak marudze, zastanawia mnie zawsze, jak Ilex lub Quercus
(rzadziej) oznaczajacy dla Rzymian dab wyewoluowal w dzisiejszy Ilex,
ktory znaczy...



A jaki /Ilex/ ma kształt liści?

ps. A w ogole to wszyscy mowia [loczi] jako l.mn. od locus; lacinnicy
zapewniaja mnie, ze nieprawidlowo :o



Ja tam zawsze wymawiałem [loci] i tak też mnie uczono. Spółgłoska "c"
zachowuje swoje brzmienie przed ae, i, y, e.


  Wiwarium - czyli akwarium z nadbudówką. Na sprzedaż!!!

Na dzień obecny moje gatunki to:
Maranta leuconeura 'fascinator',
Calathea sp., (chyba jej za ciemno, bo liście są małe, a ogonki wyciągnięte),



A nie jest to przypadkiem Marantha 'Black'? (strona lewa w połowie wysokości tuz nad selaginellą)


Ficus pumila
Ficus pumila ‘variegata’,
Fittonia sp. (po pół roku już się kończy - ma długie łyse łodyżki, zapomniałam ją przycinać),



Jest to gatunek o krótkiej dekoracyjności, w celu utrzymania walorów estetycznych nalezy co najwyzej pól roku pobierac sadzonki wierzchołkowe i ukorzeniac je, a stara rosline wyrzucać, dotyczy to takze trzykrotek, peperomi i pilei orak jescze kilku gatunków


Philodendron scandens,
Haedera helix (nie pamiętam odmiany, ma małe, głęboko powcinane liście),
Saxifraga stolonifera (myślałam, że jej będzie za mokro ale rośnie bardzo ładnie),
Tradescantia sp. (odmiana o małych liściach),
Begonia sp.,
Paprocie:
Adiantum tenerum (zanadto już wybujało),



Jest to dość duzy gatunek, który z łatwościa sie rozsiewa przez zarodniki i powoduje straszne "zachwaszczenie", w szklarniach jest praktycznie nie do usunięcia


Davalia canariensis,
Salaginella sp. (miałam 2 gatunki - jeden padł bardzo szybko, drugi po pół roku jest "na wyjściu"),
Nephrolepis exaltata (też nie pamiętam odmiany - ma drobne, bardzo strzępiaste liście),
Pillaea rotundifolia



Selaginella jest gatunkiem wrażliwym i krótkowiecznym, jako kwait doniczkowy produkuje sie ja tylko na jesieni i na wiosne z zaleceniem wyrzucenia jak zacznie marnieć.
U mnie rekordowo wytrzymała 2 mi-ce
Co do nefrolepisu to tawiał bym na jakąś mniejszą domiane N.exaltata 'Corditas' ewentualnie 'Pati' (ostatnio modne w handlu), minusem tych odmian jest obsychanie i pleśnienie listeczków wewnatrz rosliny co strasznie pogarsza jej wyglą, wymaga dośc dokładnej pielęgnacji
Pilea to chyba nie paproć


Oplatwy z rodzaju Tillandsia:
T. albertiana,
T. butzi,
T. ionantha "Fire" (kwitła),
T. rectifolia,
T. tricolor (kwitnie),
T. usneoides (marnieje - ma za sucho),
T. lindenii (kwitła),
T. latifolia (kwitła), T. sp.1 oraz T. sp.2 (kupione u Tomaszewskiego - przyklejone silikonem na kamieniu, zabiedzone ale dało się odratować.
Bromelie:
Guzmania lingulata (kwitła),
Guzmania sp. (kwitła),
Plectranthus sp.,
Cryptanthus marginatus,
Vriesea duvaliana,
Vriesea sp.,
Neoregelia caroliniana-mini "Fireball" (kwitła),



Jak u ciebie wygląda sprawa z kwitnieniem ananasowatych? czy ci zakwitły, czy zakwitły ponownie?
Ja kupiłem małe odmiany guzmani, vrizey i tilandsi juz kwitnace, kwiaty przekwitły, rosliny strasznie sie rozkrzewiły ale żaden z odrostów nie zakwitł (kazda roslina kwitnie tylko raz)

Czy nak kozeniach i korku po którym płynie woda nie rozwijaja ci sie glony, sinice?
U mnie mata kokosowa sięga wody, zaczyna ja zarastac wgłębka ale pojawiaja sie tez glony

Czy nie przyniosłaś z roslinami nieproszonych gości? Ja zauwazyłem u siebie kilka pajaków (pewnie same sie wprowadziły bo lubia wilgoć), mszyce i kilka slmaków bezskorupkowych - pomrowików (ok 2cm dł)

  Paludaria ze starzem
Jak wyglądają wasze paludaria/vivaria po czasie pół roku, rok półtora?
Co byście zmienili.
Co nie wytrzymało próby w tak ekstremalnych warunkach zarówno sprzęt jak i wszelakie organizmy żywe.
Oto kilka moich rad, część z własnego doświadczenia:

Mata kokosowa
-doskonałe tło chociaż troszkę monotonne
-super środowisko dla korzenienia się roślin co najmniej 0,8cm grubości
-musi być moczona i płukana z soli przed za montowaniem, a doba to stanowczo za mało na moczenie
-moczona i suszona potwornie się kruszy

Wilgotność
-Zraszać skromnie ale za to często zwłaszcza jeżeli niema szyby oddzielającej lampy od wnętrza zbiornika
-Do zraszania tylko i wyłącznie woda z osmozy lub destylowana

Nawożenie
-nawożenie można łączyć ze zraszaniem, ale dobieramy je do oświetlenia
-im mniejsze krople tym lepiej
-im częściej zraszamy tym mniejsze stężenie nawozów ale nie więcej niż 1/4 dawki dla normalnych kwiatów doniczkowych
-podawanie CO2 nie jest konieczne ponieważ gaz ten wydziela się z rozkładającego się podłoża

Wentylacja
-często i systematycznie WIETRZYMY, WIETRZYMY i WIETRZYMY
-koniecznie wpuszczamy świeże powietrze z zewnątrz
-wewnętrzny wentylator skierowany na przednia szybę wysuszy skraplająca się parę
-filtr w akwarium pracuje 24h i wentylacja w paludarium też pracuje 24h, sadzimy głównie -epifity które rosną w koronach drzew gdzie jest ciągły ruch powietrza

Pielęgnacja
-NIE STOSUJEMY NABŁYSZCZACZY ani OLIWEK do liści, tylko miękka szmatka i woda, -czasem z mmmikro dodatkiem mydła
-rośliny rosnące szybko ku górze (Philodendron sp., Fisuc pumila, Epipremum(Scindapsus) itp) często skracamy nawet co 2 liście, a nie jak sięgną sufitu, będą miały ładniejszy pokrój i się rozkrzewią
-jeżeli jakiś egzemplarz zaczyna dominować, przerasta swoje założenia usuwamy od razu zanim zadusi inne rośliny lub będzie trzeba niszczyć całą aranżacje
-w palmiarni lub ogrodzie botanicznym można zobaczyć jak nasz "mały" kwiatek z parapetu rośnie w warunkach wysokiej temperatury i wilgotności

Podłoże
-tylko TORF, PERLIT, KERAMZYT wszystko z fabrycznych worków a nie z jakiejś pryzmy na działce
-jeżeli korzystamy z torfu lub ziemi z ogrodu doniczki należy to podłoże odkazić
najpewniej jest je zmoczyć tak by można było wycisnąć kropelkę wody, wysypać na metalową tackę, przykryć i fru do piekarnika na 30min w 120-150°C, spokój z insektami, grzybami, nasionami chwastów

Przybysze z zewnątrz
-nie wstawiamy roślin z doniczka ze sklepu,to jest mini ZOO najlepiej wnieść do środka nieukorzenione sadzonki, świeżo pobrane z rośliny matecznej i umieścić w wilgotnym podłożu
-w tego typu obiektach tak jak w szklarniach skraca się okres rozwojowy owadów czasami nawet o połowę
-wszystkie owadobójcze i grzybobójcze środki chemiczne są bardzo toksyczne dla organizmów wodnych
-w razie konieczności radzę stosować "babcine" metody lub środki w postaci granulatu lub pałeczek do podłoża
-jeden ślimaczek taki nagi bez skorupki np: pomrowik potrafi w nocy zniszczyć kilkadziesiąt razy większą roślinę
-jak zobaczymy gdzieś "mały kapelusik grzybka" to jego grzybnia porasta już całe plaudarium i to jest tragedia - z powodu "nieprzyjemnej" woni musiałem rozebrać paludarium

Coś jeszcze?

  jak pozbyć się wełnowców z kaktusów?
cytat z książki "Pielęgnacja roślin doniczkowych", Oficyna wydawnicza MAK

"Zarówno larwy, jak dorosłe osobniki tego szkodnika pokryte są ochronnym, białym, mącznistym nalotem z wosku. Pierwszą oznaką ich występowania są małe, białe kłębuszki przypominające wate, przyczepione do spodniej strony liści wzdłuź nerwów. (...) Przy dużym porażeniu na młodych częściach liści znajduje się mnostwo pasożytów, a szkody przez nie wyrządzone moga być bardzo poważne. Wełnowce korzeniowe nie są co prawda tak aktywne, ale równie niszczycielskie. Jesli z niewyjaśnionych powodów roślina marnieje, trzeba wyjąć ją ostrożnie z doniczki o obejrzeć korzenie. Tam właśnie lub na dnie doniczki tworzą swoje skupienia welnowce. Przy niewielkim porażeniu przez szkodniki można je niszczyć pędzelkiem lub szmatka nasączona denaturaten. Silne porażenie skutecznie zwalczymy środkiem owadobójczym zaiwerajacym malation lubdimethoat albo insektycydem systemicznym. Wełnowce korzeniowe usuwa się przez podlewanie lub zanurzenie bryły korzeniowej w wodzie z rozpuszczonym środkiem owadobójczym. Takąkurację trzeba powtarzać 2-3 krotnie w odstępie 10-14 dni."

"Kwiaty w domu"

Wełnowce to wysysające soki podobne do wyglądu do stonóg. Wytwarzają biala woskową puszystą z wyglądu wydzielinę, która chroni je przed działaniem środków owadobójczych. Wełnowce mogą przemieszczać się po roślinie, przewaznie jednak pozostajaw jednym miejscu i chętnie grupują się w kątach liści. Szczególnie podatne na ataki wełnowców są kaktusy.

Dużym kłopotem są wełnowce żyjące w korzeniach, ponieważ ich nie widać, choć można spodziewać się ich obecności, gdy roślina przestaje normalnie rosnąć. Dopiero po wyjęciu rośliny z doniczki można między korzeniami zaobserwować białą wełnistą masę. Na wełnowce korzeniowe szczególnie podatne są kaktusy i sukulenty.

Niechemiczne metody zwalczania:

Szkodniki tre można usuwać ręcznie wilgotnym bawelninaym wacikiem. Można też spryskiwać roślinę spirytusem rozcieńczonym z wodą w stosunku 1:1. Wełnowce korzeniowe należy zmyć wraz z ziemią, a przed ponownym posadzeniem roslin odciąć zniszczone części bryły korzeniowej.

Środki chemiczne:

Aby przezwyciężyć ochronę, jaką daje wełnowcom nie przepuszczająca wody woskowa wydzielina, zwykle kponieczne jest użycie systemicznych środków owadobójczych."

i jeszcze coś o maczniaki z powyższej książki:

"mączniak prawdziwy: Plamy białego, łatwego do usunięcia nalotu na lisciach wystepują, gdy jest sucho i gorąco. Niechemiczne metody zwalczania: obniżyć temperaturę, zwiększyć wilgotność. Środki chemiczne ; spryskiwać preparatem zawierajacym siarkę."

To, co piszesz, wskazuje na wełnowca.
pozdrawiam
Leśny Duch

  Kalendarz ogrodnika :)
Ja mam w planach hodowlę "balkonową". Ale to jeszcze chwila.

A dla posiadaczek prawdziwych ogrodów:

Kalendarz ogrodniczki - luty

W lutym ogród przygotowuje się do wiosny, a my do nowych wyzwań. Nie zapominajmy jednak o jego pielęgnacji.
OGRÓD OZDOBNY

# Sprawdzamy, czy okrycie roślin wrażliwych na zimno nie uległo zniszczeniu.
# Oczyszczamy drzewka i krzewy z czap śniegu, aby się nie połamały.
# Karczujemy stare i chore krzewy lub drzewa.
# Usuwamy wycieki żywicy z pni drzew i smarujemy te miejsca maścią gojącą.
# Przycinamy krzewy ozdobne - migdałek, forsycję, pigwowiec - aby je odmłodzić lub uformować.
# Sprawdzamy cebule i bulwy dalii, mieczyków, pacioreczników, begonii i innych roślin nie zimujących w ogrodzie. Chore bulwy i cebule usuwamy.
# Jeśli zima nie jest sroga, to pod koniec lutego mogą w ogródku zakwitnąć śnieżyczki (przebiśniegi), krokusy (szafrany) i ciemiernik.
# Duże ilości śniegu z trawnika warto zgarniać pod drzewa – trawnik nie będzie pływał po roztopach, a drzewa będą mieć więcej wilgoci.
# Po stopnieniu śniegu nawozimy trawnik ziemią kompostową z dodatkiem fosforu i potasu.
# Jeśli na trawniku zalega warstwa mokrego śniegu - nie chodź po nim! Pozostaną widoczne wydeptane ścieżki a nawet place pozbawione trawy.
# Sprawdzamy stan przerębli w oczku wodnym, w którym zimują ryby – w razie zamarznięcia wycinamy nowe otwory o średnicy min. 5 cm.
# suwamy z drzew owocowych zeschnięte i zgniłe owoce i liście – na starych mogą rozwijać się grzyby chorobotwórcze.
# Karczujemy stare i chore krzewy lub drzewa.
# Ponownie bielimy gaszonym wapnem pnie i grube konary drzewek owocowych.
# Przycinamy gałęzie jabłoni, agrestu, porzeczki zanim rozwiną się nowe pączki. Nie należy jednak ciąć drzew, gdy temperatura jest niższa niż -5°C. Lutowe cięcie hamuje rozrastanie się pędów i sprzyja zawiązywaniu się owoców.
# W przypadku lekkiej zimy możemy przygotować glebę do siewu i sadzenia: Uprzątamy wszystkie resztki roślin: łodygi, korzenie, liście chwastów – na nieużytkach należy je spalić i rozsypać popiół równomiernie po całej powierzchni ogrodu
# Usuwamy kamienie, resztki szkła, żelaza, cegieł – szkło i żelazo trzeba usunąć z terenu, kamienie i cegły ułożyć w jednym miejscu, gdyż mogą się przydać do utwardzania przejść itp
# Nowy teren przeznaczony pod ogród, który wcześniej nie był użytkowany, należy zniwelować, zasypać doły, wyrównać wzniesienia i przekopać.
# Korzenie różnych roślin można zniszczyć przekopując teren łopatą, odwracając bryły i rozbijając je na drobniejsze części.
# Zaperzony ogród przekopujemy widłami szerokozębnymi i dokładnie oczyszczamy z rozłogów perzu. Cięcie rozłogów na drobniejsze części powoduje większe zachwaszczenie ogrodu.
# Glebę przekopaną na jesieni, zleżałą, należy wzruszyć wiosną, gdy tylko dostatecznie obeschnie i nie przylepia się do narzędzi, nie czekając na jej zupełne wysuszenie i spękanie.
# Pod koniec lutego można rozpocząć wysiew do inspektów takich warzyw jak: cebula, kalafior wczesny, seler, oberżyna (bakłażan), szpinak nowozelandzki oraz karczoch.
# Możemy posiać w doniczkach kwiaty o długim okresie wegetacji np. petunia, lobelia, szałwia, goździk, aksamitka, żeniszek. Pojemniki po wysianiu i podlaniu okrywamy folią, aby utrzymać dużą wilgotność powietrza. Temperatura nie powinna być niższa niż 18 st. C.
# Z rośliny matecznej możemy przygotować sadzonki pelargonii i fuksji.

  Roślinki w naszym domku
Zielone ukojenie

Paprotka (Nephrolepis) należy do rodziny paprotkowatych (Polypodiaceae). Pochodzi z terenów podrównikowych Ameryki Północnej (Floryda), Środkowej i Południowej, a także Azji, Australii oraz wysp Pacyfiku. Zadomowiła się także w innych rejonach tropikalnych i subtropikalnych. W naturze rośnie w ziemi lub na drzewach (epifit). W naszych domach uprawia się przeważnie paprotkę wyniosłą (N. exaltata) i sercolistną (N. cordifolia).



Paprotka jest rośliną długowieczną i bardzo wytrzymałą. Przy prawidłowej pielęgnacji może z wiekiem osiągnąć pokaźne rozmiary - nawet 1,5 m wysokości i 1,5 m średnicy. Doskonale znosi wszystkie niekorzystne warunki oprócz suszy, ciasnoty i potrącania liści.

Jej zielone, łukowato wyginające się liście z pierzastymi listkami mogą dorastać do 40-150 cm długości i 5-12 cm szerokości. Końce liści zwinięte są „w pastorał”. W uprawie domowej nie kwitnie.

Preferuje miejsca półcieniste i cieniste, ze światłem rozproszonym. Przy zbyt dużej ilości światła listki jaśnieją.
Latem znosi temperaturę pokojową 18-22°C, zimą 16-18 °C, choć wytrzyma też wyższą. Nie jest mrozoodporna, dlatego zimą nie powinna stać blisko otwieranego okna i w przeciągu.

Wymaga wilgotnego powietrza, dlatego ustawiamy doniczkę na podstawce wypełnionej żwirem i wodą lub umieszczamy w osłonce wypełnionej wilgotnym torfem. Można także postawić paprotkę w łazience. W upalne dni należy roślinę codziennie zraszać, podobnie zimą, jeśli pomieszczenie jest ogrzewane.

Paprotkę podlewamy miękką, przegotowaną wodą, 2-3 razy na tydzień latem, zimą 1-2 razy na tydzień, aby podłoże było stale wilgotne - nie wolno dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej. Wiosną i latem, co tydzień, dokarmiamy nawozami do roślin doniczkowych o ozdobnych liściach. Nawóz rozcieńczamy, dodając tylko połowę zalecanej dawki.

Młode okazy przesadzamy co roku, wiosną, a starsze, duże paprotki co 2-3 lata, gdy liście stają się blade i wyrasta niewiele młodych lub korzenie przerastają przez dno doniczki.

Stosujemy doniczki plastikowe - lepiej trzymają wilgoć niż gliniane. Nowe podłoże, przeznaczone dla paproci - o odczynie kwaśnym- musi być przepuszczalne i przewiewne np. mieszanka torfu z piaskiem w proporcji 1:2, z domieszką węgla drzewnego. Nie zapominamy też o drenażu na dnie doniczki.

Paprotkę możemy rozmnożyć:
- przez podział - młode roślinki, wyrastające obok rośliny matecznej, oddzielamy i sadzimy od razu do normalnego, „dorosłego” podłoża, podlewamy i przykrywamy folią na kilka dni, utrzymując temperaturę 13°C i dużą wilgotność. - przez rozmnóżki - ukorzenianie powietrznych rozłogów, z których wyrastają młode roślinki (jest to dosyć uciążliwe).
- z zarodników - pracochłonne i trudne w warunkach domowych.
Gdy paprotka choruje:

· Liście stają się kruche i opadają - zbyt przesuszone podłoże lub zbyt suche powietrze - wstawiamy doniczkę do wysokiego pojemnika z wodą, sięgającą do brzegu doniczki, żeby nawodnić podłoże. Po wyjęciu doniczkę wstawiamy do osłonki z wilgotnym torfem. Codziennie zraszamy roślinę. Jeśli liście nie odżyją - ścinamy je na wys. 1 cm nad podłożem i systematycznie zraszamy, aż do pojawienia się młodych liści.

· Liście suche, choć roślina nie jest zasuszona - stoi w przeciągu lub w pobliżu urządzeń gazowych - trzeba przestawić. Liście mogły także przypadkowo zostać opryskane środkiem nabłyszczającym - ścinamy je.

· Liście bladozielone, brak przyrostów i nowych liści - niedożywienie - przesadzamy do nowego podłoża lub nawozimy. Możemy do 1l wody dodać 1/8 l mleka i podlewać roślinę tą mieszanką raz na tydzień - po 4 zabiegach liście nabiorą intensywnej, zielonej barwy. Możemy też przez 2 - 3 tygodnie podlewać je mocną, schłodzoną herbatą.

Paprotki są roślinami bardzo dekoracyjnymi - małe okazy dobrze rosną między innymi roślinami, tworzącymi wilgotny mikroklimat. Duża roślina efektownie wygląda w wiszących koszykach lub na stojaku. Dodatkowo paprocie w mieszkaniach ujemnie jonizują powietrze, co korzystnie wpływa na nasze zdrowie, a zieleń liści wpływa kojąco na zmęczone oczy.

Źrółdo: wp.pl

  Biblioteka ogrodomaniaka
Witaj KaRo.Trochę tego będzie bo ja to zbierałam przez kilka lat.
Jak zapewnić wielokrotne kwitnienie roślin-Jean Yves Prat Denis Retournard
Kwiaty ogrodów-Bern Hertle -Peter Kiermeier- Marion Nickg
350 roślin ogrodowych-Rob Herwig i Claude Riou
Byliny słońca i cienia- Barbara Mika
Choroby i szkodniki roślin ozdobnych w ogrodzie-Gottfried Stelzer
Najpiękniejsze rośliny ogrodowe-Roger Phillips i Martyn Rix
Podstawy ogrodnictwa- królewskie towarzystwo ogrodnicze
Cięcie drzew i krzewów ozdobnych-Jean Yves Prat i Denis Retournard
Budowanie i majsterkowanie w ogrodzie-H. Hildebrandt i M. Kirschner
Lilie-K. Mynett
Rózaneczniki- poradnik ogrodniczy -Lin Hawthorne
200 najpiękniejszych roślin doniczkowych- Halina Heitz i Andrea Kogel
Niedzielny ogrodnik- Susanna Longley
Ogród w pojemnikach- David Joyce
Rośliny w dużych pojemnikach-Peter Klock
Ogródek skalny -Karl-Heinz Hartl
Kwitnący ogród-Vladimir Molzer
Doskonały ogrodnik- Pippa Greenwood
Kwiaty cebulowe na każdą porę roku- Kathy Brown
Które rośliny pokojowe, gdzie- Roy Lancaster i Matthew Biggs
Kwiaty w domu-Halina Heitz,Christina Recht, Erika Markmann
Ekspert Rośliny cebulowe-Dr D.G.Hessayon
1000 najpiękniejszych roślin- Halina Heitz
ABCogrodnictwa- poradnik dla początkujących-Wolfgang Hensel
Wielka księga ogrodów - John Brookes
Cięcie i prowadzenie drzew i krzewów-PeterBlackburne-Maze
wrzosy i wrzośce-Andrew Mikolajski
Ekspert rośliny rabatowe-Dr D.G.Hessayon
Piękny ogród 1
piękny ogród2
Pielęgnowanie roślin pokojowych- David Longman
Pielęgnowanie roślin pokojowych cz.2- Jarosław Rak
Krzewy i drzewa ozdobne liściastei i iglaste
Pielęgnacja roślin doniczkowych - Wyd. MAK
Ochrona roślon na działkach - Kazimierz Wiech
Kwiaty letnie i byliny ogrodowe- Siegfried Stein
Pielęgnacja roślin pokojowych hodowanych od pestki - Piotr Kardasz
FENGSHUI najlepsza metoda urządzania ogrodu-Elisabeth Kislinger

To były duże księgi , a z małych to;
Ozdobne rośliny pojemnikowe- IIse Hoger-Orthner
Kwitnące rośliny cebulowe i bulwiaste-Joanna S Walczak
Ogród w kwiatach
popularne kwiaty ogrodowe
Ogród bez wysiłku
Rośliny cieniolubne
Pomysłowe urządzanie ogrodu
499 porad dla miłośników kwiatów
Ogrodowe iglaki
Przebojowe doniczkowe
Kwiaty w ogródku
Jaki to kwiat?
Encyklopedia praktycznej uprawy roślin
Encyklopedia kieszonkowa Kwiaty
Kwiaciarstwo
Zdrowe plony z działki
Biodynamiczna uprawa działki
Rośliny balkonowe
Strelicja - J.Hetman E. Pogroszewska
Kaktusy- Z. Fleischer B.Schutz

I jeszcze mam trochę skoroszytów zbieranych do segregatorów ;
MAGIA ROŚLIN
WSZYSTKO O ROŚLINACH
OGRODY MOICH MARZEŃ
KWIATY W MOIM DOMU

To jak na razie jest wszystko bo już nie wydaję na książki. Myślę że już nic nowego nie będę kupowała bo jak na razie to jak mówi mój M - DOŚĆ.

  Mamusie oczekujące - łączcie się!!!
biedronko ja tez mialam robione badania na toxo jak chyba kazda kobieta w ciazy . Jestesmy z mezem wielkimi kociarzami i w naszym domku trzymamy 3 koty. Nitke, Docenta (syna Nitki) i Blekusia (syna Nitki z drugiego miotu, ktorego cudem ocalil moj maz) wszystkie sa kochane i bardzo przymilne i madre oczywiscie:)

Jesli chodzi o badania to mozna zrobic dwa. Pierwsze to badanie na wykrycie przeciwcial typu G czyli IgG, wynik mowi o tym czy zetknelas sie kiedykolwiek z pierwotniakiem toxoplasmosa gondii i w związku z tym czy posiadasz przeciwciała na tego diabła. Drugie to IgM czyli badanie czy w chwili obecnej nie chorujesz. Płód może się zarazić drogą łożyskową przy czynnej infekcji u matki w czasie ciąży. W uproszczeniu mówiąc: jeśli zaraziłaś się długo przed ciążą - Twój dzidziuś jest bezpieczny; jeśli w czasie ciąży - istnieje zagrożenie zarażenia dziecka wynoszące: w I trymestrze - 17-25%, w II trym. - 25-54%, w III trym. - 60-90%. Czyli wraz z upływem czasu wzrasta ryzyko zarażenia, ale zmniejsza się stopień ciężkości choroby. Ja zrobilam IgG i mam wynik dodatni tzn. 21,5. To oznacza, ze juz chorowalam na toxo i mam przeciwciala. Jednak badanie i tak powinnam powtorzyc w 3 trymestrze. Jesli u Ciebie wynik jest ujemny to oznacza ze nie chorowalas i wcale nie musisz zachorowac ale dla swietego spokoju powinnas te badania powtorzyc i w 2 i w 3 trymestrze no i bardzo na siebie uwazac. Zachorowanie w ciazy jest niegrozne dla Ciebie... ale dla Twojej dzidzi bardzo. I pamietaj, ze zakazenie nie musi pochodzic od Twojego kota. Moze do niego dojsc w wyniku kontaktu z surowym miesem (krwiste befsztyki, niedopieczone miesko z grilla, i chocby przygotowywania obiadkow) lub przy pracy w ziemi (ogrodek czy nawet pielegnacja roslin doniczkowych). Istnieje błędne przekonanie, że toksoplazmozą najczęściej zarażamy się od kotów. Tak naprawdę 80% to skutek zjedzenia zarażonego mięsa. W 90% przypadków zakażenie przebiega bezobjawowo. Niestety lekarze rzadko informują o innych źródłach niż kot.
Aby sie ustrzec zakazenia tym diabelstwem w czasie ciazy nalezy przestrzegac zalecen higienicznych o ktorych na co dzien sie nie mysli czyli np.przygotowywanie mieska w rekawiczkach.

A to super strona na ten temat: www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/1999/05/10.php

Jesli chodzi o jedzonko to ja juz przytylam ok 4 w porywach do 5 kg. (16 tydzien ciazy) ale apetyt mialam dziki, teraz jakby troche mniejszy. Na szczescie jadlam produkty od ktorych tak bardzo sie nie tyje czyli mnostwo owocow (cytryny do tej pory jem jak jablka, maz nie moze na to patrzec, nie wiem czemu siedzi jakis taki wykrzywiony ) poza tym duzo nabialu i sledzi. Kiedy zaczelam sie zaokraglac a bylo to mniej wiecej w tym okresie ciazy w ktorym ty sie obecnie znajdujesz, kupilam sobie nowe spodnie, takie fajowskie bojowki sztruksowe. Niestety wczoraj stwierdzilam, ze juz sie w nie nie mieszcze Probowalam znalezc jakis sposob na dopiecie sie tzn przewlekalam gumke recepturke przez dziurke od guzika i lapalam nia guzik z drugiej strony. Niestety po zalozeniu bluzki widac bylo niedopiety suwak wiec musze z nich zrezygnowac. Pocieszam sie mysla ze po porodzie beda jak znalazl. To taki dziwny okres przejsciowy w ktorym na ciazowe ciuszki jeszcze za wczesnie a swoje trzeba sztukowac
Wspolczuje ci biedronko tych nudnosci i wymiotow. Ja na szczescie nie przechodzilam przez ta meke. U mnie wymioty trwaly moze z tydzien i poszly w zapomnienie. Na pocieszenie moge Ci powiedziec, ze w 2 trymestrze powinno Ci sie odmienic na lepsze oby Tego Ci zycze
Pozdrawiam
Anetka

  Zanim weźmiesz Mruczka.
Marzysz o kocie! Zapewne umili ci życie mruczeniem, wesołą zabawą, ocieraniem się o nogi... Stanie się twoim przyjacielem. A ty, co mu zaoferujesz w zamian? Czy będziesz tak dobrym opiekunem, na jakiego zasługuje?
Właściciel kota powinien być spokojny i odpowiedzialny, czuły, pogodny i pomysłowy. Najlepiej, gdy ma przytulny dom oraz nie planuje przeprowadzek. Pragnie spędzać czas z małą puszystą kulką, która czasami miauczy i z ciekawością łazi po meblach. Drobiazgi, takie jak podrapana kanapa czy mokra plama na dywanie, nie wytrącają go z równowagi. Jeśli na dodatek unika hałasu, w tym głośnej muzyki, będzie opiekunem idealnym.

WARTO WIEDZIEĆ
Przyszły opiekun kota powinien znać przynajmniej podstawowe zasady pielęgnacji, żywienia i wychowania tych zwierząt. Musi liczyć się z ewentualnymi problemami związanymi ze zdrowiem i zachowaniem pupila oraz być przygotowany na wydatki – jedzenie, niezbędne akcesoria, profilaktyka, zabieg sterylizacji i leczenie w przypadku choroby. Czy masz dla kota wystarczająco dużo czasu, co z nim zrobisz w okresie wakacji – oto najważniejsze pytania, na które lepiej znać odpowiedź, zanim pupil pojawi się w domu. Istotne są nie chęci, ale faktyczne możliwości związane choćby z warunkami mieszkaniowymi. W domu należy pochować kable, środki czystości i lekarstwa, zabezpieczyć siatką okna, pozbyć się trujących roślin doniczkowych itp. Trzeba też kupić i przygotować mruczkowi legowisko, miseczki na jedzenie i wodę, kuwety ze żwirkiem, zabawki, drapaki oraz pojemnik transportowy. Prędzej czy później konieczne będzie rozstrzygnięcie dylematu, czy wypuszczać zwierzaka na zewnątrz...

TRUDNE POCZĄTKI
Moment przyniesienia mruczka do domu jest bardzo emocjonujący. Najlepiej zrobić to podczas urlopu, gdyż niezwykle istotne są pierwsze wspólnie spędzone chwile. Wtedy właśnie nawiązuje się nić przyjaźni, tworzy fundament pod przyszłe relacje opiekuna i czworonoga.
W trakcie adaptacji do nowych warunków zwierzak pozostawia w różnych miejscach mokre plamy i zabrudzenia. Przed pojawieniem się go w domu, warto więc zaopatrzyć się w preparaty odkażające i neutralizujące przykre zapachy. Środki te (np. pochłaniacze zapachów Super Benek i neutralizatory odkażające firmy Certech) umożliwią szybkie i skuteczne usunięcie zanieczyszczeń oraz odświeżenie pomieszczeń.

PRZECIWWSKAZANIA
Zanim staniesz się opiekunem kota, koniecznie sprawdź, czy którykolwiek z członków twojej rodziny nie jest uczulony. Alergia to jedna z najpoważnieszych przeszkód, jakie mogą ci uniemożliwić bliski kontakt z mruczkiem. Wbrew obiegowej opinii nie wywołuje jej futro, lecz antygen zawarty w kociej ślinie. Podczas mycia jest on rozprowadzany na sierści i skórze, a także unosi się w powietrzu. Niestety, nie istnieje rasa, która nie wywołuje reakcji uczuleniowej – może ona wystąpić nawet u właścicieli bezwłosych sfinksów.
Na przeszkodzie staje posiadanie innych zwierząt. Zwłaszcza że niektóre czworonogi nie tolerują nowych lokatorów na własnym terenie. Zarówno koty, jak i psy mogą uznać przybysza za groźnego konkurenta, z którym trzeba będzie rywalizować o uczucia właściciela.
Kota nie powinna przygarniać również osoba, która hoduje chomiki, króliki lub ptaki – istnieje ryzyko, że mruczek je zaatakuje.

Natalia Gierymska

  Kwiaty doniczkowe
Dobroczynne i nie tylko działanie kwiatów
znalezione tam http://www.businessprestige.pl/art6.html
"Wszyscy wiemy, że rośliny doniczkowe poprawiają klimat pomieszczeń w których przebywamy. Sprawiają, że przestrzeń wydaje się bardziej przyjazna i przytulna. Poprzez swoje właściwości jonizacyjne, zapachowe, oczyszczające itp. wpływają bez wątpienia na nasze samopoczucie. Odpowiedni dobór roślin może poprawić Twój nastrój, podnieść koncentrację, pomóc odpocząć lub dodać energii do życia. Niewiele jednak osób wie, że niektóre rośliny dosłownie pracują np. w biurach, skutecznie oczyszczając powietrze z niebezpiecznych dla człowieka związków.

Z wykładzin dywanowych, kolorowych zasłon, mebli w biurach wydziela się formaldehyd. Jest to substancja gazowa oddziaływująca destrukcyjnie przede wszystkim na białka. Przy dłuższym jej wdychaniu bardzo niekorzystnie wpływa na organizm a przecież każdy z nas spędza w pracy co najmniej osiem godzin dziennie. Rośliną, która absorbuje formaldehyd, tym samym oczyszczając powietrze, jest filodendron pnący.

Filodendron to łatwa w pielęgnacji, ładnie wyglądająca roślina, pnąca się na podporach lub zwisająca. Pochodzi z Ameryki Południowej, potrzebuje zatem równomiernej temperatury, dość wysokiej - ok. 23-25 C - czyli w naszych warunkach pokojowej, możliwie zacienionego ale nie ciemnego miejsca i wystarczającej wilgotności. Należy często zraszać liście i nie obrywać korzeni powietrznych. Ze względu na szybki wzrost roślina wymaga nawożenia roztworem pełnoskładnikowego nawozu.

Formaldehyd neutralizują również paprocie i draceny. Są to popularne rośliny, stosowane często w mieszkaniach. Dracena jest bardzo wytrzymała, jednak nie lubi przeciągów. Potrzebuje temperatury pokojowej, dużo światła, lecz stanowisko nie powinno być w pełni nasłonecznione. Nie toleruje zbyt częstego podlewania. Może osiągać znaczne rozmiary, na rynku są dostępne również duże rośliny nawet do 2m wysokości. Paproć natomiast woli zacienione stanowiska i nieco niższą temperaturę. Trzeba zapewnić jej odpowiednią wilgotność spryskując liście najlepiej odstałą wodą. Podlewać należy kilka razy w tygodniu, najkorzystniejsze jest utrzymanie stałej wilgotności podłoża.

Urządzenia biurowe typu drukarki, kopiarki, faksy wydzielają z kolei ksylen i toluen. Związki te są zawarte w atramentach i tonerach i w czasie pracy urządzenia uwalniają się do otoczenia. Oba związki są silnymi truciznami. Aby zneutralizować ich działanie, powinieneś ustawić w pobliżu kopiarek wspomnianą już paproć, skrzydłokwiat lub difenbahię. Pamiętaj jednak aby nie umieszczać ich nad urządzeniem, ponieważ dość często zdarza się przelanie kwiatów. Skrzydłokwiat, oprócz ksylenu i toluenu, pochłania również dużo więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Jeden dorodny skrzydłokwiat może oczyścić powietrze w pomieszczeniu gdzie przebywa nawet trzech pracowników. Ta bardzo wytrzymała roślina dobrze rośnie nawet w miejscu słabo oświetlonym ale zimą wymaga słonecznego stanowiska. Znosi suche powietrze choć lubi zraszanie. W temperaturze ok. 20 C powinna być podlewana co drugi dzień, zimą co trzeci. Wymaga nawożenia w okresie wegetacji ale za to ładnie kwitnie. Kwiaty pozostają dekoracyjne przez kilka miesięcy.

Difenbahia jest okazałą, dekoracyjną z liści rośliną lecz niebezpieczną. Sok z jej pędów jest silnie trujący, osoby uczulone na zawarte w niej związki mogą reagować nawet na zranienie liści. Difenbahia lubi ciepło, miejsca dobrze oświetlone ale nie nasłonecznione. Nie lubi przeciągów. Ważne w pielęgnacji jest regularne podlewanie i zraszanie rośliny. Wskazane jest również nawożenie w okresie wegetacji.

Dzięki tym roślinom poprawisz jakość powietrza w Twoim biurze, co korzystnie wpłynie na atmosferę i przede wszystkim na Twoje zdrowie.

Jeszcze na koniec ciekawostka. Zapach lawendowy poprawia koncentrację i chęć do działania, może więc warto wykorzystać to w biurze. Woreczki, suszki, spryskiwacze, olejki itp. o zapachu lawendowym używane są głównie jako dekoracja lub w szafach i toaletach."

  Kwiaciarnie w Jaworznie
poniżej podałam adresy i nr tel. do kwiaciarni jaworznickich. osobiście polecałabym TUBEROZĘ, ale z przykrością stwierdzam, że chyba ją zlikwodowali. KWIATY POD CZWÓRKĄ mają ciekawe okazy i ceny....wygórowane moim zdaniem, ale ogólnie polecam, obsługa też pozostawia wiele do życzenia, aczkolwiek to i tak zdarza się teraz często, wszędzie.

EURO- GARDEN Andrzej Dudziak
ul. Wygoda 28
43-608 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 70 11, 600 927 869
Oferta
* Projektowanie, zakładanie pielęgnacja ogrodów * ścinanie, sadzenie pielęgnacja drzew i krzewów * zakładanie i renowacja trawników * ogrody wodne: wodospady, kaskady, oczka, stawy * ogrody japońskie * systemy nawadniające ogrody * porady związane z pielęgnacją roślin, drzew i krzewów owocowych * Funkcjonujemy na terenie Katowice- Kraków- Oświęcim. * Serdecznie zapraszamy

PAT- DAM Kwiaciarnia Józefa Szymiec
ul. Józefa Kruka 15A
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 14 71, 0600 549 337
Oferta
Kwiaty na każdą okazję: * kwiaty cięte i doniczkowe * wiązanki ślubne * bukiety okolicznościowe * upominki * palmy i wieńce * artykuły ogrodnicze. * Zapraszamy również do naszego punku przy ul. Granitowej 5

BONSAI
ul. Grunwaldzka 219
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 39 64

CYPRYS
ul. Cyprysowa 12C
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 17 53

GANOBIS
ul. Korczyńskiego 48
43-607 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 15 52

GRAMIR
ul. Jagiellońska 46A
43-602 Jaworzno

tel. : (0-32) 617 75 09

IGA
ul. Grunwaldzka 60
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 03 83

IKEBANA
ul. Wschodnia 4
43-606 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 13 72

jULIA
ul. Boczna
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 26 93

KASKADA- 2000
ul. Szarych Szeregów 43
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 13 80

KLAUDIA
ul. Starowiejska 17
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 715 18 98

KONWALIA
ul. Gwardzistów 22
43-607 Jaworzno
tel. : 0 608 61 52 32

KWIACIARNIA
ul. Diamentowa 3
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 55 16

KWIACIARNIA
ul. Grunwaldzka 200
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 62 75

KWIACIARNIA
ul. Rynek Główny 8
43-600 Jaworzno
tel. : 0 604 35 05 11

KWIACIARNIA
ul. Rzemieślnicza 7A
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 53 97

KWIACIARNIA
ul. Sławkowska 16
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 00 68

KWIACIARNIA
ul. Wilkoszyn
43-600 Jaworzno
tel. : 0 607 22 86 38

KWIACIARNIA
pl. św. Jana 14
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 03 12

KWIACIARNIA
al. Tysiąclecia 49
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 50 96

KWIATY POD CZWÓRKĄ
ul. Farna 4
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 660 14 60

OGRÓD- LAS
ul. Grunwaldzka 87
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 753 16 59

PAT-DAM
ul. Granatowa 5
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 90 32

PATIO
ul. Wybickiego 31
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 94 75

PINUS
ul. Wyspiańskiego 48
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 97 24

PINUS
ul. Nowa 8
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 614 10 56

PINUS
ul. Armii Krajowej
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 97 24

ROLNIK
ul. Mroczka 64
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 11 98

ROLNIK
ul. Korczyńskiego 78
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 16 81

ROLNIK
ul. Katowicka 34B
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 57 18

RONDO
ul. Celników 2
43-608 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 71 91

RÓŻA
ul. ks. Stojałowskiego 5
43-600 Jaworzno
tel. : 0 504 00 25 83

STOKROTKA
pl. Górników 2
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 03 79

TUBEROZA
ul. Grunwaldzka 74F
43-600 Jaworzno
tel. : 0604 148 546

  Bonsai - jakie pierwsze kroki ?
Fikus ma żeczywiście duże liście, więc albo jest to wynik hodowli do tej pory, albo "ten typ tak ma :-]". Póki co , nie przejmowałbym się tym na pierwszym planie. Ty się dopiero uczysz podstaw sztuki bonsai i małe liście nie będą stanowiły pierwszego stopnia wtajemniczenia jaki masz teraz zamiar zdobyć. Dla Ciebie liczą się teraz trzy podstawowe sprawy:
* nauka podstaw pielęgnacji roślin doniczkowych
* nauka właściwego obchodzenia się z nimi podczas przesadzania
* nauka cięcia roślin, tak aby nie działać na ich szkodę
Te techniki powinny stać się dla Ciebie aksjomatami na najbliższy czas.

Co dalej...
- po pierwsze przesadź go właśnie teraz do nowego pojemnika. Powinien być większy o jakąś 1/4 w stosunku do obecnego. Zastosuj podłoże standardowe do bonsai. Polecam Ci mieszankę: torf odkwaszony/perlit/akadama/ w proporcjach 2/2/1. Torf i perlit dostaniesz w najbliższym centrum ogrodniczym. Akadamę możesz kupić u szefa na stronce. Jeśli nie dostaniesz perlitu, to możesz kupić drobny biały żwirek do akwarium (sklep zoologiczny), albo zastosować drobny żwirek granitowy (drobny tj 2-3 mm średnicy.). Na spód doniczki musi być wsyupany 1-2cm drenażu z dużych kamyczków, o średnicy 0,6-1 cm (np. biały żwirek ozdobny, keramzyt, wyselekcjonowane kamienie rzeczne ). Po wyjęciu bryły korzeniowej rozczesz (rozplątaj) delikatnie korzenie i nadaj im właściwy kierunek (te co można ułóż promieniście wokoło pnia). rosnące pionowo w dół raczej staraj się usunąć, ale uwaga !Korzenie możesz skrócić maksymalnie o 1/3 ich masy. Następnie włóż fikus do doniczki z 2-3cm -trowa warstą podłoża umieszczona juz na warstwie drenującej. Zadbaj o właściwe rozłożenie korzeni (promieniście i na płask). Zasypuj podłożem do okoła , dokładnie wypełniając wszelkie przestrzenie pomiędzy korzeniami podłożem (najlepiej używając chińskich patyczków do jedzenia). Na koniec obficie podlej i pozostaw tak bez ruchu na następne kilka dni (nie podlewając, no chyba że za nadto wyschnie podłoże). Ważne jest aby roślina stała wtedy na jakimś stanowisku osłoniętym od bezpośredniego słońca.
- po kilku tygodniach, jak zobaczysz że fikus żyje i wypuszcza nowe pędy, możesz zacząc nawożenie. Nawozisz co dwa tygodnie płynnym nawozem do BONSAI, który możesz kupic u szefa na stronie lub płynnym nawozem do fikusów (AGRECOL). Nawożenie kontynuujesz do końca lata (wrzesień).
- przycinanie rozpoczynasz również dopiero po kilku tygodniach. Jak się przycina to sobie poczytaj przynajmniej na stronce szefa , bo na prawdę nie będę Ci tu książki przepisywał. Powiem ci tylko że to Ty muisz mieć koncept na to drzewko i Ty musisz chcieć najpierw nadac mu jakąś formę. Na razie masz kikucik na dwóch solidnych "nogach". Teraz trzeba z niego uciągnąć coś na kształt drzewka i do tego musisz się opatrzeć na drzewach w naturze, na zdjęciach drzew i okazów bonsai których masę znajdziesz w internecie itp... Mogę Ci tylko podpowiedzieć że jeśli miałbym takiego fikusa to kierowałbym się w planach na jakąś formę "stojącą na powietrznych korzeniach". W wyszukiwarce zdjęć (google, AltaVista)spróbuj wpisać hasła: neagari, seki-joju, ficus bonsai. Być może któreś ze zdjęć Cie zainspiruje. Pamiętaj że instrukcji na zrobienie bonsai nie ma i nie będzie. To jest sztuka, a w sztuce twórca decyduje jak wyrazi w niej samego siebie.

Tak więc, gdy nadejdzie właściwy moment, nożyczki w dłoń i nie bój się własnych wizji tylko je realizuj. Jeśli swoje działania podeprzesz wiedzą i opatrzeniem jakie masz jeszcze czas zdobyć (zanim zaczniesz ciąć) to z pewnością będzie Ci łatwiej.

  1
Szlumbergera, zygokaktus, grudnik, kaktus bożonarodzeniowy
schlumbergera bridgesii(syn. zygocactus bridgesii)
Wyróżniamy wiele mieszańców tego gatunku, które kwitną w okresie trwania krótkich zimowych dni. Dlatego często kaktusy te nazywamy grudnikiem lub kaktusem bożonarodzeniowym. Rośliny mateczne pochodzą z tropikalnych lasów Brazylii. różowe kwiaty

Sposób pielęgnacji szlumbergery jest następujący:
luty-marzec (okres spoczynku)
po przekwitnieniu, na początku lutego, roślina wymaga spoczynku; temperatura pomieszczenia powinna wówczas wynosić 10-15stC, a podlewanie należy przeprowadzać bardzo oszczędnie.
kwiecień-czerwiec (okres wzrostu)
w połowie marca roślinę przesadzamy, a od początku kwietnia stopniowo zaczynamy podlewać bardziej obficie. gdy zauważymy, że rozpoczyna się okres wzrostu zaczynamy zasilać dowolną pożywką w płynie dla roślin doniczkowych.
lipiec-sierpień (okres spoczynku)
w tym okresie ponownie następuje okres spoczynku, w czasie którego zawiązuja się pąki kwiatowe. podlewamy wówczas oszczędnie i nie zasilamy.
wrzesień (wznowienie wzrostu)
od września podlewamy stopniowo coraz obficiej i zasilamy co 14 dni. do momentu zakwitnienia roślinę zraszamy. doniczki z roślinami szlumbergery mogą w ciągu całego roku znajdować się w tym samym miejscu, tylko latem trzeba je osłaniać przed bezpośrednim nasłonecznieniem. po zawiązaniu się pąków kwiatowych nie można przestawiać, gdyż może to spowodować zrzucenie pąków.

podlewanie i nawożenie
do podlewania używamy włącznie wody miękkiej. podlewamy tylko w określonych okresach, uważając jednak, aby nie dopuścić do przywiędnięcia segmentów (członów). nadmiar wilgoci w okresie spoczynku może doprowadzić do gnicia i śmierci rośliny.
światło i temperatura
rosliny wymagają temperatury 10-15stC. lubią miejsca jasne, jednak nie bezpośrednio nasłonecznione.
podłoże i przesadzanie
mieszańce szlumbergery lubia podłoże piaszczyste, próchnicze, o odczynie kwaśnym (pH 5-6). mniejsze rosliny przesadzamy co roku, większe co dwa-trzy lata, najlepiej w połowie marca.

schlumbergera truncata, zygocactus truncatus, kaktus listopadowy
kaktus listopadowy charakteryzuje się nieco mniejszym wzrostem niż bożonarodzeniowy. poniewać u obu gatunków pędy składają się z karbowanych członów, często są one mylone.

kaktus listopadowy zakwita już pod koniec października i kwitnie do końca listopada. jego kwiaty są nieco jaśniejsze i w odcieniu pomarańczowym.

po przekwitnieniu następuje okres spoczynku
tak jak kaktus bożonarodzeniowy, kaktus listopadowy potrzebuje okresu spoczynku. w tym czasie roślin nie zasila się, a podlewanie przeprowadza się bardzo oszczędnie. po mniej więcej dwóch miesiącach można zacząć podlewać rośliny obficiej
drugi okres spoczynku przypada na koniec lata
pod koniec lata rozpoczyna się drugi okres spoczynku. roślina w tym czasie zawiązuje pąki kwiatowe. gdy tylko pojawią się, podlewamy obficiej i raz w tygodniu do wody dodajemy pozywkę w płynie dla roślin doniczkowych.

podlewanie i nawożenie
w okresie kwitnienia podłoże powinno być równomiernnie wilgotne
światło i temperatura
kaktus listopadowy lubi miejsca cieniste, dlatego nie nadaje się do uprawy na oknie o wystawie południowej. chronić go trzeba przed przeciągami, na które jest bardzo wrażliwy.
podłoże i przesadzanie
przesadzamy po okresie spoczynku, w kwietniu do ziemi próchniczej nie zawierającej wapnia. młode rośliny przesadzamy co roku, starsze co 2-3 lata.

  Hibiskus
Hibiskus to bardzo znana i zarazem efektowna roślina o pięknych kwiatach, należąca do rodziny ślazowatych (Malvaceae) pochodzi z krajów tropikalnych i podzwrotnikowych. Róża chińska, to gęsty, zawsze zielony krzew, o błyszczących i ciemnych liściach, o różnych kształtach, ostro zakończonych, oraz bardzo dekoracyjnych, dużych, lejkowatych kwiatach, pojedynczych lub pełnych, z wnętrza których wyrasta równie dekoracyjny słupek, wraz z pręcikami. W naturalnych warunkach ketmia osiągają nawet 5 metrów wysokości, a w naszych dochodzą do 2 metrów. Najczęściej spotykaną formę prowadzenia tego krzewu jest forma krzewiasta, ale można spotkać również formy drzewkowate (pienne). Ten gatunek charakteryzuje się tym, że już bardzo młode rośliny potrafią wydawać ogromne kwiaty, chociaż trwałość ich jest bardzo króciutka każdy z nich żyje zaledwie 1-2 dni. Niemniej jednak mnogość pąków sprawia, że od lipca do października możemy się zachwycać ich kwieciem. Dzięki pracom hodowlanym, uzyskano mnogość form róży chińskiej, co sprawiło, że jest to jedna z najbardziej atrakcyjnych roślin doniczkowych i pojemnikowych. Paleta barw Hibiskus rosa- sinensis jest ogromne, obejmuje biel, czerwień, pomarańcz, róż, żółć, purpurę. Hibiskus rosa- sinensis uwielbia bardzo jasne i ciepłe stanowiska. Od czerwca roślinę można wystawić na wolne powietrze, w miejsce ciepłe i osłonięte od wiatru. W mokre i chłodne lata, lepiej zrezygnować z wynoszenia róży chińskiej na zewnątrz, ponieważ niesprzyjające warunki atmosferyczne mogą jej bardzo zaszkodzić. Temperatura w okresie letnim, dość wysoka, a w okresie zimowym winna być na poziomie 12-15ÂşC, ponieważ zbyt niskie temperatury ją osłabiają i staje się ona podatna na szkodniki, a zbyt wysoka temperatura powoduje zbytnie wyciąganie się i żółknięcie liści. Róże chińskie hodowane w pomieszczeniach, z reguły kwitną mniej obficie niż te wystawiane na taras, balkon czy do ogrodu, ale za to dłużej, co wiąże się z tym, że wnoszone na jesieni rośliny z zewnątrz, od razu przechodzą w bardzo odmienne warunki, co się odbija na kwitnieniu. Hibiskus chiński lubi podłoże lekko próchnicze z dodatkiem piasku i torfu, którego pH powinno się wahać na poziomie 5,8- 6,5. W okresie kwietnia wymaga regularnego nawadniania tak, aby nie dopuścić nigdy do wyschnięcia bryły korzeniowej, co prowadzi do opadania pąków kwiatowych. W zimie podlewanie ograniczone, częstsze spryskiwanie. Ponieważ jest to roślina o bujnym kwitnieniu, to wymaga odpowiedniej ilości składników pokarmowych, dlatego też nawożenie rozpoczynamy od początku wzrostu do połowy sierpnia, raz w tygodniu. Później nawozimy mniej, aż do okresu spoczynku. Czasami wymagane jest korygowanie nieharmonijnego ułożenia krzewu, co czynimy na wiosnę poprzez przycięcie pędów głównych do połowy. Cięcia dokonujemy zawsze nad pączkiem zwróconym na zewnątrz. Odpowiednia pielęgnacja w tej kwestii sprawi, że ketmia będzie się pięknie rozkrzewiać. Przesadzanie odnośnie roślin młodych wymagana jest, co roku, zaraz z rozpoczęciem się wzrostu (luty) a rośliny starsze przesadzamy zdecydowanie rzadziej. Co do rozmnażania róży chińskiej, to tutaj nie ma zbytnich trudności i każdy bez trudu, poprzez lekko zdrewniałe wierzchołki pędów, uzyska wspaniałe rośliny. Do ukorzenienia wymagane jest ciepłe podłoże (24-26ÂşC), duża wilgotność powietrza (ukorzeniać pod przykryciem np. folią). Najodpowiedniejszy termin na tego typu rozmnażanie to maj- czerwiec. Ketmia - Hibiskus kwitnie od wiosny do jesieni.

Pozdrawiam
Ola

  mmondalska@pro.onet.pl

 Czasopisma   Imprezy   O nas   Kalendarz   Giełda   Pytania i odpowiedzi
Tapety   Szukacz

 Ogród   Rośliny doniczkowe    Kaktusy i inne sukulenty   Bonsai   Bukiety
Choroby i szkodniki
  Strona główna    Rośliny doniczkowe    Porady

Rośliny nie do zdarcia

Kurkuligo (Curculigo recurvata), zwane dawniej lilią paszczękową, pochodzi z
tropikalnych rejonów Azji i Australii. Wyrasta do około 1,5 m wysokości.
Roślina ta, kiedyś popularna, dziś jest nieco zapomniana.

Czy istnieją rośliny niezniszczalne, którym nic nie może zaszkodzić? Z
pewnością nie. Jest jednak wiele gatunków zwanych żelaznymi lub nie do
zdarcia, które radzą sobie nawet w bardzo trudnych warunkach.
W kwiaciarniach mamy dziś ogromny wybór kwiatów doniczkowych, kuszących swą
niezwykłą urodą. Niestety, wiele z nich to gatunki bardzo wymagające i
delikatne - chociaż staramy się je pielęgnować według fachowych zaleceń, to
często po przyniesieniu do domu w krótkim czasie marnieją. Dzieje się tak,
ponieważ warunki w naszych mieszkaniach rzadko odpowiadają ich potrzebom.
Zwłaszcza zimą rośliny muszą znosić wiele niedogodności: wysuszone i
nagrzane przez centralne ogrzewanie powietrze, zimne podmuchy podczas
wietrzenia, długotrwały niedostatek światła.
Niezmiennie dużą popularnością cieszą się więc gatunki najłatwiejsze w
uprawie. Przeważnie pochodzą one z tych rejonów świata, gdzie roślinom
trudno żyć, dlatego na drodze ewolucji wykształciły sposoby na przetrwanie.
Mają genetycznie zakodowaną odporność na suszę, niedobór światła lub
składników mineralnych w podłożu. W książce pt. "Praktyczna hodowla kwiatów

wielka" oraz że "przy jakiem takiem pielęgnowaniu okazują się prawie
niezniszczalne i stale radują oko nasze piękną zielenią". Rośliny te są więc
szczególnie cenne dla osób, które nie mają ani warunków, ani czasu na
pielęgnację kwiatów. Oczywiście nie oznacza to, że można zupełnie
lekceważąco podejść do ich uprawy. Dla uproszczenia te odporne rośliny
podzieliliśmy na dwie grupy: pierwsza to gatunki znoszące cień i okresowy
niedostatek wilgoci w podłożu, druga - światłolubne i jednocześnie odporne
na suszę.
Mało słońca
Nasz przegląd zaczniemy od roślin, które najlepiej się czują w lekkim
oddaleniu od okna, umiarkowanie podlewane. Zaliczamy do nich zielistki
(Chlorophytum), sansewierie (Sansevieria), aglonemy (Aglaonema), kurkuligo
(Curculigo recurvata), aspidistrę zwaną żelaznym liściem (Aspidistra),
kliwię (Clivia), draceny (Dracaena), a z pnączy - cissusy (Cissus) i
scindapsusy (Epipremnum). Rośliny te mogą stać w odległości 1-2 m od okna,
czyli w miejscach dość ciemnych, gdzie inne gatunki wyciągają się i tracą
liście. Natomiast intensywne słońce może im wręcz zaszkodzić i sprawić, że
ich liście zżółkną, a nawet zostaną poparzone.
Gatunki z tej grupy najlepiej sadzić w żyznej próchnicznej ziemi z dodatkiem
torfu i piasku. W takiej mieszance powietrze ma dobry dostęp do korzeni.
Rośliny przesadzamy tylko wtedy, gdy ich korzenie zaczną "wychodzić" z
doniczki. Podlewamy je umiarkowanie, dopiero gdy ziemia w doniczce lekko
przeschnie. Ponieważ przy niedostatku światła wolno rosną, należy je nawozić
zaledwie 2-3 razy w okresie wegetacji. Wymienione rośliny są w większości
ciepłolubne, dlatego zimą nie trzeba - a nawet nie należy - wynosić ich do
chłodnych pomieszczeń. Optymalna temperatura to 15-18°C, chociaż aspidistra
i sansewieria znoszą jej spadek nieco poniżej 10°C.
Od czasu do czasu dobrze jest zmywać z liści kurz. Nie można ich jednak
spryskiwać nabłyszczaczami, gdyż często wywołują one plamy.

 Aglonema (Aglaonema commutatum) pochodzi z cienistych lasów Indii. Dorasta
do 50 cm wysokości. Na zdjęciu - odmiana Silver Queen.
 Aspidistra (Aspidistra elatior), znana jako żelazny liść, pochodzi z
górskich lasów Japonii. Ma zgrubiałe kłącza, z których wyrastają liście
długości około 1 m.
 Dracena deremeńska (Dracena deremensis)M. w naturze jest mieszkanką Afryki
Południowej. Jej odmiana Compacta ma wąski pokrój i gęsto osadzone,
15-30-centymetrowe liście.
 Sansewieria gwinejska, zwana też wężownicą (Sansevieria trifasciata),
rosnąca dziko w Azji i Afryce. Obok typowego gatunku - jego niska odmiana
Hahnii.

Dużo słońca
Drugą grupę stanowią rośliny, które najlepiej rosną, pławiąc się w słońcu.
Są to głównie kaktusy i inne sukulenty: gasterie (Gasteria), haworsje
(Haworthia), wilczomlecze (Euphorbia), aloesy (Aloe), grubosze (Crassula),
żyworódka (Kalanchoe daigremontiana), agawy (Agava) oraz noliny (Nolina).
Wspólną cechą tych roślin jest zdolność magazynowania wody w tkance
miękiszowej. Można je uprawiać na parapetach południowych i zachodnich
okien, gdzie latem bywa bardzo gorąco (tuż przy szybie okiennej temperatura
może przekraczać 40°C), powietrze jest suche, a światło intensywne. W takich
miejscach wiele innych gatunków ginie. Zdarza się, że upał dokuczy również
sukulentom, co objawia się czerwienieniem ich liści i pędów. Starajmy się
wtedy zapewnić roślinom nieco przewiewu. Jeśli coś im naprawdę może
zaszkodzić, to z pewnością częste podlewanie, a także pobyt w zacienionym
miejscu, gdzie szybko się wyciągają.
Sukulenty wymagają przepuszczalnego podłoża, zawierającego mieszankę
gruboziarnistego piasku i gliniastej ziemi ogrodowej, bez dodatku torfu
(chłonie on dużo wilgoci), koniecznie z warstwą drenażu na dnie. Doniczki
powinny być szerokie i płytkie, koniecznie z otworem odpływowym. Ich
wielkość musi być proporcjonalna do wielkości rośliny (zbyt obszerny
pojemnik gromadzi za dużo wody). Sukulenty podlewamy ostrożnie, nie mocząc
roślin, dopiero wtedy, gdy ziemia w doniczce wyschnie - łatwo to sprawdzić
palcem. Nawozimy je raz na miesiąc lub dwa, od marca do września.
Zimą powinniśmy zapewnić sukulentom warunki do odpoczynku; w tym czasie
ustawiamy je w miejscu jasnym, ale chłodnym (temp. 10-15°C) i prawie ich nie
podlewamy.
W pobliżu południowych i zachodnich okien możemy też ustawić rośliny z
rodziny ananasowatych, zwane bromeliami. Szczególnie łatwa w uprawie jest
bilbergia, która dobrze znosi brak wody.
 Gasteria brodawkowata (Gasteria verrucosa) to mieszkanka Afryki
Południowej. Jej mięsiste, pokryte brodawkami liście osiągają 15-20 cm
długości i tworzą rozkrzewione rozety.
 Kalanchoe daigremontiana, popularnie zwane żyworódką, pochodzi z
Madagaskaru i dorasta do 50 cm. Na brzegach jej zgrubiałych liści "rodzą
się" małe roślinki.
 Grubosz (Crassula ovata) nazywany jest drzewkiem szczęścia. Rośnie dziko w
środkowej Afryce; w domu osiąga wysokość około 1 m.
 Echinopsis (Echinopsis) rośnie dziko w Ameryce Południowej. Jest
długowieczny i często kwitnie w mieszkaniach.
 Bilbergia zwisła (Bilbergia nutans) pochodzi z Ameryki Południowej. Tworzy
duże kępy, osiągające 40-60 cm wysokości. Łatwo zakwita w mieszkaniu.

Tekst: Jarosław Rak
Zdjęcia: Paweł Słomczyński.
Kwietnik 2/1999

Copyright C Prószyński i S-ka SA 1999-2000. Wszystkie prawa zastrzeżone
O prawach autorskich, czyli na jakich zasadach można korzystać z naszych
tekstów

  Strona główna    Rośliny doniczkowe    Porady        Powrót na górę